Jagiellońska: Tajemniczy pakunek w kantorze, straszak?

Marek Łagocki, Maciej Janiak
W piątek zablokowana została ulica Jagiellońska od Boh. Warszawy do szpitala policyjnego.
W piątek zablokowana została ulica Jagiellońska od Boh. Warszawy do szpitala policyjnego. Marek Łagocki
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jak ustalił portal gs24.pl, w kantorze przy ul. Jagiellońskiej w Szczecinie, przed samym zamknięciem zamaskowany mężczyzna pozostawił reklamówkę, z której wystawały różnokolorowe kabelki.

Akcja na Jagiellońskiej. Ewakuacja mieszkańców

Pakunek po godzinnej akcji ewakuacyjnej został zneutralizowany na miejscu przez policyjnych pirotechników. Policja szuka sprawcy.

W piątek, krótko przed godziną 18, do kantoru przy Jagiellońskiej wszedł zamaskowany mężczyzna, który pozostawił podejrzaną reklamówkę. Zaniepokojony znaleziskiem pracownik kantoru powiadomił o fakcie policję. Krótko po godzinie 18-tej syreny radiowozów zawyły w całym centrum. Na miejsce pojechała również straż pożarna oraz pogotowie. Po chwili zablokowana została ulica Jagiellońska od Boh. Warszawy do szpitala policyjnego.

Po rozpoznaniu sytuacji, na miejscu pojawili się również policyjni technicy wraz z psami. Policjanci i strażnicy miejscy rozpoczęli ewakuację pracowników pobliskich sklepów.

Łącznie ponad sto osób zostało ewakuowanych. Kilkanaście minut po godzinie 19-tej jeden z pirotechników ubrany w specjalny kombinezon wynosi reklamówkę na metalowym kiju. W podwórzu za garażami pakunek został zneutralizowany.

Policja w tej chwili poszukuje sprawcy zamieszania. Ze względu na dobro postępowania, nie udziela szczegółowych informacji. "Głos" dowiedział się, że pakunek, który znaleziono na miejscu zdarzenia, okazał się atrapą. Został na miejscu zneutralizowany przez policyjnych pirotechników.

- Nie zawierał materiałów wybuchowych, gdyby tak było zostałby wywieziony na poligon i tam zdetonowany - tłumaczą policjanci.

Można zadać pytanie, że skoro ładunek był atrapą, to czemu neutralizowali go pirotechnicy? Jak pisaliśmy, policja nie chce zdradzać żadnych szczegółów i rozmawiać o sprawie.

W kantorze zainstalowany był monitoring. Policyjni technicy zabezpieczyli zapis z kamer.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

s
sss
bez kitu pytanie autora to głupota roku.Jasnowidzow tam nie bylo wiec przyjechali pirotechnicy zajac sie ladunkiem a ze sie okazal atrapą to go zneutralizowali - a co mieli jeszcze op kolegow dzwonic "chlopaki to nie wybuchnie, wiec to wy cos z tym zrobcie"?
S
Szczecinianin
Drogi autorze artykułu, w odpowiedzi na Twoje .......... pytanie: "skoro ładunek był atrapą, to czemu neutralizowali go pirotechnicy?" mogę Ci jedynie uświadomić, że były to względy bezpieczeństwa i do naturalizacji ładunków wybuchowych, w tym również atrap takich ładunków (o tym, że coś jest atrapom, najczęściej dowiadujemy się już po rozbrojeniu) niestety nie nadaje się Pani Jadzia z warzywnego, ale specjalnie przeszkolony do tego pirotechnik.
Moja rada: .............

Serdecznie pozdrawiam również wszystkie rodziny z dziećmi, które bacznie obserwowały całe zajście, nie zwracając uwagi na fakt, że gdyby doszło do detonacji, na świecie było by o kilka niemyślących istnień mniej. Kochani oby tak dalej!

** a moja rada jest taka abyś zaczął przestrzegać zasad i regulaminu forum. W przeciwnym razie nie będzie tu żadnego Twojego wpisu.
Moderator.
Dodaj ogłoszenie