Gumieńce: Jeziorko Słoneczne doczekało się rewitalizacji. Znikną przykre zapachy

Paweł Pązik
Malowniczy zakątek Gumieniec zawsze cieszył się powodzeniem wśród miłośników spacerów. Teraz stanie się też atrakcyjnym terenem rekreacyjnym.
Malowniczy zakątek Gumieniec zawsze cieszył się powodzeniem wśród miłośników spacerów. Teraz stanie się też atrakcyjnym terenem rekreacyjnym. Fot. Andrzej Szkocki
Zaniedbane Jezioro Słoneczne i jego okolica nabiorą blasku dzięki rozpoczętemu remontowi. Planowana rewitalizacja ma pomóc przywrócić świetność temu miejscu.

Znajdujący się tuż przy rondzie Gierosa teren ma szansę stać się wkrótce wizytówką dzielnicy Gumieńce. W tym tygodniu rozpoczęły się prace, dzięki którym powstanie tam m.in. mała scena koncertowa, pomost widokowy i uniwersalne boisko. Odświeżone zostaną ścieżki piesze i rowerowe, mostek będzie wyremontowany, przybędzie ławek oraz oświetlenia. Przy blokach mieszkalnych powstanie duży plac zabaw. Kierowcy będą mogli skorzystać z ponad 40 miejsc parkingowych.

Koszt całej inwestycji to około 2,5 miliona złotych. Ma ona się zakończyć już w grudniu. W listopadzie natomiast po raz kolejny rozpoczną się próby oczyszczenia wody z nieczystości.

- W środku jeziora stanie barka, która będzie wybierała i przekazywała nieczystości z dna jeziora na brzeg - tłumaczy Romuald Szmyt, przewodniczący rady osiedla Gumieńce.

Pierwsze próby odświeżenia jeziora miały miejsce wiosną. Spuszczono wodę i usunięto osady. Prace kosztowały kilkaset tysięcy złotych, ale wykonawca nie do końca poradził sobie z problemem. Mieszkańcy okolicznych domów i bloków mieszkalnych dalej skarżą się na nieprzyjemne zapachy. Prawdopodobnie do jeziora przypływają one wraz z niewielką rzeczką Bukową.

- Chcemy zapobiec dalszemu zanieczyszczaniu - informuje Szmyt. - W wodzie ciągle znajdują się spore ilości żelaza i kadmu. Podejrzewamy, że pochodzą one z ogródków działkowych i działając wspólnie z m.in. z policją i strażą miejską spróbujemy znaleźć ich źródło.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

b
basia
W dniu 20.09.2009 o 07:45, sped napisał:

Mała scena koncertowa? Było tam takie cos drewniane i jakos koncertow tam nie bylo jedna impreza i to zrobila sobie Enea bo miala po drugiej stronie ulicy a tak stalo to cos bezurzyteczne ,pomost widokowy hmm ciekawe na co ten widok , zresztą były tam lawki i jedyne osoby ktore z nich korzystaly to wielbiciele mocniejszych trunków , a boisko to sobie dzieciaki same zrobily na trawie obok tego jeziorka , co to znaczy zostaną odswiezone sciezki rowerowe i piesze skoro tam takich nie było , ludzie wydeptali sami bo chodzą na spacery z psami ,oswietlenia tam nie bylo wcale wiec nie przybedzie tylko założą nowe , a co do zanieczyszczen to nie pochadza one z ogródków dzialkowych bo akurat w te ogródki rzeczka wpływa a nie z nich wypływa a syf pod prąd nie bedzie płynął , rzeczka płynie od strony europejskiej az z Ostoi splywa do niej woda z okolicznych pól. A co do czasów swietnosci to nie pamietam aby takie kiedykolwiek byly a mieszkam tam już 40 lat , Moze pomysł jest ok ale pytanie po co wydawac tak duze pieniadze na cos z czego nikt nie bedzie korzystal , no moze z wyjatkiem wlascicieli psów bo oni musza gdzies na spacery chodzic ,życze tylko powodzenia straży miejskiej w poszukiwaniu syfu



Z jednym sie nie zgadzam w tej wypowiedzi! pewnie ze nie mozliwe jest to zeby scieki plyneły pod prad, bo rzeczka zaczyna swój bieg na Bezrzeczu, wypływa z działek, dalej woda z jeziorka wpływa kanałem koło ronda i swój bieg konczy na Pomorzanach wpływając do Odry, dokładnie na wysokości Wyspy Krainki...mieszkam tu 10 lat i widzę że bardziej się orientuję. A syf do rzeczki wpływa z działek i rzeki Wierzbak.
Skoro projektanci mają taki dobry plan na zagospodarowanie terenu, to ciekawa jestem czy znajdzie się ogrodzone miejsce...tzw WYBIEG DLA PSÓW - NIEZBĘDNY!!! Niech mi nikt nie wciska kitu ze jest na ul. Taczaka - jak to stwierdził któryś z urzędasów, bo pękne ze śmiechu....to jakaś żałosna parodia...
l
lokalnaOna
Firma musi zarobić, więc zarobi.
A śmierdzi, bo musi śmierdzieć. Niestety nie udało się powstrzymanie procesu zrzucania ścieków do tej rzeczki, i to wcale nie z działek.
Jezioro powinno być albo zasypane, albo odłączone od ścieku (był kiedyś pomysł, aby ściek puścić pod dnem jeziorka rurociągiem kanalizacyjnym).
To jest - proszę Państwa - Szczecin.
s
sped
Mała scena koncertowa? Było tam takie cos drewniane i jakos koncertow tam nie bylo jedna impreza i to zrobila sobie Enea bo miala po drugiej stronie ulicy a tak stalo to cos bezurzyteczne ,pomost widokowy hmm ciekawe na co ten widok , zresztą były tam lawki i jedyne osoby ktore z nich korzystaly to wielbiciele mocniejszych trunków , a boisko to sobie dzieciaki same zrobily na trawie obok tego jeziorka , co to znaczy zostaną odswiezone sciezki rowerowe i piesze skoro tam takich nie było , ludzie wydeptali sami bo chodzą na spacery z psami ,oswietlenia tam nie bylo wcale wiec nie przybedzie tylko założą nowe , a co do zanieczyszczen to nie pochadza one z ogródków dzialkowych bo akurat w te ogródki rzeczka wpływa a nie z nich wypływa a syf pod prąd nie bedzie płynął , rzeczka płynie od strony europejskiej az z Ostoi splywa do niej woda z okolicznych pól. A co do czasów swietnosci to nie pamietam aby takie kiedykolwiek byly a mieszkam tam już 40 lat , Moze pomysł jest ok ale pytanie po co wydawac tak duze pieniadze na cos z czego nikt nie bedzie korzystal , no moze z wyjatkiem wlascicieli psów bo oni musza gdzies na spacery chodzic ,życze tylko powodzenia straży miejskiej w poszukiwaniu syfu
R
Rysiek
"Przywrócić swietnosc" o jakiej swietnosci piszecie?. Ja tam mieszkałem w pobliżu tego (ścieku) cale moje zycie. Moze za Niemieckich czasów bylo to świetne miejsce do odpoczynku. To miejsce bylo zaniedbane od czasu drugiej wojny swiatowej. Tak kilka razy prubowano oczysc to jeziorko ale nic z tego nie wyszlo, poniewasz istnial ciagly doplyw sciekow.
~kp022~
Paranoja !!! To tak jakby starszą panią wymalować, upudrować , zrobić jej ładną fryzurę... Przyczynę a nie skutki miejskie tuskomatoły .
Dodaj ogłoszenie