Jarmark Jakubowy 2014 za nami. Było coś dla ciała i coś dla ducha [zdjęcia]

Małgorzata Klimczak
Oprócz dobrego jedzenia, podczas Jarmarku Jakubowego na odwiedzających czekały takie atrakcje jak koncerty, turniej strzelecki czy pokaz ratownictwa Straży Pożarnej.
Oprócz dobrego jedzenia, podczas Jarmarku Jakubowego na odwiedzających czekały takie atrakcje jak koncerty, turniej strzelecki czy pokaz ratownictwa Straży Pożarnej. Sebastian Wołosz
Tatar z gęsi został najlepszą potrawą regionalną w konkursie "Smaki regionów". Zwycięzców poznaliśmy podczas Jarmarku Jakubowego.

Najlepsze produkty spośród 65 zostały wybrane w kategoriach potrawy z mięs, potrawy z ryb, produkty mleczne, miody, produkty pochodzenia roślinnego, przetwory z warzyw, produkty zbożowe, cukiernicze, napoje bezalkoholowe, alkoholowe i inne produkty.

Uczestnicy konkursu przyjechali z całego regionu. A pyszne potrawy regionalne można było także zjeść na pl. Orła Białego, gdzie w ramach Jarmarku Jakubowego wystawiło się około 180 wystawców z całej Polski i z zagranicy. Na stoiskach można było spróbować między innymi: miodu, pieczywa oraz koziego sera, oscypków, wędlin - tych lokalnych i zza Buga oraz wielu pyszności. Wśród wystawców licznie prezentowali się także artyści rękodzielnicy i wytwórcy produktów tradycyjnych i regionalnych.

Oprócz dobrego jedzenia, podczas Jarmarku Jakubowego na odwiedzających czekały takie atrakcje jak koncerty, turniej strzelecki czy pokaz ratownictwa Straży Pożarnej.

Na scenie, oprócz zespołów regionalnych, pojawił się zespół Poparzeni Kawą Trzy, a gwiazdą Jarmarku był Zbigniew Wodecki.

Nad całością przedsięwzięcia czuwała parafia katedralna pod wezwaniem Św. Jakuba Apostoła w Szczecinie. Sama uroczystość towarzyszy odpustowi parafialnemu i nawiązuje do dawnej tradycji odpustów - połączonych z jarmarkami i barwnymi występami, które przyciągały rzesze ciekawych mieszczan i chłopów.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej ze Szczecina

Było coś dla ducha, coś dla ciała i...coś dla biznesu. Okazuje się, że podobno (inaczej niż w latach ubiegłych i nie biorąc pod uwagę ministoisk z oscypkami), pozwolenie na handel serami miała tylko jedna osoba. Ta sama, która jest opisywana na stronie przykatedralnego sklepu z jarmarkowymi produktami. Przypadek? Nie sądzę... Podobno inne stoiska, które miały sery, były pacyfikowane przez służby organizatora i przez rzeczonego serowara. Plus za pomysłowość. Taki monopol na pewno zapewnia odpowiednie wpływy do kasy producenta serów i parafii. Warto się tym zainteresować.

 

Dodaj ogłoszenie