Ingres: Andrzej Dzięga nowym arcybiskupem

Anna Miszczyk
Fot. Łukasz Zieliński
Arcybiskup Andrzej Dzięga oficjalnie przejął dziś władzę w metropolii szczecińsko-kamieńskiej.

Ingres w katedrze pod wezwaniem Św. Jakuba rozpoczął się o godz. 11 trwał ponad dwie i pół godziny. Tuż po godz. 11 wraz z procesją biskupów nowy arcybiskup wszedł do katedry. Idących oklaskiwał tłum wiernych. Wśród nich było 14 osób z dekanatu Mieszkowice.

- Życzymy księdzu arcybiskupowi Bożego błogosławieństwa, by wiele w naszej diecezji zrobił dobrego - mówiły katechetki Beata Krawiec i Katarzyna Wawruszczak. - Jeśli byłaby możliwość złożenia życzeń osobiście, chętnie byśmy z tego skorzystali - dodawał Rafał Wawruszczak.
Przy ołtarzu nastąpiło symboliczne przekazanie władzy dotychczasowego arcybiskupa jego następcy. Nie obyło się bez podsumowań.

- Z perspektywy lat widzę dokładnie, jak wiele zawdzięczam modlitwie i ludzkiej pomocy - mówił dotychczasowy metropolita arcybiskup Zygmunt Kamiński, który będzie teraz służył Kościołowi w randze biskupa seniora. - W każdej chwili mego życia odczuwałem Bożą miłość.

Arcybiskup Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski podkreślał dokonania arcybiskupa Kamińskiego- m.in. utworzenie Wydziału Teologicznego na Uniwersytecie Szczecińskim.

Dokonania swego poprzednika wymieniał także nowy metropolita szczecińsko-kamieński i zapowiadał równocześnie, że on także zamierza pracować na rzecz wspólnoty.

- Przychodzę do was z Podlasia - mówił arcybiskup Andrzej Dzięga. - Przychodzę z całym duchowym bogactwem moich rodziców, którzy uczyli mnie, że w sprawach wiary trzeba być jednoznacznym. Uczyli mnie też, że trzeba zdobywać wiedzę, bo wiedza to jest coś, czego ci nikt nie odbierze.

Po błogosławieństwie arcybiskup przyjął gratulacje i życzenia od władz, przedstawicieli uczelni, służb mundurowych.

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Taaa... tolerancja po europejsku koledzy. Sorki że jednak są między wami katolicy, dla których to istotne wydarzenie. a KRZYŻ wypada pisać zgodnie z zasadami ortografii. Jeśli ktoś sobie nie radzi z ortografią to raczej niech się nie bierze za pisemne wypowiedzi.

h
henryk henrykowski

biada wam grzesznicy! niedługo nastąpi koniec świata a wy dajecie się skusić szatanowi! módlcie się za Księdza Biskupa i leżcie kżyrzem

W
Wanda

Takie wiadomosci nie naleza do swieckiej prasy. Piszcie o tym w katolickich gazetkach.

L
LONE WOLF

smieją sie ze w Afryce ubierają sie szamani a tutaj było widac jak biskupi poprzebierali sie szamanów brakowało im tylko piór na głowie buhahahahaha

j
jon

A kogo obchodzi ten ingres w tych czasach. Co wy tutaj do faraonów wracacie albo średniowiecza. W Szczecinie są chyba bardziej palące problemy.

R
Rydzyk

Czarni watykańce-popaprańce tj. najczęściej „niewłaściwie zachowujący się seksualnie księża, biskupi i arcybiskupi” jak np: arcybiskup Juliusz Petz (który pod pseudonimem "Fermo" współpracował z wywiadem PRL i ponoć molestował kleryków) oraz współpracujący z SB: biskup tarnowski Wiktor Skworc (ps. Dąbrowski) biskup rzeszowski Kazimierz Górny (ukrywający się pod pseudonimami "Kazek" i "Tadeusz"), nieżyjący już biskup pomocniczy diecezji warszawskiej Jerzy Dąbrowski (był świadomym, wynagradzanym za współpracę agentem bezpieki - agent ps. „Ignacy”), arcybiskup Wielgus (pseudonimy - Adam, Adam Wysocki, Grey), nuncjusz apostolski arcybiskup Józef Kowalczyk (wg dokumentów informator o pseudonimie Capino przekazywał oficerowi SB cenną wiedzę), biskup Lucjan Mering (pseudonim „Lucjan” współpraca z wywiadem PRL), Konrad Hejmo (pseudonimy „Hejnał” i „Dominik”), ks. Michał Czajkowski ps. Jankowski, biskup Kazimierz Romaniuk, Alojzy Orszulik oraz 6 ważnych księży jezuitów, w tym dwóch prowincjałów, zwierzchnik polskiego prawosławia, arcybiskup Sawa, był świadomym i tajnym współpracownikiem SB (miał pseudonim "Jurek") i inni w ogromnej ilości jak niektórzy twierdzą jest ich ponoć około 80% żyjącej w PRL ogólnej populacji watykańców (wg niektórych źródeł) wśród czarnych, a więc tych którzy molestowali i zdradzali, a w tym najprawdopodobniej tajemnicę spowiedzi, bo Ci s….. nie wierzyli i nie wierzą w Boga, bo gdyby wierzyli to by się bali, a jak się nie boją Boga, to nie wierzą, a nas przekonują o tym, że są pośrednikami między Bogiem, a nami, a faktycznie donosicie ci byli i są pośrednikami między nami a SB i UB.

Dodaj ogłoszenie