Kamil Grosicki pozostał w West Bromwich Albion. Kto zyskał, kto stracił? [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Kamil Grosicki rozegrał w reprezentacji 80 spotkań. Archiwum Polska Press
Kamil Grosicki wraca do PKO Ekstraklasy - to był temat numer jeden w czasie zimowej przerwy w rozgrywkach. Zaczęło się w grudniu, skończyło przed tygodniem. Na powrót „Grosika” jeszcze poczekamy. Kto zyskał, kto stracił?

Grosicki jest wychowankiem Pogoni, tu debiutował w elicie i stąd ruszył robić karierę. Zawsze podkreślał przywiązanie do Pogoni i miasta (jest współzałożycielem szkółki Football Arena). Wiele lat temu powiedział, że na zakończenie kariery wróci pograć do Szczecina.

Obecnie ma 32 lata, więc jeszcze nie czas kończyć kariery, ale właśnie tej zimy było gorąco w temacie powrotu. Pierwsze sygnały pojawiły się w grudniu, później wracały i przycichały. I tak kilka razy do końca okienka transferowego w Polsce (24 lutego).

- Za mną jedna z najważniejszych decyzji w karierze. Zostaję w WBA i walczę o pierwszy skład oraz grę w Premier League i grę w Reprezentacji Polski. Sytuacja nie jest łatwa, ale ja nigdy nie pękam i nigdy się nie poddaję – napisał Kamil Grosicki na Twitterze.

Grosicki jest zakochany w Premier League, ale po raz drugi się od niej odbił. Z Hull spadł, z West Bromwich Albion awansował, ale nie grał. Nie pomogła mu nawet zmiana trenera. W grudniu zaliczył jeden epizod, w styczniu zagrał w 2 meczach w pierwszym składzie. W lutym poza kadrą zespołu.

Kibice Pogoni namawiali go, by wrócił już teraz. „Pomóż zdobyć mistrzostwo” - zachęcali. Nawet prezes Jarosław Mroczek przyznał, że rozmawiali, ale bez konkretów. Do Grosickiego zapukała też Legia (grał tam w przeszłości), ale też do zawiązania współpracy nie doszło.

Kwestia transferu miała różne etapy. Początkowo Grosicki nie chciał wracać do Polski, a szukał innego kierunku. Gdy zabrakło ofert – był skłonny wrócić do ekstraklasy. Problemem były finanse. WBA nie kwapiło się, by opłacać jego kontrakt w części do czerwca, a i pojawiły się sygnały, że nie pali się do szybkiego rozwiązania umowy. Grosicki w Anglii zarabia ok. 40 tys. funtów tygodniowo. Nikt w Polsce by mu tyle nie dał. Pod koniec okienka zakulisowe problemy nawarstwiały się, a pojawił się też sygnał, że Pogoń nawet i by dźwignęła kontrakt, ale nie jest do tego w pełni przekonana. Ostatecznie Grosicki pozostał w Anglii. Pod jego oświadczeniem pojawiło się 330 wpisów: pochwalnych, smutnych, a najwięcej złośliwych. Wybraliśmy kilka:

- „Wbrew pozorom to bardzo dojrzała, biznesowa decyzja. Facet ma 33 lata, nigdzie już tyle nie zarobi. Mam nadzieję, że problemy z hazardem już za nim. Może przestał bujać w obłokach i chce zabezpieczyć rodzinę. Oby tak było! Powodzenia!”

- „Walcz, a od nowego sezonu do Pogoni, bo to ostatni gwizdek”

- „Trzy$maj się! Kup sobie dobry telewizor na Euro”

- „Twój wybór. Lepszy niż przejście do Legii i mocne popsucie sobie wizerunku w Szczecinie”

- „Jeżeli nie miałeś lepszych ofert to dobra decyzja, jednak jeśli chodzi o obecny klub, niestety, uważam, że możesz czuć się oszukany, bo prezentujesz formę i umiejętności na pierwszą 11”

- „Kwestia priorytetów. Jedni wolą zagrać na EURO, inni mieć wypchany portfel. Sądzę, że do końca sezonu, zagrasz tyle razy w Premier League, co ja, mój tata, dziadek, babcia i pies Pluto”

Grosicki był i jest w nieciekawej sytuacji. Gdyby wrócił do Polski i zdobył mistrzostwo – zostałby bohaterem, a miejsce w kadrze na Euro pewnie miałby pewne. Ale gdyby wrócił, nic nie wygrał, a formą by nie błyszczał (pamiętajmy, że w Anglii od pół roku grał sporadycznie) to znalazłby się w ogniu krytyki. Został w Anglii, gdzie ma kontrakt do końca czerwca. Jeśli nie będzie grał – nie wiadomo, czy zaufa mu Paulo Sousa, nowy selekcjoner polskiej kadry. Pewnie obaj panowie już rozmawiali o tej sytuacji. Może być też tak, że WBA zaraz pogodzi się ze spadkiem i zacznie budować skład na nowy sezon. Może z „Grosikiem”? Wtedy i w angielskiej elicie skrzydłowy trochę by pograł wiosną.

Paulo Sousa za kilka dni ogłosi swoje pierwsze powołania do kadry. Biało-Czerwoni pod koniec marca rozpoczną eliminacje do mundialu i to będzie jedyny test przed Euro. Grosicki czeka, ale dużo wskazuje, że otrzyma powołanie i wtedy będzie musiał przekonać selekcjonera. Dla niego wyjazd na Euro to też większa szansa na dobry kontrakt od nowego sezonu (mówi się o Arabii czy MLS). Bez udziału w ME – nie będzie miał tak mocnych argumentów w negocjacjach.

A kluby? Legia zatrudniła Ukraińców i Albańczyka, a Pogoń Rafała Kurzawę.

- To był dobry transferowy okres dla naszego klubu - skwitował Kosta Runjaic, trener Pogoni.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie