Interes prezesa

Grzegorz Drążek, 2 lutego 2005 r.
Mirosław Keller, prezes Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Stargardzie i polityk PiS, nie przedłużył umowy o pracy inspektorce ds. budowlanych. Na jej miejsce zatrudnił mężczyznę, który nadzoruje budowę prywatnego domu prezesa.

- To niedopuszczalna sytuacja. Rodzi podejrzenia o akt wdzięczności - komentuje sprawę Julia Pitera z Transparency International.

Maria Szulczewska, inspektor ds. budowlanych, pracowała w MPGK od dwóch lat. Na początku roku straciła stanowisko. Teraz inspektorem ds. budowlanych jest Eugeniusz Przychoćko. Obecny inspektor MPGK ma także inne zajęcie. Pracuje przy budowie prywatnego domu Mirosława Kellera.

W poniedziałek anonimowo zadzwoniliśmy pod domowy numer telefonu Eugeniusza Przychoćki. Chcieliśmy zatrudnić go przy budowie domu pod Stargardem. Przychoćko sam pochwalił się prowadzeniem nadzoru budowlanego przy budowie domu prezesa.

- Pan ma nad nim nadzór? - zapytaliśmy.
- Tak.
- To jest u Mirosława Kellera?- dopytywaliśmy.
- No.

Wczoraj, kilkanaście godzin po pierwszej rozmowie, nasz reporter ponownie zadzwonił do Eugeniusza Przychoćko. Tym razem telefonował pod numer Miejskiego Przedsiębiorstwa Gospodarki Komunalnej w Stargardzie. Jako dziennikarz "Głosu" zapytał Eugeniusza Przychoćkę czy jest zatrudniony w MPGK i czy nadzoruje budowę domu prezesa Kellera. Inspektor zaprzeczył temu ostatniemu. - Nie prowadzę nadzoru nad budową domu pana Kellera - mówił Eugeniusz Przychoćko.

- Czyli z tą budową nie ma pan nic wspólnego - dopytywaliśmy.
- Póki co nie.
- Wczoraj, gdy zadzwoniliśmy jako zainteresowani zatrudnieniem pana przy budowie domu, mówił pan, że nadzoruje tę budowę? - zagadnęliśmy.
- No... Nadzoruję w tym sensie, żeby polecić: kto tam? Ten, ten.

Mirosław Keller jest politykiem, członkiem zarządu Prawa i Sprawiedliwości w Stargardzie. W tej sprawie zanieśliśmy mu pytania na piśmie. Czekamy na odpowiedź. Sprawą zainteresowaliśmy władze PiS w Warszawie.

- Proszę dostarczyć nam publikację na ten temat - mówi poseł Adam Lipiński, wiceprzewodniczący PiS. - Jeżeli będzie tak, jak pan to opisuje, to sprawą zajmie się komisja etyki naszego ugrupowania. Ta komisja działa wtedy, gdy są zarzuty wykorzystywania przez naszych przedstawicieli stanowisk służbowych do prywatnych celów.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie