Dziś promocja książki o szczecińskich promach Krystyny Pohl

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Dzisiejsze, czwartkowe spotkanie z autorką książki o szczecińskich promach odbędzie się w Starej Rzeźni o godzinie 18. Parę tygodni temu wyszła kolejna książka opowiadająca o statkach jakie powstały w Stoczni Szczecińskiej. Napisała ją Krystyna Pohl, nasza była dziennikarka.

Która to już Twoja książka?
- Czternasta i zarazem dziesiąta poświęcona morskiej tematyce.

Sporo. Skąd u Ciebie takie zainteresowanie morską branżą?
- Zaczęło się w roku 1983. Pracowałam wówczas w nieistniejącym już szczecińskim tygodniu „Morze i Ziemia”. Zajmowałam się reportażem społecznym. Ale któregoś dnia redaktor naczelny wysłał mnie na wywiad do Polskiej Żeglugi Bałtyckiej w Kołobrzegu. Pojechałam bardzo niechętnie, bo dla mnie była to zupełnie obca, nie zrozumiała tematyka.

Ale wciągnęła cię na tyle, że do dziś pozostałaś jej wierna. Co w niej było takiego fascynującego?
- Poradziłam sobie z tym wywiadem i zaczęłam dostawać kolejne morskie tematy. A tych nie brakowało. W tamtych latach polscy marynarze zaczęli coraz częściej wyjeżdżać do pracy na statkach obcych armatorów. Wyjeżdżali w ciemno. Nie było Internetu, łączności satelitarnej, możliwości sprawdzenia. I niestety, często trafiali na nieuczciwych pracodawców, na stare zajeżdżone wraki. Pracowali po dziewięć i więcej miesięcy, bo takie były kontrakty, a potem wcale nie rzadko wracali z nędzną zapłatą, albo w ogóle bez pieniędzy. Dużo uwagi poświęcałam marynarskim rodzinom wokół których narosło wiele mitów. Pamiętam z jakim szacunkiem mówiono o żonach górników, a jak drwiąco z nutą zazdrości opowiadano o żonach marynarzy. A ich codzienność wbrew pozorom wcale nie była taka kolorowa. Wpisana w nią była wielomiesięczna rozłąka, samotność, niepokój, czekanie, konieczność radzenia sobie ze wszystkim…

Twoja najnowsza książka opowiada o promach. Dlaczego zajęłaś się właśnie promami?
- Jest to kolejna monografia poświęcona ciekawym i ważnym statkom, które w minionych dekadach zbudowano w Stoczni Szczecińskiej. Parę lat temu ukazały się „Szczecińskie chemikaliowce” i „Szczecińskie kontenerowce”. W planach były też promy, ale stocznia przestała istnieć i temat powędrował do szuflady. Dopiero w pierwszej połowie roku 2018 ówczesny prezes Stoczni Szczecińskiej, Andrzej Strzeboński zapytał, czy nie wróciłabym do pomysłu napisania książki o promach. Ogromnie się ucieszyłam i zabrałam do pracy, czyli do szukania dawnych pracowników stoczni, zdobywania fotografii, dokumentów, spędzania wielu godzin w archiwach, czytelniach, bibliotekach.

ZOBACZ TEŻ:

Nowy sprzęt w Stoczni Szczecińskiej za 788 tys. euro [ZDJĘCIA, WIDEO]

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3