Gdzie nie ma miłości

Rozmawiała Monika Stefanek, 29 września 2004 r.
Na zdjęciu państwo Szałatowie z prawnuczkami: Pauliną (z lewej) oraz Julią.
Na zdjęciu państwo Szałatowie z prawnuczkami: Pauliną (z lewej) oraz Julią. Andrzej Szkocki
Rozmowa z Teresą i Zbigniewem Szałatą obchodzącymi jubileusz 50-lecia pożycia małżeńskiego.

- Trudno przeżyć razem 50 lat?

Pan Zbigniew: - Gdzie tam, minęło tak szybko, że nawet nie wiem kiedy. Proszę sobie wyobrazić, że braliśmy ślub 13. w piątek o godz. 13. Tak zrządził przypadek, było na ten dzień miejsce, to się zapisaliśmy. Data okazała się szczęśliwa, zresztą mi trzynastka zawsze przynosiła szczęście.

Pani Teresa: - Wiadomo, jak to w małżeństwie, są wzloty i upadki, lepsze i gorsze chwile. Ale jak się chce, to wszystko się przetrwa.

- Co najbardziej ceni pan w swojej żonie?

- To, że jest taka wyrozumiała i zawsze uśmiechnięta. Tak w ogóle, to dobra z niej kobieta. Gdyby nie moja żona, to tych pięćdziesięciu lat tak pięknie byśmy nie przeżyli. To jej zasługa.

- A pani, co lubi u małżonka?

- Mąż jest bardzo lojalny. Ma dobre serce, chociaż muszę powiedzieć, że zawsze był z niego straszny zazdrośnik. Do dziś mu to zostało. Ale, jak to się mówi, gdzie nie ma miłości, nie ma też zazdrości.

- Czego by sobie państwo najbardziej życzyli?

- Przede wszystkim zdrowia i żeby prawnuki miały dobrze w życiu. I w ogóle, żeby całej rodzinie się układało.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie