Jestem pod wrażeniem

prz, 23 sierpnia 2004 r.
Radość Bogusława Baniaka była ogromna.
Radość Bogusława Baniaka była ogromna. Marcin Bielecki
Trener Baniak był pod wrażeniem gry swoich piłkarzy. Chwalił ich za zaangażowanie i wolę walki.

- Nie musiałem nawet w przerwie motywować moich chłopców. Zrobił to sędzia, który najpierw ukarał zespół czerwoną kartką, a potem wyrzucił z boiska Magdonia - powiedział już na spokojnie Bogusław Baniak, szkoleniowiec Pogoni.

Trener portowców był szczególnie pod wrażeniem gry swojego zespołu w II połowie.

- W ciągu dwóch ostatnich tygodni wykonaliśmy tytaniczną pracę na siłowni i w Lasku Arkońskim. Na boisku widać było efekty tej pracy - stwierdził szkoleniowiec.

Zupełnie w innych nastrojach był trener Lecha Czesław Michniewicz. Już na drugi dzień po meczu zarządził swoim piłkarzom specjalną odprawę. Futboliści z Poznania musieli m.in. obejrzeć film dokumentalny o Robercie Korzeniowskim i jego woli zwyciężania.

Ma to zmotywować lechitów do skutecznej gry w pucharze UEFA z Terekiem Grozny. Michniewicz wyliczył, że jego piłkarze w drugiej połowie mieli około 40 niecelnych podań i ponad 20 razy faulowali.

Nie wykorzystywali też swojego asa atutowego Łukasza Madeja. Zdaniem fachowców Lech znajduje się w takim samym dołku, jak Pogoń dwa tygodnie temu.

Z notatnika trenera Baniaka

Czytaj w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie