Górale - brutale

prz, 13 kwietnia 2005 r.
W Bielsku-Białej nie brakowało walki. Na zdjęciu w walce na polu karnym (od lewej): obrońca Pogoni Mirko Poledica, pomocnik gospodarzy Piotr Koman, Przemysław Kaźmierczak i bramkarz Podbeskidzia Łukasz Merda.
W Bielsku-Białej nie brakowało walki. Na zdjęciu w walce na polu karnym (od lewej): obrońca Pogoni Mirko Poledica, pomocnik gospodarzy Piotr Koman, Przemysław Kaźmierczak i bramkarz Podbeskidzia Łukasz Merda. Andrzej Szkocki
Dzisiaj o godz. 18 piłkarze Pogoni podejmują w rewanżowym meczu 1/8 Pucharu Polski Podbeskidzie Bielsko-Biała. W pierwszym meczu padł remis 1:1.

- W meczu zabraknie dwójki: Edi Andradiny i Artura Bugaja. Obydwu wyłączają z gry kontuzje - mówi Ryszard Mizak, kierownik szczecińskiej ekipy. - Pozostali nie narzekają na urazy. Nie ma też żółtych kartek.

- Do meczu z Podbeskidziem piłkarze muszą podejść z pełną koncentracją. Po pierwsze - to nie jest słaby przeciwnik, a po drugie - rywal chce koniecznie nas przeskoczyć i grać w kolejnej rundzie z Wisłą Kraków - mówi Dawid Ptak, obecnie wiceprzewodniczący rady nadzorczej szczecińskiego klubu.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie