Zamknij

Głos Szczeciński

Jak przyjąć księdza po kolędzie. Co wypada, a co nie podczas wizyty duszpasterskiej [Kolędowy savoir-vivre]

Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze [1/9] Następne

JEŚĆ, NIE JEŚĆ?

Wizyta duszpasterska to stały element polskiego krajobrazu. Tradycyjne odwiedzanie wiernych przez księży rozpoczyna się tuż po świętach i - w zależności od wielkości parafii - przeciąga do pierwszych dni a nawet tygodni nowego roku. Dla wielu kolęda to jednak nie tylko okazja do spotkania z miejscowymi duszpasterzami i wymiany poglądów, a przede wszystkim... powód do stresu. Jak zorganizować spotkanie, żeby obyło się bez wpadek?

Celem wizyty duszpasterskiej jest poznanie parafian dlatego księża często proszą, żeby - w miarę możliwości - obecni byli wszyscy domownicy. A co z ewentualnym poczęstunkiem?

- Na wsiach ksiądz do zastawionego stołu zapraszany jest w wielu domach. W mieście, gdzie do odwiedzenia ma więcej mieszkań i wizyty są krótkie, zwykle kurtuazyjnie oferowana jest kawa lub herbata, czy ciasto. Nie ma się jednak co obrażać, jeśli gość nie skorzysta z naszej propozycji - trzeba mieć na uwadze, że każdy ma swoje możliwości - śmieje się Mikołaj, były ministrant.

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy