Kanciarze na burcie

Piotr Jasina, 4 sierpnia 2004 r.
Rybaków w polskich portach nachodzą ludzie oferujący pośrednictwo w procedurze likwidacji kutrów. Powołują się na Agencję Rozwoju i Modernizacji Rolnictwa. Za "pomoc" żądają" ok. 20 tys. zł od kutra.

Wielu rybaków już podpisało z nimi umowy. Ostrzegamy - to oszuści, którzy usiłują wyłudzić pieniądze!

- To zwykli naciągacze - potwierdza Bogdan Waniewski, prezes Stowarzyszenia Armatorów Rybackich w Dziwnowie. - Wnioski w ARiMR każdy z armatorów może złożyć osobiście, a znaczną część wymaganych dokumentów i tak każdy zainteresowany musi kompletować sam.

Gdzie kasa, tam oszuści

Zbigniew Domaros, zastępca dyrektora Zachodniopomorskiej ARiMR podkreślił, że Agencja nie upoważniła żadnej firmy do pośredniczenia.

- Tam gdzie chodzi o duże pieniądze, a w przypadku likwidacji kutrów tak jest, zawsze pojawiają się dziwne firmy oferujące "pomoc" - powiedział w rozmowie z "Głosem" dyrektor Domaros.

- Podobnie było w przypadku składania wniosków o dopłaty do upraw. W żadnym przypadku nie upoważnialiśmy jakiekolwiek firmy do pośredniczenia. Nasi pracownicy w siedzibie Agencji w Szczecinie służą armatorom wszelką pomocą i tu należy kierować się z wnioskami. Uruchomiliśmy też punkt informacyjny w Koszalinie.

Poza tym przy każdym formularzu wniosku, który armatorzy muszą wypełnić, załączona jest instrukcja informująca o tym jak to zrobić i jakie dokumenty dołączyć.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie