Forma strzelecka w V lidze

Kryspin Kichler
Po pierwszych spotkaniach V ligi staje się jasne, że wysoka forma strzelecka drużyn na początku sezonu może mieć przełożenie w końcowym rozrachunku. Niektóre zespoły przełamują złą passę, inne ją podtrzymują.

Po ostatniej kolejce w dole tabeli utworzyła się grupa czterech drużyn, które mają po 14 punktów. Dzięki skuteczności w spotkaniu z Orłem Trzcińsko-Zdrój, wygranym 4:3, z tego grona udało się uciec Polonii Płoty.

- Trzy punkty dają nam komfort w przygotowaniach do następnych kolejek - mówił trener Polonii, Szymon Konopacki. - Możemy wreszcie odetchnąć, a zawodnicy w końcu uwierzyli w siebie.

Kwadrans Magnuskiego

Długą serię bez zwycięstwa zakończyła drużyna Kluczevii Stargard. Ostatni raz ta sztuka udała się jej 11 października. Okazałe zwycięstwo 6:0 nad GKS Mierzyn to zasługa klasycznego hat-tricka napastnika Grzegorza Magnuskiego. W 15 minut wyrównał dorobek bramkowy z rundy jesiennej. - Po prostu zagraliśmy dobry mecz - mówił trener Marcin Narkun. - Bardziej zależy mi jednak na dobrej grze obronnej zespołu.

Innym napastnikiem, który dzięki Mierzynowi błysnął wiosną formą jest Maciej Bednarczyk (trzy bramki). W spotkaniu z najlepszą defensywą ligi, Arkonią Szczecin, mimo szans gola nie zdobył, jednak nadal jest groźny.

- Zmartwiła nas po tym meczu skuteczność, ponieważ by dogonić rywali trzeba zdobywać gole - mówił z kolei Jerzy Orłowski, kierownik Arkonii.

Do czoła najlepszych strzelców ligi (14 goli) wskoczył Wojciech Kliś, który po odejściu ze Sparty Węgorzyno potwierdza formę strzelecką w Sarmacie Dobra Nowogardzka. To dzięki jego trzem trafieniom Sarmata na wiosnę śrubuje rekord już sześciu zwycięstw z rzędu i nie zwalnia tempa.

Słaby Mierzyn

Dużo większy problem ma GKS Mierzyn, gdzie bramek nie strzela skuteczny wiosną Maciej Maciejewski. Zespół stracił miano najlepszego ataku w lidze. Fatalna forma obrony - 11 straconych bramek w dwóch spotkaniach, pozwala sądzić, że zespół z walki o IV ligę może wypaść.

Jedna bramka zastępującego Macieja Kaczorowskiego, Pawła Dąbrowskiego, to jak na razie kropla w morzu. Prowadzący drużynę trener Paweł Cretti załamuje ręce, gdyż sprawdził się czarny scenariusz z okresu przygotowawczego.

Konsekwencją zachwyca Sparta Gryfice. Dwa spotkania i dwa zwycięstwa 2:1 dały drugie miejsce w lidze. - Chcemy dobrze grać i na razie nam wychodzi - mówił Romuald Laskowski, trener Sparty. - Nie imponujemy jeszcze formą strzelecką, ale nasz plan 12 punktów w 4 meczach z łatwiejszymi rywalami się sprawdza.

Najgorzej sytuacja wygląda w Mieszku Mieszkowice, który od 14 spotkań nie wygrał meczu, a bramek strzelił tylko 12. Niemoc w meczu ze Stalą Lipiany została podtrzymana.

Pocieszenia muszą szukać zawodnicy Odry Chojna. Podczas meczów pucharowych pojawiły się problemy z precyzją, których zespół nie wyeliminował do meczu z Sarmatą.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie