Festiwal w Szczecinku

prz, stez, włod, 12 sierpnia 2004 r.
Piłkarze Klubu Piłkarskiego Police dopiero wczoraj zainaugurowali rozgrywki IV ligi. Po dobrym meczu policzanie pokonali 2:0 Osadnika Myślibórz.
Piłkarze Klubu Piłkarskiego Police dopiero wczoraj zainaugurowali rozgrywki IV ligi. Po dobrym meczu policzanie pokonali 2:0 Osadnika Myślibórz. Marcin Bielecki
Wczoraj drugą kolejkę spotkań rozegrali futboliści IV ligi. Dotychczasowy lider Leśnik Rossa Manowo pauzował. Po efektownym zwycięstwie nad Energetykiem Gryfino jego miejsce zajął Darzbór Szczecinek.

Swój pierwszy mecz rozegrał inny kandydat do awansu KP Police. Policzanie bez problemów uporali się w Myśliborzu z Osadnikiem.

Działaczy i trenerów na równi z wynikami kolejki interesował rezultat pojedynku barażowego Pogoni II Szczecin. Wielu cieszyło się z awansu do III ligi portowców. Zawsze jedna mocna ekipa mniej...

Prezes Mirstalu Mirosławiec Bernard Bartosik również zacierał z radości ręce. Jego Mirstal mimo degradacji znowu będzie występował w IV lidze.

1. Darzbór 2 6 9-1
2. Victoria Rolhurt 2 6 4-0
3. Ina 2 4 4-2
4. Pogoń B. 2 4 3-2
5. Leśnik 1 3 4-1
6. KP Police 1 3 2-0
7. Dąb 2 3 3-2
8. Arkonia 2 3 3-3
. Wybrzeże 2 3 3-3
. Drawa 2 3 3-3
11. Rega Merida 2 3 2-4
12. Sokół 2 2 1-1
13. Stal 2 1 1-2
14. Astra 2 1 1-3
15. Błękitni 2 0 3-6
16. Osadnik 2 0 0-4
17. Energetyk 2 0 1-10
Mirstal

Astra Ustronie Morskie - Sokół Pyrzyce 1:1 (1:1)

Bramki: Stadnik (43) - Więcek (6-karny).

ASTRA: Mordas - Klimorowski (75 Parol), Kwapisz, Dudka (80 Gliński), Zwoliński, Gontek (46 Żolik), Rodak, Chołys, Tokarski, Stadnik, Lenkiewicz.

SOKÓŁ: Halarewicz - D. Kustra, Wandelt, Ogiejko (30 Ananicz), Malanowski, Dubik, M. Kustra, Muskała, Starzyński, Więcek, Piguła.

Już w 6. minucie Rodak sfaulował w polu karnym napastnika gości, a rzut karny strzelany na raty na gola zamienił Więcek. Wyrównał tuż przed przerwą doskonałym uderzeniem w samo okienko z około 25 metrów Stadnik. Astra mogła ten mecz wygrać, ale piłka bita z "jedenastki" egzekwowanej przez Chołysa wylądowała na poprzeczce pyrzyckiej bramki.

Osadnik Myślibórz - KP Police 0:2 (0:0)

Bramki: Kinczel (55), Stefaniak (80).

OSADNIK: Jarosiński - Gębiak, T. Weres, Koneczek, Jodko, Pawlak, Małowiecki, K. Weres, Olszyński, Sobczyk, Mączyński.

KP: Gumowski - Stachowicz, Ziętek, Kinczel, Dudkiewicz (62 Krawacki), Gralewicz, Gunia (85 Miśta), Bitkowski (75 Stefaniak), Piotrowski, Tuński (90 Głowacki).

Dobry mecz obejrzeli kibice w Myśliborzu, którzy w liczbie czterystu stawili się na stadionie miejskim. Spotkanie obfitowało w wiele szybkich akcji i spięć podbramkowych. Skuteczniejsi byli goście, którzy oba gole uzyskali po przerwie. Najpierw Kinczel sprytnie zmienił lot piłki bitej z rzutu rożnego, w 80. minucie akcję składną zespołu zamknął Stefaniak. W bramce gospodarzy kilkoma udanymi interwencjami popisał się Jarosiński.

Rega Merida Trzebiatów - Drawa Drawsko 1:0 (0:0)

Bramka: Jasiewicz (60).

REGA MERIDA: Twarzyński - Murawski, Jasiewicz (80 Ruciński), Ruszczak, Pawski, Sawa, Wlaźlak, Koszel (60 Remplewicz), Reimus, Mleczek (89 Badaszewski), Bogacz (88 Kryński).

DRAWA: Piłat - Wyrzykowski, A. Pedrycz, Janasiak (80 Kapeliński), Bogin, Żuk, Klubikowski (55 Dzięgielewski), Walkiewicz, Drapiński (80 M. Pedrycz), Korczyński, Jakubowski.

Bezbarwny mecz obejrzeli kibice w Trzebiatowie. Nieznacznie lepszymi okazali sie gospodarze, a gola na wagę trzech punktów uzyskał Jasiewicz po składnej akcji całego zespołu. Rega Merida nie zachwyciła, ale plama z pierwszego meczu (1:4 z Leśnikiem Rossą Manowo) została zmazana.

DARZBÓR Szczecinek - ENERGETYK Gryfino 7:0 (3:0)

Bramki: Bęben - 3 (33, 49, 81), Adamowicz - 2 (20, 43), Mikołajewicz (61), Sochalski (74-karny)

DARZBÓR: Bykowski - Fijołek, Kubiak, Bernatek, Sochalski, Dąbrowski (78 Kozłowski), Mikołajewicz (64 Gehrke), Hrymowicz, Brzeziński, Adamowicz, Bęben (82 Fojut).

ENERGETYK: Horodyski - Miskis, Minkwitz, Bodnar (60 Turtoń), Marat (46 Łęczewski), Pietraszewski, T. Łapiński (65 Stępień), Para, Miliński, Krupa, B. Łapiński (88 Szpak).

Mecz do 20 minuty był wyrównany. Wtedy po zespołowej akcji Adamowicz po raz pierwszy pokonał Horodyskiego. W 33 minucie Bęben strzałem po ziemi zdobył drugą bramkę. Wynik do przerwy ustalił Adamowicz uderzeniem tuż przy słupku. Po przerwie nadal atakowali gospodarze.

W 49 minucie Bęben strzałem z bliska po raz czwarty posłał piłkę do bramki gości. Na piątego gola kibice czekali do 61 minuty. Zdobył go strzałem głową Mikołajewicz. Szósta bramka padła z rzutu karnego.

Sędzia gwizdnął "wapno" po faulu na Adamowiczu. Pewnym egzekutorem okazał się Sochalski. Wynik meczu ustalił w 81 minucie gry Bęben. Dość powiedzieć, że goście w ciągu 90 minut gry nie oddali ani jednego celnego strzału na bramkę gospodarzy.

Błękitni Stargard - Ina Goleniów 1:3 (1:2)

Bramki: Jureczko (5) - Borek (38), Siara (52), D. Paszkowski (73).
Czerwona kartka: Grzelak (38-druga żółta).

BŁĘKITNI: Chrabański - Grzelak, Karwowski, Procyk, Szambelan - Kowanacki (76 Pustelnik), Śniadek (65 Chochowski), Bielicki (Barański 40), Korzeniowski - Zdunek, Jureczko.

INA: Pakul - Kopaczewski, Sobański, Winiarski, Pędziuwiatr - Borek (50 Siara), Markiewicz, Młynarczyk, Kinik - D. Paszkowski (75 B. Paszkowski), Stefański.

Mecz rozpoczął się pomyślnie dla gospodarzy. Już w 5 min. po rzucie wolnym egzekwowanym przez Kownackiego bramkarz odbił piłkę w pole a Jureczko strzałem głową nie dał szans Pakulowi. Szybko jednak rutynowanym zespół Iny przejął inicjatywę. Jednak dopiero w 38 min. uzyskał wyrównanie. Przewaga gości wzrosła gdy boisko za druga żółtą kartkę opuścił Grzelak. W drugiej połowie goleniowianie dyktowali warunki na boisku. k

Pogoń Barlinek - Stal Szczecin 2:1 (0:0)

Bramki: Góraj 2 (49 i 81) - Usowicz (81).

POGOŃ: Tabzir - Kawalec, Magryta (55 P. Kądziela), Pawłowski (81 Boroń), Świderski, Diaków, Zdunowski, Góraj (89 M. Kądziela), Skop, Zwoliński (46 Kucharski).

STAL: Szyłko - Paliwoda, Kikun, Wójtowicz, Bluma, Geszka, Kaszczyniec (65 Grabczak), Kmetyk, Jurszo (46 Usowicz), Kubicki.

Wygrana gospodarzy zasłużona. Mogła być bardziej okazała, gdyby nie kiepska skuteczność. W sukurs Stali przychodziła też poprzeczka i słupek. Dobrze bronił Szyłko. Mecz rozstrzygnął się zaraz po przerwie. Góraja wypuścił w uliczkę Zdunowski i napastnik Pogoni wykorzystał sytuację jeden na jeden z bramkarzem gości.

Miejscowi skopiowali tę akcję kilka minut potem, tyle że podającym był Diaków. W ostatnim kwadransie Pogoń oddała inicjatywę szczecinianom i mogło ją to wiele kosztować. Kontaktową bramkę zdobył Usowicz. W ostatnich minutach ataki Stali były zbyt chaotyczne i nie mogły przynieść powodzenia.

Dąb Dębno Lubuskie - Wybrzeże Rewalskie Rewal 1:2 (0:2)

Bramki: Majchrzak (75 z wolnego) - Paszkowicz 2 (17 i 39).

DĄB: Wyka - Grocholski, P. Rosadziński, Dziadosz, M. Rosadziński, Majchrzak, Kostowiecki, Chojnacki, Majewski (45 Smaroń), Dłubis, Kucyk (75 Witkowski).

WYBRZEŻE: Jabłoński - Ginał, Maciejewski, Kustrzyk, Kawczyński, Dąbrowski, Humięcki, Włodarczyk (87 Kinka), Woźniak, Górski, Paszkowicz (75 Szuhanow).

Wybrzeże wystąpiło z nowo pozyskanym napastnikiem Górskim, który przyszedł z KP Police. To jednak nie on, a Paszkowicz był bohaterem spotkania. Wykończył dwa kontrataki gości. Fatalne błędy popełniali obrońcy Dębu, którzy nie potrafili upilnować sprytnego napastnika. Dąb może mieć pretensje do siebie.

W II połowie gospodarze stworzyli wiele dogodnych okazji, ale ze skutecznością byli mocno na bakier. Sztuka pokonania Jabłońskiego powiodła się tylko Majchrzakowi, który pięknie uderzył z rzutu wolnego. Piłka odbiła się od poprzeczki i wpadła do siatki. prz

Arkonia Szczecin - Victoria'95 Przecław 0:2 (0:1)

Bramki: Nowak (38), Harbanowicz (69).

ARKONIA: Ścieszyński - Brzozowski, Kołtun, Jędrzejewski, Grabicki, Kornak, Michalczyszyn, Trociuk, Kaszubowski, Sylwesiuk, Skrobek (53 Ciesielski).

VICTORIA: Dąbrowski - Kapuściński (75 Wesołowski), Kuśmirek, Nowak, Woźniak, Pietruszka, Chromiński (86 Wierzbicki), Rachwalski, Andrzejkowicz, Harbanowicz (83 Jeziorek), Sztadilów.

W 38 minucie Nowak zdecydował się na strzał z 30 metrów, co - nieoczekiwanie dla obserwatorów tego meczu - zaskoczyło Ścieszyńskiego. Drugi gol to efekt fatalnego błędu Brzozowskiego. Podanie Sztadilowa dotarło do Harbanowicza, który podwyższył na 2:0. Arkonia grała beznadziejnie. Nie stworzyła żadnej groźnej sytuacji pod bramką Victorii. Goście mogli wygrać wyżej, ale nie zaprezentowali zbyt dobrej skuteczności.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie