I prawka nie będzie

kf , 30 grudnia 2004 r.
- No to powiem wprost - zagaił. - Czy wystarczy 600 zł za zdanie egzaminu?

Tadeusz K. to 52-letni emerytowany tokarz. Chciał mieć prawo jazdy. Pierwsze stracił piętnaście lat temu za jazdę po pijanemu.

Później raz próbował, ale do zdania egzaminu teoretycznego zabrakło mu dwóch punktów. Postanowił więc pomóc szczęściu.

Przed rozpoczęciem testu w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego wszedł do sali, gdzie mieli zebrać się kursanci.
Opowiedział swoją historię egzaminatorowi. Na dowód wyciągnął stary blankiet prawa jazdy.

Egzaminator stwierdził, że szczegóły życiorysu Tadeusza K. go nie interesują. K. spróbował inaczej.

- No to powiem wprost - zagaił. - Czy wystarczy 600 zł za zdanie egzaminu?

Egzaminator nie czekał na ciąg dalszy. Wezwał kolegów egzaminatorów i szefa ośrodka. Ten zadzwonił po policję. Wszyscy razem wyszli z sali. Wtedy K. rzucił się do ucieczki.

Tadeusz K. przyznał się do winy. Stwierdził, że chciał prosić o to, by egzaminator przed końcem części teoretycznej sprawdził, czy w jego teście nie ma błędów.

Oskarżony zgłosił chęć dobrowolnego poddania się karze. Prokurator proponuje rok więzienia w zawieszeniu na dwa lata.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie