In vitro w Szczecinie. Miasto sfinansuje leczenie bezdzietnych rodzin?

Anna Folkman
Anna Folkman
Udostępnij:
Nowoczesna ma projekt uchwały, w którym in vitro byłoby dofinansowane przez miasto. Obliczono, że dzięki temu programowi z leczenia mogłoby skorzystać około 240 par ze Szczecina.

Rządowy program leczenia metodą in vitro działał tylko do końca czerwca. W Szczecinie pojawiła się uchwała, która zapewniłaby dofinansowanie zabiegów dla szczecinian. Nie została jednak zrealizowana. Prezydent Piotr Krzystek uważał, że są w niej błędy i to stoi na przeszkodzie. W budżecie miasta były nawet zabezpieczone pieniądze - ponad 200 tys. zł na pół roku działania programu, który miał trwać 3 lata i te pieniądze nigdy nie zostały w tej kwestii wykorzystane.

Z Krzystkiem się nie uda

- W sytuacji, w której rządowy program dofinansowania in vitro został przerwany, procedura powinna być dofinansowana przez samorząd - uważa Joanna Bródka, radna, autorka wspomnianej wcześniej uchwały.- Proponowany przez nas program miał konkretny termin realizacji do dnia 31 lipca 2016 roku, a zatem powrót do uchwały jest już niemożliwy, bo zwyczajnie upłynął okres, w którym miała być realizowana. Uchwała nie zawierała żadnych błędów. Tożsamy program był realizowany na poziomie rządowym i nikt nie zauważył żadnych uchybień. Prawdą jest, że dopóki prezydentem Szczecina jest Piotr Krzystek, tak długo Szczecin nie dofinansuje procedury in vitro, bo prezydent nie popiera tego rozwiązania ze względów politycznych, a nie merytorycznych. Podobnie nie będzie w Szczecinie dofinansowania do edukacji seksualnej, pełnomocnika ds. równości, czy innych otwartych światopoglądowo rozwiązań, bo pan prezydent Krzystek w tych wszystkich kwestiach równa się PiS. Możemy za to spodziewać się wsparcia naprotechnologii, dodatkowych lekcji religii i zachowania utrzymującego się od dłuższego czasu stanu, w którym nie ma ani jednej kobiety w tzw. zarządzie miasta.

Nowoczesna rusza temat

Dziś przed urzędem miasta odbędzie się konferencja, podczas której .Nowoczesna przedstawi swój projekt uchwały w sprawie przyjęcia programu polityki zdrowotnej o nazwie „Leczenie niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dla mieszkańców miasta Szczecina na lata 2017 - 2019”. Program zakłada dofinansowanie kosztów jednego cyklu zapłodnienia pozaustrojowego lub adopcji zarodka dla każdej pary zakwalifikowanej do programu w wysokości do 100 proc., w maksymalnej kwocie 5 tys. zł, pod warunkiem przeprowadzenia przynajmniej jednej całej procedury przewidzianej w programie.

Jak czytamy w uzasadnieniu projektu dla populacji Szczecina wynoszącej ok. 405 700, wielkość niepłodnej populacji można szacować na około 11 947 par, zaś wielkość populacji wymagającej leczenia metodą zapłodnienia pozaustrojowego i adopcji zarodka na około 240 par. Należy zarezerwować w budżecie miasta na ten cel 1, 2 mln złotych rocznie ( przez 3 lata łącznie 3, 6 mln złotych ).

Szczecinianie powinni liczyć na pomoc miasta

- Nie ukrywam, że z tematem in vitro powinniśmy się zmierzyć, zwłaszcza że ministerstwo zdrowia twierdzi, że samorządy mogą dofinansowywać tę metodę - mówi dr Łukasz Tyszler, przewodniczący Rady Miasta. - Dla mnie nie ma znaczenia czyj to będzie projekt uchwały, jakiej partii politycznej, bo to kwestia idei i podejścia do tematu. Miałem okazję rozmawiać z ministrem zdrowia na ten temat i znam jego zdanie. Uważa, że to metoda zła, niosąca wiele krzywd, ma na to swoje argumenty, które sprawiają, że ta metoda leczenia jawi się jako mało etyczna. Jest to przecież skuteczna metoda leczenia niepłodności, która jest znana w świecie medycznym. Nie widzę powodu, dla którego szczecinianie mieliby być pozbawieni możliwości dofinansowania tych zabiegów. W innych miastach już to funkcjonuje - np. w Częstochowie. Rzeczywiście osoba prezydenta miasta ma znaczenie. Możliwe, że pod presją społeczną Piotr Krzystek przekona się. Cieszę się, że temat powraca, trzeba sensownie porozmawiać. Na pewno nie ominiemy sprawy podczas posiedzenia komisji zdrowia. Nie spotkałem się nawet u osób z poglądami mocno prawicowymi, by całkowicie były przekonane o konieczności zakazania in vitro. Każdy zna lub słyszał w prywatnym życiu o rodzinie, która walczy o to, by mieć własne dzieci. Słyszał, że procedura wcale nie jest łatwa, przyjemna i nikt nie decyduje się na nią pochopnie. Jeśli jest to metoda dopuszczona na świecie, to dlaczego ktoś ma tylko dlatego, że ma władzę zakazywać jej innym.

Pół tysiąca dzieci

Dzięki wsparciu rządowemu z programu dofinansowującego in vitro na lata 2013 - 2016 w Szczecinie na pewno urodzi się około pół tysiąca dzieci.

Fakty TVN

Polecamy na gs24.pl:

Dzisiaj odbyła się wizja lokalna na miejscu zastrzelenia 22-latka. Przebiegła w bardzo napiętej atmosferze

Szczecin: Śmiertelnie postrzelony 22-latek. Wizja lokalna wś...

Gs24.pl

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

m
mieszkaniec

Wiadomo że większość mieszkańców popiera ten projekt ale niestety rządzi ciemnogród i on tego nie rozumie, bezdzietne nieroby w sukienkach bez doświadczenia życiowego mówią jak żyć i i  wciskają ciemnotę ciemnemu ludowi a ten to kupuje ,żenada ,lepiej niech Nowoczesna myśli o dobrym kandydacie w wyborach za 2 lata  bo jak narazie Krzystek nie ma konkurencji,sam na niego glosowalem bo na tle najradnej to był bardzo kompetentny ,tylko Pana Misiło przypadkiem nie wystawiajcie -przegrana murowana ,Krzystek stoi w rozkroku między Pis i Po choć zawsze uważałem że bliżej mu do PO i za to miał dużo głosów.

Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie