Gorący telefon - 091 578 47 24

wim, 7 grudnia 2006 r.
- Dwa tygodnie temu zakończył się remont ulicy Bydgoskiej - mówi Mieczysław Gacek, mieszkaniec Stargardu. - Mieszkam blisko i przyglądam się temu, co się w pobliżu dzieje. I jestem przerażony.

Po remoncie w końcu zaczęło nam się tu w miarę spokojnie mieszkać. Ale właśnie weszły kolejne ekipy i zaczęły robić studzienki. Hałasują aż strach! Wkroczyły wielkie młoty pneumatyczne. W jezdni robione są dziury. Znając życie tak je zakleją, że jezdnia znowu będzie nierówna. A przez to przy każdym przejeżdżającym ulicą samochodem w chałupach znowu nam się zacznie trząść. Nie rozumiem tego, że najpierw naprawiają asfalt, a potem znowu robią w nim wyrwy. Czy nie można odwrotnie?

- Gdy przeczytałam w "Głosie" o tym, że prezydentowi podwyższyli pensję bardzo się zdenerwowałam - mówi stargardzianka (dane do wiadomości redakcji). - Niby skąd są na to pieniądze? A poza tym prezydent dopiero co zaczyna swoją działalność w nowej kadencji. Inni ludzie pracują za marne 700-800 zł, więc uważam, że to trochę niemoralne. Zastanawiam się dlaczego radni za tym zagłosowali. Wydaje mi się, że niedługo pewnie zostaną im za to podwyższone diety. Takie targi odbywają się coraz częściej. W tym kraju nie ma obyczajów. Uważam, że prezydent powinien odmówić przyjęcia podwyżki wynagrodzenia. Przecież nie zarabiał mało.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie