Ja kocham pani męża!

Rozmawiała: Ynona Husaim-Sobecka, 26 listopada 2004 r.
Rozmowa z Nelly Rokitą, przewodniczącą Europejskiej Unii Kobiet.

- Czy już uciążliwe są dowody rosnącej popularności Platformy Obywatelskiej i pani męża?

- Zawsze wierzyłam w swojego męża. Wiem, że jest człowiekiem pracowitym i uczciwym. Ma swoje mocne zasady. Ma wizję, jaka powinna być Polska. Ja mu w tym pomagam. Dzisiaj jest popularny, jutro już nie. Jesteśmy przyzwyczajeni. Na razie jeszcze dziennikarze nie wyłapują naszych gaf.

- Pani mąż jest w czołówce rankingów na najbardziej męskich polityków. Czy jest adorowany przez panie?

- Kilka dni temu, w Kielcach, jedna z pań podbiegła do mnie i powiedziała: ja kocham pani męża. Na co ja odpowiedziałam: muszę panią rozczarować, nie jest pani jedyna.

- Ale pani też się podoba mężczyznom. Czy mąż bywa zazdrosny?

- Podobam się i lubię ich kokietować. Mąż jest jednak tak pewny mnie i moich uczuć, że nie jest zazdrosny. Czasami nawet żałuję. On był dla mnie ideałem. Nie widziałam jego słabości. On wie, że go bardzo kocham i podziwiam. Teraz to nawet mi nie wierzy, kiedy mówię, że już go kocham mniej.

- Mąż ma jakieś słabości?

- Obiecuje rzucić palenie, ale nie jest w stanie tego zrobić. To uważam za największą słabość, bo albo się rzuca nałóg, albo nie. Drugą słabością jest jedzenie w nocy. Następnego dnia źle się czuje i narzeka, że po co on jadł.

Więcej w papierowym wydaniu Magazynu "Głosu"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie