MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Gosia Dariusza już nie chciała. Ale czy to ona go utopiła? W Szczecinie ruszył proces pary kochanków oskarżonych o zabójstwo

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Potwierdzi się wersja prokuratury, że razem zabili byłego partnera kobiety?
Potwierdzi się wersja prokuratury, że razem zabili byłego partnera kobiety? fot. MP
Szczeciński sąd okręgowy od poniedziałku zajmuje się sprawą zabójstwa 60-letniego Dariusza K. Już wiadomo, że będzie trudna. Proces jest poszlakowy. Oskarżeni konsekwentnie zaprzeczają. Bezpośredniego dowodu winy nie ma. Nie bardzo nawet wiadomo kiedy dokładnie K. został zabity. Głównymi dowodami jest m.in. zeznanie świadka, który twierdzi, że oskarżona przyznała mu się, iż brała udział w zabójstwie.

Trup znaleziony w szczecińskim stawie to był początek

Ciało Dariusza K. znaleziono 26 sierpnia 2020 r. w stawie Zielony Zakątek na prawobrzeżu Szczecina. Przyczyną zgonu było utonięcie. Sporo czasu minęło zanim policjanci wpadli na trop oskarżonych.

Małgorzata K. z Gryfina ma 48-lat. Panna, wykształcenie podstawowe. W przeszłości była karana za kradzieże. Utrzymywała się ze zbieractwa. Nie ukrywa, że nadużywała alkoholu, co w tej sprawie ma duże znaczenie. W dniu zabójstwa razem z pokrzywdzonym i współoskarżonym wypili trzy butelki wódki, 0,7 litra każda.

Według świadków i byłego partnera ma dość wybuchowy charakter. W tym procesie odpowiada też za groźby wobec byłej znajomej.

Zaczęli we troje, skończyli we dwoje...

Małgorzata miała jednak powodzenie u mężczyzn. Jednym z jej partnerów był Dariusz K.. W dowód oddania pozwalał jej korzystać ze swojej kartę płatniczej i pożyczał pieniądze, nawet gdy już nie byli razem. Nie chciał słuchać córki, która przekonywała ojca, że Małgorzata to nieodpowiednia partnerka dla niego.

Spotkali się wtedy w południe nad Zielonym Zakątkiem. Małgorzata przyszła z Januszem K., nowym partnerem. Jest sporo młodszy od Dariusza. Ponoć panowie nie znali się wcześniej. Rozmowa przy wódce szybko zeszła na rozmowę o uczuciach. Dariusz ponoć nalegał, aby Małgorzata do niego wróciła i zostawiła obecnego partnera.

- On mówił, żeby ona do niego wróciła, a Gosia odpowiadała, że wróci jak zrobi porządek z córką, bo im namieszała w życiu - mówi Janusz K.

W pewnym momencie panowie się pobili. Dariusz spadł z ławki, a oni go podnieśli. Doszło do zgody i impreza trwała dalej w najlepsze. Cała trójka zgadywała, ile kaczek pływa w stawie. Dariusz K. zwycięzcy fundował alkohol.

Do tego miejsca wyjaśniania Małgorzaty i Janusza są mniej więcej spójne. Różnice zaczynają się od chwili powrotu do domu.

Janusz twierdzi, że po kilku godzinach libacji nad stawem zostawili Dariusza na ławce, bo chciał coś jeszcze załatwić.

- To ja wróciłam pierwsza do domu, a potem przyszedł Janusz i z uśmiechem powiedział, że chyba wrzucił Dariusza do wody, ale nie wie co mu się stało, bo wracając do domu już się nie odwracał. O śmierci Darka dowiedziałam się po kilku dniach - mówiła Małgorzata.

Ale według prokuratury oboje zabili Dariusza. Kochanek Małgorzaty wrzucił go do stawu, a ona przycisnęła ciało nogą aż do utopienia.

- W dniu bliżej nieustalonym choć najprawdopodobniej 25 sierpnia 2020 r. przy ul. Chłopskiej działając wspólnie i w porozumieniu zabili Dariusza K.. Wepchnęli go, bardzo już pijanego do wody, a Małgorzata K. przytrzymywała go nogą. W efekcie Dariusz K. poniósł śmierć w wyniku uduszenia gwałtownego w mechanizmie utopienia. Oskarżeni zabrali potem telefon pokrzywdzonemu - oskarża prokurator Patrycja Urban -Malada z Prokuratury Okręgowej w Szczecinie.

Wersję prokuratury uwiarygadnia jedna z byłych już znajomych Małgorzaty K.. Twierdzi, że w rozmowie oskarżona przyznała się, że skrzywdziła Dariusza. Groziła jej też, że może ją spotkać podobna krzywda. Małgorzata K. stanowczo zaprzecza.

Potwierdzi się wersja prokuratury, że razem zabili byłego partnera kobiety?

Gosia Dariusza już nie chciała. Ale czy to ona go utopiła? W...

od 7 lat
Wideo

Zakaz krzyży w warszawskim urzędzie. Trzaskowski wydał rozporządzenie

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński