MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Fascynujące odkrycia podczas wykopalisk na zamku [wideo]

Łukasz Godziński [email protected]
Wykopaliska na zamkowym dziedzińcu prowadzone są w związku z remontem Opery. W miejscu wykopów powstanie podziemny zbiornik przeciwpożarowy.
Wykopaliska na zamkowym dziedzińcu prowadzone są w związku z remontem Opery. W miejscu wykopów powstanie podziemny zbiornik przeciwpożarowy. Sebastian Wołosz
Naukowcy odkryli domy z czasów gdy Szczecin był osadą zamieszkiwaną przez 2000 ludzi. Wciąż poszukują legendarnej świątyni.

Prace na dziedzińcu zamkowym w Szczecinie osiągnęły półmetek. Z każdym dniem, godziną, metrami odkrywane są kolejne tajemnice skrywane w ziemi od setek lat. Archeolodzy znaleźli ślady małej osady pochodzącej z XI - XII wieku - budynki mieszkalne oraz studnię. Obecnie prace sięgają do trzech metrów w głąb ziemi.

- Znaleźliśmy szczątki 6-7 budynków konstrukcji plecionkowej. Nie są one duże, mają wymiary cztery na cztery metry. Ściany budynków były bardzo cienkie, budowano je z małych palików przez co często się zawalały. Na ich miejsce po prostu stawiano kolejne. - mówi Marek Dworaczyk z Instytutu Archeologii i Etnologii Polskiej Akademii Nauk, kierujący pracami wykopaliskowymi na Zamku.

W każdym domu były prawdopodobnie dwa paleniska. Pełniły one kilka, a często nawet kilkanaście funkcji. Począwszy od ogrzania pomieszczenia do możliwości przyrządzenia na nich pożywienia. W domu mogło się zmieścić 4-6 osób. W tamtych czasach śmiertelność była dość duża. Jeżeli ktoś miał 40 lat, możemy mówić, że dożywał sędziwego wieku. Szczecin zamieszkiwało około dwóch tysięcy osób i jak na tamte czasy była to sporych rozmiarów osada.

W ciągu dotychczasowych prac odkryto kilka przedmiotów codziennego użytku. W jednym z pomieszczeń naukowcy natrafili na kamień żarnowy, służący do mielenia zboża na mąkę. Oprócz tego znaleziono biżuterię z karneolu (minerał występujący w Egipcie, Arabii Saudyjskiej, a nawet Indiach), monety, grzebienie, noże, łyżki, a także klucz i kłódkę, co świadczy o tym, że już wtedy ludzie troszczyli się o swoją własność.

Archeolodzy chcą jeszcze zejść na głębokość dwóch metrów. Teraz wykopaliska mają trzy metry. Prawdopodobnie znajdą się tam kolejne budynki, a może nawet ulice.

- W końcu XI w. budynki plecionkowe występowały praktycznie w całym mieście. Wcześniej (IX, X w.) budynki budowano metodą zrębową. Możliwe, że trafimy też na ulice, które służyły do komunikacji w osadzie. Cały czas wierzę, że znajdziemy ślady świątyni św. Trygława. Zobaczymy, na razie pracujemy dalej - mówi Dworaczyk.

Wszystkie znaleziska przejdą teraz szczegółowe badania w laboratoriach. Zostaną poddane analizom metaloznawczym, a następnie trafią do muzeum, gdzie zostaną wystawione, aby każdy mógł poznać ich historię. Jesienią bieżącego roku planowany jest drugi etap prac na dziedzińcu Zamku. Tym razem archeolodzy będą pracować przy łączniku, nieopodal sceny.

Czytaj e-wydanie »

Motoryzacja do pełna! Ogłoszenia z Twojego regionu, testy, porady, informacje

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wideo
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński