Idą z intencjami

maf, 27 lipca 2004 r.
Pielgrzymi będą pokonywać dziennie około 30 kilometrów.
Pielgrzymi będą pokonywać dziennie około 30 kilometrów. Sławomir Ryfczyński
Blisko pięćdziesiąt osób wyruszyło wczoraj ze Świnoujścia w pielgrzymce na Jasną Górę. Pielgrzymi nie ukrywali radości, że rozpoczął się długi marsz modlitwy i pokuty.

Pielgrzymi prosili jednak, żeby życzyć im jak najmniej obtarć na nogach.

Rano, zaraz po mszy świętej w Kościele p.w. Chrystusa Króla, którą poprowadził biskup szczecińsko - kamieński Jan Gałecki, pielgrzymi wyruszyli na prom i przeprawili się na drugą stronę miasta.
Większość z nich to ludzie młodzi: gimnazjaliści, licealiści, studenci. Przy promie żegnali ich rodzice i znajomi.

- Ja już byłam cztery razy. Jestem trochę za stara, żeby jeszcze raz przejść taki kawał drogi. Ale duchem jestem z nimi. Trzeba tego doświadczyć - powiedziała 53-letnia pani Janina ze Świnoujścia, która przyszła pożegnać pielgrzymkę.

Spod promu pielgrzymi ruszyli do Dargobądza, gdzie zaprzyjaźnieni mieszkańcy przygotowali dla nich posiłek. Kolejnym postojem było Koniewo za Wolinem. Tam zatrzymali się na noc. W Koniewie dołączyli do nich pątnicy z Kamienia Pomorskiego. Dziś rano obie grupy wspólnie wyruszą stamtąd w dalszą drogę w kierunku Szczecina.

- Życzcie nam jak najmniej bąbelków na nogach - śmiał się przed wymarszem ze Świnoujścia ks. Dariusz Doburzyński, przewodnik XX Szczecińskiej Pielgrzymki Pieszej na Jasną Górę.

- Dlatego mam leciutkie buciki, ale na solidnej szerokiej podeszwie - dodał od razu świnoujścianin Józef Kręcicki, ale natychmiast zaznaczył: - Każde obtarcie to ofiara!

Pielgrzymi będą pokonywać dziennie około 30 kilometrów, choć wczoraj wyjątkowo przeszli znacznie więcej, bo 37 kilometrów.
Główną intencją pielgrzymki jest modlitwa o powołania kapłańskie i zakonne.

- A poza tym, każdy ma własne intencje. Ja mam bardzo prywatną i rodzinną. Ale nie mogę jej zdradzić - dodał ks. Dariusz Doburzyński.

To już XX Szczecińska Pielgrzymka Piesza na Jasną Górę, ale historia jej powstania sięga początku lat 80. i ma swoje korzenie właśnie w Świnoujściu. To właśnie stąd, przed stanem wojennym, po raz pierwszy na Jasną Górę wyruszył samotnie piechotą ksiądz Jarosław Dobrosz, co dało początek późniejszej pielgrzymce na Jasną Górę nazwanej szczecińską.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie