Ferie trzy razy w ciągu roku? Zobacz propozycje zmian w szkolnym kalendarzu

fot. sxc.hu
fot. sxc.hu
Prawdziwą rewolucję dla uczniów proponuje posłanka PO Ewa Wolak. Skąd pomysł na tak drastyczne zmiany? Posłanka argumentuje, że zmiany w szkolnym kalendarzu są potrzebne, bo uczniowie tracą mnóstwo dni w trakcie matur i egzaminów gimnazjalnych. Zobacz jakie zmiany będą czekały uczniów.

Nauczyciele w trakcie matur i egzaminów gimnazjalnych są zajęci nadzorowaniem i przygotowaniem egzaminów i sprawdzaniem prac. Siłą rzeczy lekcje z uczniami klas niższych schodzą na dalszy plan, czy to w przypadku gimnazjum, czy szkoły średniej. Nauka w trakcie matur to fikcja, dlatego pomysł, by utworzyć w tym czasie więcej wolnych dni, tym samym legalizując ten i tak już nieoficjalnie wolny od nauki okres.

Do tego potrzebny jest nie lada przewrót w szkolnym kalendarzu. Wprowadzane zmiany nie będą jednak tylko na niekorzyść uczniów. Oprócz wydłużenia roku szkolnego do końca czerwca i skrócenia ferii świątecznych i zimowych, dostaną oni inne dodatkowe wolne dni. Rok szkolny rozpoczynałby się bez zmian, 1 września. Jednak już 29 października uczniowie odpoczywaliby na tygodniowych feriach jesiennych. Ferie zimowe i wielkanocne według pomysłu byłyby skrócone do tygodnia, ale za to te wiosenne w maju byłyby dwukrotnie dłuższe. Właśnie w czasie matur i egzaminów gimnazjalnych.

Źródło:Rewolucja w szkolnym kalendarzu. Dłuższy rok szkolny, krótsze ferie i więcej wolnego

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

bardzo fajny pomysł potwierdzam

N
Nauczycielka

Coś tu nie gra. Jak ferie w czasie Świąt Wielkanocnych mają być skrócone do tygodnia, skoro one, jak sięgam pamięcią, nigdy nawet tyle nie trwały (od Wielkiego Czwartku do wtorku)? Poza tym, nauczyciele w czasie egzaminów gimnazjalnych nie mają więcej pracy i nie sprawdzają prac uczniów (robią to wybrani wśród nauczycieli egazminatorzy po godzinach lekcyjnych). Owszem, dużo pracy jest po egzaminach, ale próbnych. Wtedy nauczyciele muszą sprawdzać sterty testów swych uczniów. I wówczas nie ma żadnych ferii na ewentualne sprawdzanie. Niech ktoś się dobrze zastanowi w ministerstwie, zanim cokolwiek zostanie zrobione. Albo ministerstwo nie wie, na czym stoi, albo ktoś tu coś przekręcił i źle napisał.

a
am3is
W dniu 18.02.2010 o 13:27, Lady GaGa napisał:

Jeezu, ja mówię jako uczennica, że to jest całkowicie niepotrzebne! Jest dobrze tak, jak było. Nie wyobrażam sobie, żeby feire zimowe i świąteczne trwały tylko tydzień. To za mało. Przez tydzień czasu nie da się w pełni wypocząć. Dobrze, że mnie to będzie dotyczyło tylko już przez trzy lata, a nie 12, jak to będą miały w przyszłym roku dzieci z pierwszej klasy podstawówki. Już jakoś przeżyję to liceum...



Po czym zaczniesz czego Ci szczerze życzę dorosłe życie gdzie miesięczny urlop w Alpach jest normą ... Ech... młodzieńcze wyobrażenia .
L
Lady GaGa

Jeezu, ja mówię jako uczennica, że to jest całkowicie niepotrzebne! Jest dobrze tak, jak było. Nie wyobrażam sobie, żeby feire zimowe i świąteczne trwały tylko tydzień. To za mało. Przez tydzień czasu nie da się w pełni wypocząć. Dobrze, że mnie to będzie dotyczyło tylko już przez trzy lata, a nie 12, jak to będą miały w przyszłym roku dzieci z pierwszej klasy podstawówki. Już jakoś przeżyję to liceum...

d
dyrektor prywatny

Prawo powinno pójść dalej. To ja wraz z radą rodziców powinienem decydować, kiedy uczniowie powinni mieć ferie. Obowiązywałby mnie "odgórny" limit godzin "do wyrobienia", jak u dorosłych w liceach w formnie zaocznej, gdzie kuratorium może mnie pocalować, jeżeli tylko wyrobię wymaganą ramówką liczbę godzin. To by dopiero była autonomia szkół, a nie ręczne sterowanie. Pozdrawiam wszystkich, co na oświacie ... RP

r
realista

a ja mam lepszy pomysl. moze lepiej zlikwidowac egzaminy maturalne i gimnazjalne??? one i tak sa tylko fikcja, bo szkoly i tak przyjmuja uczniow z mala iloscia punktow zeby tylko zapelnic klasy. a o maturze to juz nie wspominam, handlowanie prezentacjami, nagminne sciaganie na maturach- to jest wg polskich uczniow egzamin dojrzalosci. na zachodzie, przede wszystkim w wielkiej brytanii, za takie cos uczen od razu jest wyrzucany a czasem nawet spotyka go jeszcze wieksza kara za oszukiwanie. tak jeszcze raz mowie, zlikwidujmy te egzaminy!!!

Dodaj ogłoszenie