Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Jechał pod prąd ulicą Wojciecha. Nie miał prawka, tylko dowód kolegi

Marek Łagocki
Mężczyźni jechali na budowę. Mieli demontować rusztowanie.
Mężczyźni jechali na budowę. Mieli demontować rusztowanie. Fot. Archiwum
Jechał pod prąd i spanikował, bo zobaczył straż miejską. Podczas kontroli okazało się, że nie miał prawa jazdy i legitymował się nieswoim dowodem osobistym. Mężczyzna jechał z kolegami na budowę w okolicach al. Wojska Polskiego w Szczecinie.

Około godziny 7:30 na ul. św. Wojciecha kierujący samochodem osobowym jechał pod prąd. Przejeżdżający patrol straży miejskiej zdenerwował mężczyznę, który spanikował i zatrzymał pojazd. Uwagę funkcjonariuszy wzbudziły całkowicie zaparowane szyby pojazdu, co sugerowało, że kierowca mógł być nietrzeźwy. Na miejsce wezwano radiowóz.

- Po kilku minutach kierujący osobówką oznajmił osłupiałym funkcjonariuszom, że nie ma prawa jazdy, ponieważ zostało mu zabrane 20 sierpnia za jazdę po alkoholu - relacjonuje Joanna Wojtach ze straży miejskiej. - Mężczyzna

Kierowca podczas sprawdzania w bazie danych figurował jako osoba zbierająca punkty karne. W systemie nie było jakiejkolwiek adnotacji, że prawo jazdy zostało mu zatrzymane. Strażnicy wypisali kierującemu mandat w wysokości 500 złotych oraz 5 punktów karnych za wykroczenie, jakiego się dokonał.

Wydawałoby się, że jest to koniec interwencji. Niestety, mężczyzna podczas podpisywania mandatu podpisał się innym nazwiskiem. Wtedy strażnicy zorientowali się, że posługuje się nieswoim dowodem.

- Kierujący w naszej asyście został doprowadzony do komisariatu Szczecin Śródmieście przy ul. Kaszubskiej - dodaje Wojtach. - Mężczyzna tłumaczył, że dowód omyłkowo wziął od kolegi, który również jechał w tym pojeździe i wyglądał na nietrzeźwego. Dopiero po dłuższych negocjacjach pokazał swój dokument. Z naszej strony został ukarany mandatem za wykroczenie. Obecnie policja prowadzi czynności w jego sprawie. Najprawdopodobniej zostanie skierowany wniosek do sądu. Kierowca był trzeźwy.

- Mężczyźni jechali na budowę położoną niedaleko - dodaje rzeczniczka. - Mieli demontować rusztowanie.

Czytaj e-wydanie »

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński