Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Gwiazdy sportu grały w siatkówkę dla chorych dzieci [wideo, zdjęcia]

Rafał Kuliga
Wideo
od 16 lat
Hala SDS pękała w szwach, na parkiecie nie brakowało znanych sportowców i dobrej zabawy. Za nami kolejny mecz gwiazd "Siatkarze dla hospicjum".

Co roku impreza zaczyna się aukcjami internetowymi, w których licytowane są przedmioty sportowców. Nie wszystkie aukcje się jeszcze skończyły. Na razie największą popularnością cieszą się narty Kamila Stocha (1625 zł.) i koszulki siatkarek Chemika Police (Anna Werblińska i Małgorzata Glinka-Mogentale ponad 350 zł.). Bilety na mecz gwiazd rozeszły się w ciągu półtorej godziny.

Przed rozpoczęciem imprezy krótką przemowę, dzięki pomocy technologii, wygłosił Kamil Stoch. Złoty medalista olimpijski nie mógł przyjechać do Szczecina, a we wcześniejszych latach robił to regularnie. Stawił się, i to bardzo licznie, jego fanklub, który do Szczecina jechał blisko 11 godzin! - Bardzo żałuję, że nie byłem w stanie przyjechać. Mam nadzieję, że za rok będzie inaczej - zapowiedział Stoch.

Na ławce trenerskiej zasiedli Waldemar Wspaniały, ikona polskiej siatkówki, i Miguel Falasca, były zawodnik, a obecnie trener PGE Skry Bełchatów, mistrza Polski.

W pierwszej partii obie drużyny grały "poważnie", czyli chciały pokazać kibicom siatkówkę na wysokim poziomie. Trenerzy postawili na zawodników, którzy grali, bądź grają w profesjonalnych ligach. A potem zaczęła się zabawa, gdzie ewidentnie dowodzenie przejął Piotr Żyła. Skoczek narciarski znany jest ze swojej filigranowej postury i nikłego wzrostu. Jednak nie przeszkadzało mu to w efektownym atakowaniu, co budziło gromkie brawa zaskoczonej publiczności. Nieporadnie, niezgrabnie, jednak zaskakująco skutecznie - tak wyglądały popisy Żyły.

Siatkarze pokazywali się ze świetnej strony. Atakowali głową, zagrywali z podrzutu kibiców, próbowali efektownych rozwiązań, których nie spotyka się na co dzień. W pewnym momencie na parkiecie znalazło się ponad dwadzieścia osób, jednak sędziowie nie zauważyli błędu ustawienia.

Po trzech rozegranych setach nastąpiła chwila ciszy, poważniejsza muzyka i nieoczekiwana sytuacja. Bukiet kwiatów, pierścionek wyciągnięty z kieszeni i sakramentalne "tak", wypowiedziane przed pełną halą SDS. Turniej przynosi profity nie tylko finansowe, ale również i uczuciowo-małżeńskie.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński