Katastrofa pod Stargardem: zginęło 12 osób. Barbakan wykoleił się 23 lata temu ARCHIWALNE SKANY I ZDJĘCIA

Grzegorz Drążek
Grzegorz Drążek
Głos Szczeciński, wydanie 6 maja 1997 roku/Marek Biczyk
Wczoraj minęły 23 lata od jednej z największych katastrof kolejowych w Polsce. W podstargardzkim Reptowie wykoleił się pociąg Barbakan. Zginęło 12 osób. Przedstawiamy skany archiwalnych wydań Głosu Szczecińskiego z maja 1997 roku i archiwalne zdjęcia Tadeusza Surmy ze szpitala, kiedy rannych odwiedzili arcybiskup i prezydent Stargardu.

"To przez to ścierwo - spocony robotnik w pomarańczowej kamizelce wskazuje palcem na miejsce po feralnej zwrotnicy, która w ostatni poniedziałek uśmierciła dwunastu pasażerów rozpędzonego do 116 km/h Barbakanu" - czytamy w materiale z Głosu Szczecińskiego Macieja Gładysiewicza, w wydaniu 10-11 maja 1997 roku.

W poniedziałek, 5 maja 1997, o godzinie 12.25 w Reptowie wykoleił się pociąg "Barbakan", relacji Świnoujście-Kraków. W wyniku nagłej zmiany położenia zwrotnicy na stacji w tej podstargardzkiej wsi, wagony od siódmego do jedenastego pociągu pospiesznego wypadły ze swojego toru i zjechały na inny, na którym stał pociąg towarowy. W platformy wbił się wagon WARS, za nim najechał wagon pierwszej klasy i jeszcze trzy inne. Zginęło dwanaście osób, ponad trzydzieści zostało rannych. Na miejsce przyjechały duże siły ratownicze z całego regionu. To była jedna z największych katastrof kolejowych w Polsce.

ZOBACZ TEŻ:

Pisk dartego metalu

W 2015 roku, kiedy w 18 rocznicę katastrofy w Reptowie pisaliśmy o niej w Głosie Stargardzkim, zastępcą komendanta Państwowej Powiatowej Straży Pożarnej w Stargardzie był Sławomir Łagonda, w 1995 roku dowódca jednostki ratowniczo-gaśniczej w tej właśnie komendzie. W 1995 roku miał za sobą dziesięć lat pracy w straży pożarnej, a pięć w komendzie w Stargardzie. To on przybył w pierwszej grupie służb ratunkowych i dowodził pierwszą częścią akcji ratunkowej w Reptowie.

- To była jedna z większych akcji ratunkowych, nie tylko kolejowych - wspominał pięć lat temu na łamach Głosu Stargardzkiego Sławomir Łagonda. - Na naszym terenie takiej wcześniej i później nie było. Na miejsce pojechały wszystkie siły ze stargardzkiej komendy i z całego powiatu. Ściągnięte też zostały z innych części naszego województwa, między innymi ze Szczecina i Goleniowa. Potrzebny był odpowiedni sprzęt do uwolnienia ludzi zakleszczonych w zniszczonych wagonach.

Ogłuszający krzyk rannych

"Właśnie wyszliśmy z WARSA i zaczęliśmy się lokować w przedziale. Nagle szarpnęło, coś strasznie zapiszczało i zaskrzypiało i rzuciło nas na ścianę przedziału. Nie wiedziałem co się stało. Leżałem na podłodze przedziału, na mnie kilku moich kolegów i sterta bagażu. Ciągle jeszcze było słychać pisk dartego metalu i ogłuszający krzyk rannych ludzi" - mówił Robert Lubczyk z Prudnika w relacji dziennikarza Głosu Szczecińskiego Marka Florysiaka w wydaniu gazety 6 maja 1997 roku.

ZOBACZ TEŻ:

W katastrofie w Reptowie zginęli mieszkańcy Choszczna, Dolic, Starej Dąbrowy, Stargardu, Świnoujścia, Lublina, Gabałtów w ówczesnym województwie kieleckim, Przęcina w woj. krakowskim, Wrześni w woj. poznańskim, Zdrojna w woj. gorzowskim. Trzy ofiary były z Choszczna, w tym dwuletnie dziecko podróżujące z ciocią pracującą w WARS-ie. Jej tożsamość, jako dwunastej ofiary katastrofy, została ustalona po kilku dniach. Wcześniej śledczy uznawali 24-letnią kobietę za zaginioną.

Rannych przetransportowano do szpitali w regionie. Mieli połamane ręce i nogi, uszkodzone kręgosłupy, urazy głowy, ogólne potłuczenia.

- Tamte czasy to były początki pogotowia lotniczego i wtedy wykorzystany został śmigłowiec ratunkowy, którym transportowano do szpitali najbardziej poszkodowanych - mówił w roku 2015 na łamach Głosu Sławomir Łagonda. - Akcja była prowadzona wielokierunkowo. Jedna grupa uwalniała ludzi z najbardziej zniszczonych wagonów, inna działała w tych wagonach, które się oderwały i odjechały dalej, kolejna prowadziła rozpoznanie całego terenu sprawdzając gdzie jest potrzebna pomoc ratowników. Centralny punkt działań był w wagonie pierwszej klasy, w którym pierwsze trzy przedziały zostały zmiażdżone. Z następnych przedziałów wyciągani byli ranni.

ZOBACZ TEŻ:

Wojewoda szczeciński ogłosił 7 maja dniem żałoby na terenie województwa szczecińskiego. Kondolencje rodzinom ofiar przesłał przebywający w Paryżu Prezydent RP Aleksander Kwaśniewski. Na miejsce katastrofy przybył wicepremier Jarosław Kalinowski, który 5 maja 1997 przebywał w Szczecinie. Premier Włodzimierz Cimoszewicz powołał komisję rządową, która zajęła się pomocą rodzinom ofiar. Arcybiskup Marian Przykucki ogłosił 12 maja dniem modlitw w intencji ofiar i rannych.

Pozostanie w pamięci

Komisja badająca przyczynę katastrofy uznała, że nie zawinił człowiek. Wykolejenie się pociągu spowodowała zwrotnica, która zmieniła swoje położenie ściągając część wagonów na tor, na którym stał pociąg towarowy. Jak ustalono, zwrotnica przestawiła się w wyniku wystąpienia w tym samym czasie różnych czynników, które same nie są zagrożeniem. Wywołane zostały drgania które przestawiły zwrotnicę. Prokuratura umorzyła postępowanie nie stwierdzając przestępstwa.

- Te wydarzenia pozostały w pamięci - podkreślał pięć lat temu na łamach Głosu Stargardzkiego Sławomir Łagonda. - W naszej komendzie nie ma już wielu uczestników tamtej akcji ratunkowej, ale się o niej pamięta, bo jest ona przedstawiana na szkoleniach kolejnych grup strażaków.

Na stacji w Reptowie stanął krzyż upamiętniający ofiary katastrofy kolejowej. Natomiast w stargardzkiej kolegiacie jest tablica pamiątkowa.

W galerii zdjęć przedstawiamy skany archiwalnych wydań Głosu Szczecińskiego z maja 1997 roku, które są w zbiorach Książnicy Stargardzkiej. Prezentujemy także archiwalne zdjęcia autorstwa Tadeusza Surmy, na których stargardzki fotoreporter uwiecznił w stargardzkim szpitalu wizytę po katastrofie arcybiskupa Mariana Przykuckiego i prezydenta Stargardu Kazimierza Nowickiego, którzy spotkali się tam z osobami rannymi w katastrofie.

W tych dużych miastach w Polsce nie ma kolei. Tysiące mieszk...

Wybierasz się w podróż pociągiem? Sprawdź, czy jest punktual...

Kiedy mogą odmówić wypłaty z AC?

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Ale czas leci...

Kurcze. Pamiętam jak dziś. Jakieś 15 min wcześniej prses Reptowo wracałem osobowym że Stargardu od dziewczyny do Szczecina. Dopiero na głównym w Szczecinie dowiedziałem się co się stało.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3