Katarzyna Baranowska: nie startuję przez problemy z kręgosłupem

Rozmawiał: Artur Dyczewski
Fot. Andrzej Szkocki
Rozmowa z Katarzyną Baranowską, zawodniczką Miejskiego Klubu Pływackiego Szczecin.

- 21 maja na 50-metrowym basenie w Ostrowcu Świętokrzyskim rozpoczną się letnie mistrzostwa Polski w pływaniu. Zawodnicy będą walczyć o medale oraz o minima na tegoroczne mistrzostwa świata, które odbędą się w Rzymie. Niestety na obu tych imprezach zabraknie pani. Dlaczego?
- Niestety tak się złożyło, że po moich trochę długich wakacjach i odpoczynku po igrzyskach w Pekinie zaczęło mi szwankować zdrowie. Mam teraz problemy z kręgosłupem i dostałam zwolnienie lekarskie do końca maja.

- Na mistrzostwach świata zabraknie także innej gwiazdy polskiego pływania Otylii Jędrzejczak, która też zrezygnowała z występu z powodów zdrowotnych. Umówiła się Pani z Otylią Jędrzejczak, że razem leczycie urazy i razem solidarnie odpuszczacie mistrzostwa?
- Nie, to wyszło przypadkiem i absolutnie z Otylią się nie umawiałyśmy.

- W tym całym Pani nieszczęściu jest też płomyk nadziei, że te problemy zdrowotne dopadły Panią w roku poolimpijskim, a to zawsze jest dobry okres, aby dokonać całkowitego remontu organizmu tak, aby później już nic nie przeszkadzało w przygotowaniach do igrzysk olimpijskich w Londynie w 2012 roku. Chyba Pani marzy o ponownym olimpijskim starcie?
- Jeżeli zdrowie mi dopisze i chęci to oczywiście jestem pełna nadziei, że uda mi się dopłynąć do Londynu.

- Na razie ćwiczy Pani delikatnie na siłowni, a kiedy rozpocznie Pani treningi na basenie?
- Mam nadzieję, że już nie długo, ale to oczywiście zależy od tego jak szybko mi przejdzie ten uraz kręgosłupa, jak szybko wzmocnię mięśnie dolne brzucha i grzbietu. Jak na razie nie mogę wykonywać ćwiczeń obciążających odcinek lędźwiowy, co też się łączy z pływaniem kraulem, delfinem i żabą. Starałam się pływać grzbietem na rozluźnienie, lecz tylko i wyłącznie z bańką w nogach. Jednak to raczej nie miało sensu, więc staram się zrzucić wagę.

- Nie brakowało opinii, że wciągnął Panią mocno świat mody i pływanie zeszło na drugi plan.
- Nie, pływam dalej i nie kończę kariery. Nigdzie i nigdy nie mówiłam, że kończę z pływaniem. Jednak pod koniec roku planuję kolejny pokaz mody.

- Czy w przyszłym roku, gdy zostanie wybudowany nowy kryty 50-metrowy basen w Szczecinie, to Kasia Baranowska wskoczy do wody i będzie trenować?
- Oczywiście. Na początku wrzucimy do wody trenera i prezydenta miasta oraz wszystkich innych ważnych notabli, a później sami z chłopcami będziemy ćwiczyć już na swoim olimpijskim basenie.

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adria
To może Ty za cżęsto chodzisz do Barrela ? Sportowiec to teżczłowiek i ma prawo do rozrywki. A tak na marginesie to spędzanie wieczorów ze znajomymi to nie pijaństwo - chyba, że Ty masz takie towarzystwo to współczuję ...
G
Gość
W dniu 21.05.2009 o 16:02, PIJAK napisał:

a może za często widzimy się w whisky barze?



Nie przesadzaj.Ona ma problemy z kręgosłupem nie z wątrobą
P
PIJAK
a może za często widzimy się w whisky barze?
Dodaj ogłoszenie