MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jakub Cicio: Pomysłów na rozwój Czarnych Szczecin nam nie brakuje [ZDJĘCIA]

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Na początku Czarni to był tylko zespół seniorów, ale teraz mocno rozwija się również klubowa akademia.
Na początku Czarni to był tylko zespół seniorów, ale teraz mocno rozwija się również klubowa akademia. Krzysztof Kaczmarek Fotografia
Zaczynaliśmy na dziewiątym poziomie rozgrywkowym, dziś jesteśmy na siódmym szczeblu i chcemy iść dalej. Nie mamy presji, nie musimy, ale chcemy co roku walczyć o najwyższe lokaty i włączać się do walki o awans – mówi Jakub Cicio, prezes i jednocześnie trener Czarnych Szczecin.

W tym roku Czarni obchodzą mały jubileusz. To już pięć lat, jak zespół pod tą historyczną nazwą wrócił do rozgrywek ligowych. Dziś klub funkcjonuje nie na boisku przy ul. Chopina, ale przy Hożej. I nie jest to tylko zespół seniorów, ale coraz prężniej funkcjonuje też klubowa akademia dla chłopców i dziewczynek.

Środek tabeli Klasy A to był poziom, którego Pan oczekiwał po pięciu sezonach pierwszego zespołu?
Jakub Cicio, prezes i trener Czarnych Szczecin: Ligę skończyliśmy w górnej połówce tabeli i to jest solidne miejsce, ale ambicje i możliwości mieliśmy większe. Jesienią zmagaliśmy się z absencjami w meczach z kluczowymi rywalami, co zepchnęło nas do środka tabeli. Zimą świetnie weszliśmy w rozgrywki o Puchar Prezesa, gdzie zajęliśmy trzecie miejsce w województwie, ale odbiło się to na lidze. Pierwsze wiosenne zwycięstwo zanotowaliśmy dopiero w siódmej kolejce i od tamtej pory jesteśmy niepokonani.
Jakie są perspektywy przed drużyną? W której lidze chcielibyście być podczas kolejnego małego jubileuszu?
W wyższej. Zaczynaliśmy na dziewiątym poziomie rozgrywkowym, dziś jesteśmy na siódmym szczeblu i chcemy iść dalej. Nie mamy presji, nie musimy, ale chcemy co roku walczyć o najwyższe lokaty i włączać się do walki o awans. Celem każdego zespołu seniorskiego powinno być wygranie swojej ligi - zdobycie własnego mistrzostwa i do tego dążymy.

Czy w dalszym ciągu będzie Pan łączył role szefa klubu z pozycją trenera?
Na ten moment nic się tu nie zmienia, choć trzeba podkreślić, że miałem blisko roczną przerwę i tak naprawdę dopiero wracam do pełni pracy. W roli prezesa klubu czeka mnie jeszcze sporo zadań do zrealizowania, dlatego gdy przyjdzie rozdzielić te dwie funkcje, prędzej zmienimy trenera pierwszej drużyny niż sternika klubu. Zresztą przygotowujemy powoli grunt pod tę zmianę i dziś mogę powiedzieć, że będzie to przedostatni lub ostatni sezon ze mną w roli szkoleniowca.

Krócej funkcjonuje Akademia Czarnych. Na tle innych szkółek piłkarskich ze Szczecina jakby Pan ocenił jej poziom?
Postawiliśmy sobie za priorytet szkolenie dzieci i młodzieży i w tym celu zatrudniliśmy rok temu trenera Filipa Mrzygłoda jako szefa pionu sportowego. Jego obecność pozwoliła nam usystematyzować szkolenie i na kilku poziomach zadomowić się w najsilniejszych grupach turniejowych województwa. Zatem sportowo rozwijamy się w zadowalającym tempie. Mijający sezon przyniósł nam kilka nowych projektów, które uzupełniły podstawowe szkolenie: Program Treningu Indywidualnego dla wyróżniających się zawodników z najstarszych grup. Jest to forma nagrody za postawę w treningu i zaangażowanie. Drugim są treningi koordynacyjno-motoryczne, cotygodniowa dodatkowa jednostka treningowa dla chętnych zawodników, w której duży nacisk kładziemy na rozwój koordynacji ruchowej. Nasi zawodnicy mają też możliwość trenować i grać ze starszymi rocznikami, w ten sposób doceniamy wyróżniających się zawodników i stawiamy im kolejny szczebel na drabinie rozwoju. W nowym sezonie uruchomimy kolejny projekt: najstarsze grupy będą miały dodatkowe dedykowane zajęcia w ramach treningu pozycyjnego oraz formacyjnego. Takie rozwiązania stosują najlepsze akademie w kraju dlatego wzorujemy się na nich i konsekwentnie uzupełniamy naszą ofertę szkoleniową.

Fuzja z Akademią Mistrzów Futbolu jest już całkowicie zakończona? Ilu zyskaliście, a ilu straciliście trenerów i zawodników?
To ciekawe zagadnienie, bo mamy teraz podobną liczbę zawodników i zawodniczek co zaraz po fuzji. Po pierwszym sezonie część zawodników z AMF-u odeszła, bojąc się niespodziewanego i my to zupełnie rozumiemy. Ci którzy zostali - szczególnie w młodszych grupach - są zadowoleni z naszej pracy, a na horyzoncie pojawiają się też Ci, którzy odeszli rok temu. Fuzja była niesamowicie trudną operacją, tym bardziej cieszy nas fakt, że mamy ją już za sobą i funkcjonujemy jako jeden zwarty klub. Widać to po współpracy rodziców przy okazji rozgrywek „Pierwsza Piłka”, gdy trzeba przyjąć gości ciastem i lemoniadą. Co ciekawe w nowym sezonie najprawdopodobniej zobaczymy na ławce trenerskiej duet, który już kiedyś współpracował właśnie w AMF-ie: od lipca do Czarnych dołączy trener Paweł Rozpondek, na co dzień trener kadry województwa 2008, pracujący w Pogoni Szczecin oraz do końca czerwca także w Arkonii. Jeszcze jeden ciekawy transfer do sztabu naszej akademii czeka nas w sierpniu, ale to jeszcze nie moment na ogłoszenie.

Bierzecie udział w Certyfikacji Polskiego Związku Piłki Nożnej?
Tak. W tym roku przystąpiliśmy do programu Zielonej Certyfikacji PZPN dla szkółek i akademii piłkarskich w Polsce i na tym etapie otrzymaliśmy już zieloną gwiazdkę. W maju zaprosiliśmy na Hożą Mobilną Akademię Młodych Orłów, która poprowadziła szkolenie dla trenerów. Jeszcze w tym samym miesiącu odwiedzili nas pracownicy MAMO z wizytą edukacyjną. Obserwowali treningi, sporządzali notatki, a potem omawialiśmy je do późnych godzin wieczornych. Wizytatorzy podkreślali nasz spory potencjał a takie słowa wyzwalają dodatkowe pokłady energii do pracy.

Spore zaangażowanie w szkolenie dziewczynek to odgórny - związkowy nacisk czy pomysł na poszerzenie oferty?
To nasza własna inicjatywa. Wiemy, że liczba dziewcząt i kobiet grających w piłkę jest w Polsce wciąż niewielka, dlatego proces budowy żeńskiej odnogi toczy się swoim tempem. Sikorki, bo tak nazywamy nasze grupy dziewczęce są coraz bardziej zgrane i dobrze się rozwijają. We wrześniu uruchomimy dla nich duży projekt pod nazwą „Dziewczyny wchodzą do gry”. Lubię przytaczać przykład Stanów Zjednoczonych, gdzie każdy College ma swoją żeńską reprezentację piłki nożnej. Dlatego chcemy zbudować strukturę szkolenia dziewcząt w każdym wieku.

Jak układa się Wasza współpraca z Miastem i innymi partnerami?
Dobrze. Wydział Sportu jest ważnym Partnerem Czarnych i ta współpraca powinna w końcu zaowocować większymi konkretami. Nasze działania oceniane są dobrze i wpisują się w wizję Magistratu. Wciąż jednak nie możemy przebić pewnego pułapu finansowego, co mocno utrudnia nam konkurowanie ze starszymi szczecińskimi klubami. Chcemy jesienią wyjść z pewną inicjatywą, która może zmienić optykę Urzędu i skorygować warunki współpracy. Dobre relacje mamy także z innymi instytucjami: w ramach programu Marszałkowskiego „Społecznik”. Sfinansujemy m.in. akcję „Podwórko”. Także w ramach współpracy z partnerami planujemy zakup małego busa, ale wciąż pracujemy nad domknięciem budżetu tej inwestycji. W drugim półroczu będziemy pracować nad pozyskaniem finansowania dla kolejnych inicjatyw, takich jak szkolenia, sprzęt sportowy, czy najem i utrzymanie boisk. Naszym zadaniem będzie pozyskanie kilku nowych partnerów, którzy będą chcieli wykorzystać nasz potencjał i dotrzeć do odbiorcy ze swoimi usługami.

Pracujecie już przy organizacji Festynu Charytatywnego? Kiedy kolejna edycja i co o niej już wiemy?
Za nami cztery edycje, które weszły już trwale do naszego kalendarza. To takie nasze coroczne jesienne święto, w którego organizacji pomaga mnóstwo rodziców i zawodników z klubu. Praca społeczna wolontariuszy to wspaniała postawa, którą przy tego typu imprezach chcemy promować i zaszczepiać u naszych wychowanków. Kolejna edycja odbędzie się jak zwykle na przełomie lata oraz jesieni, ale nie wiemy czy uda się zorganizować to na Hożej. Przed nami modernizacja obiektu, a więc i jego wyłączenie, dlatego rozważamy zmianę lokalizacji lub terminu Festynu. Czekamy jeszcze na szczegóły od magistratu.

Mocno zaangażowaliście społeczeństwo, by projekt modernizacji stadionu przy Hożej wygrał w SBO. Wkrótce mają rozpocząć się prace.
Zakres prac odpowiada zgłaszanym przez nas projektom, dlatego nie możemy narzekać. Cieszymy się, że już lada dzień ruszy realizacja zadań, bo są one niezbędne do dalszego rozwoju Czarnych oraz zwiększą atrakcyjność obiektów sportowych Zachodniopomorskiego Centrum Edukacji Morskiej i Politechnicznej w Szczecinie. To jest też właściwy moment, żeby podziękować pani Dyrektor Elżbiecie Moskal za udaną, wieloletnią już współpracę. Jako klub chcemy wspierać szkołę na Hożej, a modernizacja będzie jednym z lepszych owoców współpracy. Jesienią przygotujemy wspólnie kolejne plany inwestycyjno-modernizacyjne i poszukamy na nie finansowania. A wracając do SBO: mówi się, że porażka jest sierotą a sukces ma wielu ojców. To prawda, ale my wyraźnie podkreślamy, że zwycięstwo w SBO i realizacja tych zadań to nasz wspólny sukces - pracowników i uczniów szkoły, zawodników klubu i ich rodziców oraz najbliższych, a także kibiców i mieszkańców Szczecina, którzy oddali swoje głosy na nasze projekty.

Jak będziecie funkcjonować w czasie prac modernizacyjnych?
Nasze treningi i mecze będą przeniesione na inne boiska w Szczecinie i okolicach. Aktualnie pracujemy nad dopięciem grafiku na okres sierpień - październik, aby nie uciekł nam żaden trening.

Jak Czarni spędzą miesiące wakacyjne?
Jeszcze w czerwcu wybieramy się na obóz rekreacyjno-sportowy, gdzie oprócz treningów i sparingów piłkarskich będziemy grać w siatkówkę, koszykówkę, tenisa, ale także pływać kajakami, motorówkami czy nurkować. Jak co roku potrenujemy i pobawimy się na pojezierzu drawskim. W sierpniu czeka nas zgrupowanie sportowe w Kotlinie Kłodzkiej oraz dwa turnusy sportowych półkolonii. Powtórzymy także bardzo udaną inicjatywę z zeszłego roku. Przez całe wakacje zapraszamy dzieci i młodzież na „Podwórko na Hożej”. W każdy wtorek i czwartek od 17:00 do 18:30 będziemy pełnili dyżury na Hożej, czekając na wszystkich chętnych, którzy chcą pograć z nami w piłkę. Trenerzy udostępnią piłkę, pompkę, znaczniki, bramki i będą czuwać nad bezpieczeństwem uczestników meczu. W ten sposób, chcemy zrobić coś dobrego dla wszystkich mieszkańców osiedla Żelechowa.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Sensacyjny ruch Łukasza Piszczka

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński