Jak Ptak załatwił papiery Milara

prz, 21 sierpnia 2004 r.
Polski Związek Piłki Nożnej zatwierdził do gry Urugwajczyka Claudio Milara na 40 minut przed meczem!

- Jak załatwiliśmy certyfikat Urugwajczyka? Było to trochę skomplikowane. Jak wiadomo, między Brazylią a Polską jest znaczna różnica czasu. Kiedy Brazylijska Federacja Piłkarska zaczynała pracę, u nas była godzina 18-ta i w PZPN już od dwóch godzin nikogo nie było. Poprosiłem jednego z przedstawicieli związku, by został dłużej i czuwał przy faksie - mówił Antoni Ptak, właściciel klubu.

Trzeba przyznać, że sprowadzenie Claudio Milara było strzałem w dziesiątkę. Urugwajczyk od razu stał się ulubieńcem publiczności. Zadziwił wszystkich techniką i zachwycił inteligencją. Nic dziwnego, że menedżer portowców Dawid Ptak po golu Milara podniósł ręce w geście triumfu. To było też jego zwycięstwo.

Co mówili po meczu?

Czytaj w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie