Ile osób w Polsce ma ochronę policji? Sprawdziliśmy. Są wśród nich znani politycy

Jakub Oworuszko
fot. Grzegorz Olkowski/ Polska Press
W Polsce ponad 400 osób jest pod ochroną funkcjonariuszy policji. Wśród nich są politycy.

Po zabójstwie prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza rozgorzała dyskusja na temat potrzeby chronienia osób publicznych, szczególnie polityków.

Pod koniec stycznia "Dziennik Gazeta Prawna" informował, że policyjną eskortę otrzymała była prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. Poprosiła o nią po incydencie na Uniwersytecie Warszawskim, gdy do sali w której pełniła dyżur wtargnął mężczyzna i jej groził.

Zapytaliśmy w Komendzie Głównej Policji o liczbę osób chronionych przez policję. Z informacji przesłanych Agencji Informacyjnej Polska Press wynika, że w 2017 roku Komendanci Wojewódzcy Policji i Stołeczny zgodnie z ustawą o ochronie i pomocy dla pokrzywdzonego i świadka z dnia 28 listopada 2014 roku łącznie udzielili ochrony 445 osobom wdrażając łącznie 245 programów.

Natomiast w 2018 roku łącznie udzielono ochrony 434 osobom wdrażając 250 programów.

Nie wiadomo ile z tych osób to np. politycy, ponieważ policja "nie gromadzi danych statystycznych na temat statusu społecznego osób objętych ochroną". Ponadto te czynności prowadzone są w formie niejawnej.

Wideo

Materiał oryginalny: Ile osób w Polsce ma ochronę policji? Sprawdziliśmy. Są wśród nich znani politycy - Polska Times

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.

Pełowska POlicja ludzi kopała i budki POdpalała a do górników strzelała

.

pisowska milicja zabija ludzi

.

Policjanci podczas interwencji w Przecławiu pod Szczecinem użyli tasera wobec mężczyzny, 30-latek po kilku godzinach zmarł w szpitalu. Prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie ze względu na "brak znamion czynu zabronionego". Rodzina zmarłego odwołała się od decyzji.

Dodaj ogłoszenie