Jak w święta uniknąć bólu brzucha. Jedzmy z umiarem

Ilona Stec
Takie smakowite wielkanocne wypieki są wielką pokusą dla każdego łasucha. Niestety, osoby będące na diecie cukrzycowej i "sercowej” powinny unikać mazurków, babek i serników w polewach z lukru i czekolady.
Takie smakowite wielkanocne wypieki są wielką pokusą dla każdego łasucha. Niestety, osoby będące na diecie cukrzycowej i "sercowej” powinny unikać mazurków, babek i serników w polewach z lukru i czekolady. Radosław Brzostek
Świątecznym potrawom trudno się oprzeć. Kiełbasa, żurek, jajka w majonezie, szynki, pasztety, pieczenie, sernik i babka. Jeść można wszystko byle z umiarem.

Nawet najbardziej konsekwentni zwolennicy zdrowego odżywiania się, w święta pozwalają sobie na więcej kulinarnego luzu. Ważne jest tylko, by się nie przejadać, rozsądnie z umiarem sięgać po potrawy ciężej strawne, które w nadmiarze mogą zaszkodzić i unikać tych, których z powodu choroby jeść absolutnie nie wolno.

- Ja sama udzielam swoim pacjentom w święta pewnej "dyspensy", nawet na odrobinę alkoholu - mówi doktor Danuta Cybulska, diabetolog z koszalińskiej "Polikliniki" MSWiA, opiekująca się pacjentami chorymi na cukrzycę. - Przecież życie jest życiem. Zawsze staram się jednak uświadomić im, że mimo świąt, choroba wciąż jest i należy o tym pamiętać.

Wieprzowa szynka z ukrytym tłuszczem

Co bez większego uszczerbku na zdrowiu zatem jeść wolno? - To, co w święconce: jajko, wędlinę, pieczywo, ciasto - na pewno tak, byle w rozsądnych ilościach.

Kawałek kiełbasy, nawet białej nie zaszkodzi, ale szynką wieprzową lepiej się nie objadać, nawet, jeśli na pierwszy rzut oka wydaje się chuda, bez odrobiny tłuszczyku. Chuda jest tylko szynka wołowa. Wieprzowa zawiera dużo ukrytego tłuszczu. Znacznie mniej kaloryczna jest już polędwica.

Do wszystkich posiłków bardzo wskazane byłyby sałatki z surowych warzyw, bez majonezu jednak, a co najwyżej z niewielkim dodatkiem oliwy. Na deser zalecałabym owoce, do tego ewentualnie kawałek świątecznego ciasta - radzi pani doktor.

Niestety, na ogół jest tak, że jednym kawałkiem raczej trudno się zadowolić, gdy piecze się dwa, trzy a nawet więcej różnych ciast i każdego trzeba spróbować. Lepiej jednak zaserwować sobie kawałek po każdym posiłku niż nałożyć na talerzyk każdego ciasta po kawałku i zjeść wszystko od razu.

Na diecie

Osoby chore na cukrzycę i choroby układu krążenia - bo mają one podobną dietę - nawet w czasie świąt powinny starać się jeść chude wędliny i mięso, a ponadto ryby (można zarówno chude, jak i tłuste). W ich świątecznym menu powinno też znaleźć się dużo warzyw i owoców, a ponadto odtłuszczone produkty i przetwory mleczne oraz gruboziarniste pieczywo.

Odrobina oleju do potraw nie zaszkodzi, ale majonez już zdecydowanie jest odradzany. W niewielkich ilościach dozwolone jest i ciasto, ale też nie każde. Najlepsze byłoby drożdżowe, jednak bez kruszonki i lukrowej polewy.

Można też pozwolić sobie na kawałeczek sernika, z bakaliami nawet, byle bez podkładu z ciasta i bez polewy, czyli - wiedeński, ewentualnie sernik "na zimno" z galaretką i owocami. Inne ciasta, lepiej sobie darować.

Osoby chore na schorzenia wątroby powinny zdecydowanie unikać potraw tłustych, smażonych, pieczonych, duszonych, smalcu, majonezu. Powinny też ograniczyć jedzenie jajek.

Zalecane są natomiast potrawy gotowane, najlepiej na parze, a także produkty bogatowęglowodanowe. Ciasta zatem osoby będące na diecie wątrobowej odmawiać sobie nie muszą.

Pijmy wodę mineralną

W trakcie świątecznego objadania się nie wolno zapominać o dostarczeniu organizmowi odpowiednich ilości płynów. Wskazane jest pić dużo wody mineralnej. Zaleca się też herbatki - ziołowe, owocowe, a także - w zależności od indywidualnych upodobań - herbatę zieloną, białą albo czerwoną, które zawierają wiele różnych mikroelementów. Poprawią one trawienie.

Na spacer, na rower

W święta, celebrując posiłki w rodzinnym gronie, dużo więcej czasu spędzamy przy stole niż zazwyczaj. Dłużej jednak niż dwie - trzy godziny nie sposób wytrzymać. Od czasu do czasu trzeba zrobić sobie przerwę w świątecznym biesiadowaniu i odejść choć na trochę od stołu.

Ale nie na fotel, przed telewizor, ani do komputerowego biurka. Dobrze byłoby "zgubić" to, co się zjadło i wybrać się na spacer. Ale porządny, trwający przynajmniej półtora - dwie godziny.

Zapanował już taki dobry zwyczaj, że ludzie po świątecznych posiłkach jadą całymi rodzinami na nad morze, idą pospacerować do lasu albo wsiadają na rowery. Żeby "zgubić" tylko 20-gramowy plaster szynki (50 kalorii) trzeba przez 12 minut spacerować albo przez 6 minut jeździć na rowerze. A przecież do zgubienia jest jeszcze jajko - 70 kalorii, majonez - łyżka to kolejne 50 kalorii, żurek, biała kiełbasa, ciasto...

Jest się czego w święta pozbywać. Namawiajmy też do spacerów starsze osoby, które na ogół mało się ruszają, a powinny. Bo choroby układu krążenia i cukrzyca najczęściej ich dotyczą. Niech wyjdą z domu przynajmniej dwa razy dziennie, niech pospacerują choć 30 - 40 minut. Mogą zabrać na spacer wnuczka albo pieska.

Źródło:
Świąteczne obżarstwo. Jeść można wszystko, byle z umiarem - gk24.pl

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie