Gdzie są kibice Pogoni Szczecin? Sporo miejsc niewykorzystanych

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Kibice Pogoni Szczecin na meczu ze Śląskiem Wrocław. Sebastian Wołosz
Cały czas słychać opinie, że w Szczecinie są wierni kibice, a kompletu na meczu już dawno nie było.

Ze względu na obostrzenia związane z pandemią – kluby mogą wpuszczać kibiców, ale do 50 procent pojemności trybun. Derby Poznania oglądało ok. 17 tys. widzów. A w Szczecinie nie ma się czym chwalić. Stadion w budowie, więc kibice mogą siadać tylko na starej, niskiej trybunie. Tam jest ponad 4000 miejsc, ale klub może sprzedać 2000.

Na meczu z Wisłą Kraków było ich 1870, na Śląsku jeszcze mniej – 1820. Nie ma usprawiedliwień w pogodzie czy porze meczu.

ZDJĘCIA KIBICÓW na meczu Pogoń Szczecin - Śląsk Wrocław

- Przedział 8-15 proc. nieobecnych uprawnionych (czyli osób, które miały bilety, a nie pojawiły się na stadionie) uznawany jest za „w normie”. Wymieniamy się informacjami z innymi klubami i niemal zawsze właśnie taka grupa osób nie dociera na obiekt – mówi Krzysztof Ufland, rzecznik prasowy Pogoni. - Wpływają na to czynniki losowe: choroby, nagłe zmiany planów, inne niespodziewane wydarzenia. W Szczecinie statystycznie nie odbiegamy pod tym względem. Wyjątkowe jest natomiast to, że z uwagi na budowę (a obecnie także covid) miejsc jest bardzo mało i są dobrem deficytowym. Dlatego też nieustannie prowadzimy kampanię informacyjną, gdzie ponawiamy prośby o to, by w przypadku nieobecności wejściówkę zwracać. Nowy system biletowy pozwala zrobić to jednym kliknięciem.

Na mecze Pogoni nie ma karnetów. Klub przedsprzedaż rozpoczyna od ubiegłorocznych karnetowiczów, a po dwóch dniach rusza wolna sprzedaż. Za każdym razem Pogoń chwaliła się wyprzedanymi w całości wejściówkami.

- Na ostatnie mecze bilety wyprzedawane są bardzo szybko, to kwestia maksymalnie kilkudziesięciu minut. Nie są drogie, nie ma też czasu na to, by zastanawiać się nad kupnem, dlatego też może być tak, że jest grupa osób, która kupując wejściówkę „zabezpiecza” sobie obecność na stadionie, nawet jeśli nie jest jeszcze pewna, że pójdzie na mecz. I tylko od takiego kibica później zależy, czy w przypadku nieobecności udostępni miejsce do ponownej sprzedaży. Tego zjawiska nie rozwiążemy do momentu, gdy przeniesiemy się na nową trybunę i ponad dwukrotnie zwiększymy potencjalną pojemność stadionu – uważa Ufland.

Problemem nie jest też nowy system sprzedaży on-line.

- Widzimy poprawę, ale wciąż nie wykorzystujemy pełni potencjału tego narzędzia. Pierwsze mecze dają nam dużo informacji zwrotnej, dzięki czemu możemy dokonywać optymalizacji i korekt systemu. Na pewno jest on dużo wygodniejszy dla kibiców: z aplikacją mobilną, responsywną stroną internetową, czy możliwością zwrotu biletu. System jest też dużo bardziej wydolny i pomimo ogromnego zainteresowania biletami, serwery nie ulegają przeciążeniom, jak bywało to wcześniej. Podsumowując, po raz kolejny mogę prosić, by osoby mające bilet – w przypadku nieobecności – zwracały go do ponownej sprzedaży. Z drugiej strony nie mam też złudzeń i wiem, że nie osiągniemy sytuacji, by na 2000 uprawnionych na stadionie zasiadło 2000 osób. Ale też oczywiście chciałbym, by liczba nieobecnych była możliwie jak najmniejsza – dodaje rzecznik Pogoni.


ZOBACZ RÓWNIEŻ: Kiedy kibice będą mogli zasiąść na dwóch nowych trybunach stadionu Pogoni? Zobacz ZDJĘCIA

Kiedy kibice będą mogli zasiąść na dwóch nowych trybunach st...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fin

Czy dalej obowiązuje Karta Kibica dla przeciętnego człowieka

Dodaj ogłoszenie