El. MŚ 2018. Wygrana z Rumunią pozwoli nam wjechać na autostradę do awansu

Hubert ZdankiewiczTomasz Biliński
Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Łukasz Teodorczyk - ta trójka ma rozmontować rumuńską defensywę
Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik i Łukasz Teodorczyk - ta trójka ma rozmontować rumuńską defensywę Bartek Syta
- Jeśli wygramy, to nie tylko wjedziemy na autostradę do awansu, ale na autostradę, na której będziemy mogli się dobrze rozpędzić i nic nas nie zatrzyma - mówi przed sobotnim meczem z Rumunią w eliminacjach mistrzostw świata 2018 (na Stadionie Narodowym w Warszawie) kapitan reprezentacji Polski Robert Lewandowski. - Nie jest jednak dobrze myśleć już teraz o tym co będzie. Najpierw musimy wygrać - dodaje.

Pytania o rywali, poziom motywacji snajpera Bayernu Monachium i zastępcę dla pauzującego za kartki Kamila Glika zdominowały wtorkową konferencję prasową w podwarszawskim hotelu Double Tree by Hilton, gdzie tradycyjnie już przygotowuje się do kolejnych spotkań kadra Adama Nawałki. Nie zabrakło też pytań o finisz polskiej ekstraklasy, bo obok Lewandowskiego na spotkaniu z mediami pojawił się również Michał Pazdan.

Zaczęło się od zabawnej sytuacji, bo jeden z dziennikarzy pogratulował kapitanowi biało-czerwonych tytułu najlepszego piłkarza Bundesligi w ostatnim sezonie. Na łamach magazynu „Kicker” takiego wyboru dokonali kilkanaście godzin temu inni piłkarze niemieckiej ligi.

- Szczerze mówiąc pierwsze słyszę o tym tytule. Nie wiem kiedy został przyznany, ale jeśli tak to bardzo mi miło - roześmiał się Lewandowski. Nie zirytowało go również pytanie, czy po przyjeździe na zgrupowanie kadry zdołał w końcu się wyspać. Niedawno urodziła mu się przecież córka.

- Jestem wyspany, a bycie tatą daje dużo dobrej energii. No i teraz mogę powiedzieć, że wiem, o czym mówię - zdradził.

Humor dopisywał także Pazdanowi, który przyjechał na zgrupowanie reprezentacji niemal wprost z mistrzowskiej fety Legii Warszawa. W pewnym momencie zaczął się nawet śmiać, słuchając jak jego kolega z poważną miną podsumowuje finisz sezonu w Polsce i argumentuje, że choć darzy sentymentem Lecha Poznań, to jednak w kontekście walki o Ligę Mistrzów lepiej się stało, że tytuł pozostał w stolicy.

- Z czego się śmiejesz? - nie wytrzymał w końcu inny przedstawiciel mediów. - Bo „Lewy” mówi, że oglądał - wypalił Pazdan. - Polską ligę - nie mógł uwierzyć.

- Na pewno była złość z każdego niezdobytego tytułu. To sport, chcę wygrywać, zdobywać trofea. Trochę czasu już jednak minęło, poza tym reprezentacja to coś innego, niż klub - przyznał Lewandowski, nawiązując do przegranego na finiszu (w ostatniej kolejce wyprzedził go Pierre-Emerick Aubameyang) wyścigu o koronę króla strzelców Bundesligi, a także porażek w półfinale Pucharu Niemiec (z Borussią Dortmund) i ćwierćfinale Ligi Mistrzów (z Realem Madryt po błędach sędziego). - Dla nas to ostatni mecz w tym sezonie. Arcyważny mecz, więc trzeba dać z siebie maksa, bo przy dobrym wyniku możemy zrobić milowy krok do przodu - dodał. Pytany o rywala kapitan biało-czerwonych przyznał, że sobotni mecz może być cięższy, niż jesienny w Bukareszcie, wygrany przez nasz zespół 3:0.

- Rumuni będą bali się otworzyć, tak jak u siebie, dlatego bardzo ważny będzie atak pozycyjny. Na pewno zagrają agresywnie, dlatego musimy zagrać mądrze. Nie możemy się podpalać i wdać w wymianę ciosów. W pierwszym meczu z nimi dużo się działo, nie tylko na boisku. Teraz na trybunach będzie spokojniej. Trzeba uważać, bo Rumuni nie mają nic do stracenia. Nie możemy pozwolić im uwierzyć, że cokolwiek mogą zdziałać - podkreślał Lewandowski.

- Pamiętam identyczną sytuację dwa lata temu. Też czerwiec, też mecz na Narodowym i brak Kamila. Wtedy zagrałem na środku obrony z Łukaszem Szukałą - przypomniał Pazdan, pytany o to jak zastąpić nieobecnego stopera AS Monaco. - To raczej pytanie do trenera, nie do mnie - dodał na sugestię, że idealnym rozwiązaniem będzie wystawienie w podstawowym składzie jego byłego kolegi z Legii Igora Lewczuka.

Od wtorku kadra trenuje już w pełnym składzie. Jak poinformował asystent Adama Nawałki Bogdan Zając, wszyscy są zdrowi.

Po pięciu kolejkach eliminacji mistrzostw świata Polacy są liderem grupy E, przed Czarnogórą i Danią.

Kadra na mecz z Rumunią

Bramkarze: Łukasz Fabiański (Swansea City), Łukasz Skorupski (Empoli), Wojciech Szczęsny (AS Roma);
Obrońcy: Bartosz Bereszyński (Sampdoria Genua) Thiago Cionek (US Palermo), Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), Marcin Kamiński (VfB Stuttgart), Igor Lewczuk (Girondins Bordeaux), Michał Pazdan (Legia), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund);
Pomocnicy: (Jakub Błaszczykowski (VfL Wolfsburg), Damian Dąbrowski (Cracovia), Kamil Grosicki (Hull City), Jacek Góralski (Jagiellonia Białystok), Grzegorz Krychowiak (PSG), Karol Linetty (Sampdoria Genua), Krzysztof Mączyński (Wisła Kraków), Sławomir Peszko (Lechia Gdańsk), Maciej Rybus (Olympique Lyon), Rafał Wolski (Lechia), Paweł Wszołek (Queens Park Rangers), Piotr Zieliński (SSC Napoli;
Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (Napoli) Łukasz Teodorczyk (Anderlecht Bruksela), Kamil Wilczek (Bröndby Kopenhaga).

Wideo

Materiał oryginalny: El. MŚ 2018. Wygrana z Rumunią pozwoli nam wjechać na autostradę do awansu - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

d
duschanbajew

Autostrada do Moskwy ! Ha. Ale to droga jednostronna. Putin tam już czeka...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3