Karambol pod Szczecinkiem. Na krajowej "jedenastce" samochody wpadały na siebie jeden po drugim [wideo]

Rajmund Wełnic / gk24.pl
Karambol pod Szczecinkiem: – Dobrze, że tak się skończyło, bo gdybym uciekał na bok, to pewnie wylądowałbym w rowie i na drzewie – powiedział nam kierowca jednego z mocniej poszkodowanych aut.
Karambol pod Szczecinkiem: – Dobrze, że tak się skończyło, bo gdybym uciekał na bok, to pewnie wylądowałbym w rowie i na drzewie – powiedział nam kierowca jednego z mocniej poszkodowanych aut. Fot. Rajmund Wełnic
Udostępnij:
Karambol pod Szczecinkiem na krajowej "jedenastce": Siedem pojazdów wpadło na siebie w karambolu na trasie krajowej nr 11. Pięć samochodów jest uszkodzonych, jedna osoba trafiła do szpitala.

Do karambolu doszło w niedzielne przedpołudnie na "jedenastce" kilka kilometrów przed Szczecinkiem.

Nad morze jechał sznur pojazdów. Jak nam powiedzieli świadkowie, kolumnę otwierał czerwony nissan primera.

- Jego kierowca zachowywał się dziwnie, raz jechał bardzo szybko, to znowu zwalniał - mówi jeden z poszkodowanych w karambolu. W pewnym momencie gwałtownie zahamował, jakby chciał zjechać boczną drogę.

- Kierunkowskaz włączył, gdy już praktycznie stanął - mówi kobieta prowadząca tuż za nim citroena. Ona i samochód jadący za nią zdołał jeszcze się zatrzymać bez problemów, ale następne wpadały na siebie jeden po drugim. Czerwony nissan odjechał nie zatrzymawszy się.

Straty są poważne, kilka aut nie było w stanie kontynuować podróży. Jechali nimi mieszkańcy południa Polski zdążający nad morze, niemal w każdym samochodzie podróżowały małe dzieci. Na szczęście żadnemu z nich nic się nie stało. Karetka zabrała do szpitala w Szczecinku na obserwację jedną z pasażerek, która mocno uderzyła głową o zagłówek.

Do czasu uporządkowania drogi utrudnienia w ruchu były poważne, policja na "11" przepuszczała auta raz w jedną, raz w drugą stronę.

Zobacz także: 3maj się drogi - kronika wypadków, bezpieczeństwo na drodze

Źródło: Karambol na krajowej 11. Wszyscy śpieszą się nad morze - gk24.pl

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

k
krzyś
W dniu 11.07.2010 o 13:41, marker napisał:

Nie da się utrzymać bezpiecznej odległości podczas zderzenia się kilku pojazdów... Fizyka z podstawówki się kłania


Ale w trakcie jazdy tak. A tego właśnie zabrakło.
M
MarioVario
wyszła nasza mentalność. Wszyscy jechali "na zderzaku" żeby jakiś idiota z tyło nie wyprzedził i nie wjechał przed nas. Nie sądzę żeby w tym ogonku wszyscy jechali 90 km/h, więc można było trzymać dystans
S
Siwy
W dniu 11.07.2010 o 13:09, Likier napisał:

Powinni wybudować co 20 metrów fotoradary wtedy nie byłoby stłuczek, brawo rządzący.



Wez walnij sie cyms twardym w glowke. Radary kontroluja jedynie predkosc, czego nie kontroluja to odleglosci - kumasz ? Czy za trudne ?

Nie da się utrzymać bezpiecznej odległości podczas zderzenia się kilku pojazdów... Fizyka z podstawówki się kłania


Opowiedz to kolegom z piaskownicy

Bezpieczna odleglosc utrzymuje sie wlasníe dla tego aby do czegos takiego nie doszlo. Pozatym to nie fizyka a podstawowe ABC z naiki jazdy.

50 m odstepu to absolutne minimun !

Jezeli wiedzi sie, ze pojazd jadacy przed nami zachowuje sie dziwnie to zwieksza sie odleglosc bezpieczna i tyle. Jak widac pierwszy pojazd nie mial z tym problemu.
f
fan
W dniu 11.07.2010 o 13:41, marker napisał:

Nie da się utrzymać bezpiecznej odległości podczas zderzenia się kilku pojazdów... Fizyka z podstawówki się kłania


skoro pierwszy wyhamował to znaczy ze sie dało utrzymac odleglosc, a ze inny siedział mu na zderzaku to przywalił, pewnie jeszcze ktoś też sie wyrobił w stawce ale ktoś za nim juz nie bo miejsca lub czasu miał za mało bo ......... . a ty zawsze tak sie tlumaczysz ? wie pan panie wladzo fizyki pan nie oszuka to co ze niektorym sie udalo.
m
marker
Nie da się utrzymać bezpiecznej odległości podczas zderzenia się kilku pojazdów... Fizyka z podstawówki się kłania
L
Likier
Powinni wybudować co 20 metrów fotoradary wtedy nie byłoby stłuczek, brawo rządzący.
~xxx~
ci co zachowali bezpieczna odległość zahamowali na czas, niestety część z nich miała pecha bo jadaćy za nimi jej nie zachował i tez znaleźli się w kanapce. moze i nissan jechał dziwnie ale to tylko dodatkowa przyczyna do bycia ostrozniejszym jadąc za nim. nie jego wina
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie