Dziś pierwszy półfinał Ligi Mistrzów. FC Barcelona gra z Chelsea Londyn

Krzysztof Dziedzic
Fot. Stock
Barcelona podejmie Chelsea Londyn, a Manchester United zmierzy się z Arsenalem Londyn w pierwszych meczach półfinałowych Ligi Mistrzów. To drugie, środowe, spotkanie będzie można zobaczyć w TVP 2.

Dziś jednak oczy kibiców będą zwrócone na Camp Nou w Barcelonie, gdzie Barca zagra z Chelsea.

Chcą zaatakować Barcelonę

Katalończycy w ostatniej kolejce ligi hiszpańskiej zremisowali 2:2 z Valencią i ich przewaga nad drugim Realem Madryt zmalała do czterech punktów (Real pokonał 4:2 Sevillę). Do końca pozostało jeszcze pięć kolejek, ale w sobotę odbędą się wielkie Derby Europy - Real podejmie Barcelonę. Jeżeli Królewscy wygrają, to rywalizacja o tytuł w Primera Division nabierze rumieńców.

To jednak dopiero w sobotę. Dziś czeka Barcę pierwszy z trzech bardzo ważnych pojedynków w najbliższym czasie: podejmie Chelsea. Drużyna z Londynu pod wodzą holenderskiego trenera Guusa Hiddinka gra dobrze, jednak praktycznie straciła już szansę na tytuł mistrza Anglii. Dlatego po wyeliminowaniu w ćwierćfinale Ligi Mistrzów Liverpoolu skupiła się na triumfie w Champions League.

Czy jednak genialnie grająca ostatnio Barcelona nie gra na poziomie za wysokim dla Chelsea? - Barca nie jest przygotowana do ciągłych ataków na ich bramkę i do presji, jaką na nich wywrzemy - powiedział grający w Chelsea Francuz Florent Malouda. - Zagramy z nimi jak z Liverpoolem i efekt może być podobny.

Problem z Messim

Doświadczony szkoleniowiec Chelsea, Hiddink, zdaje sobie doskonale sprawę, że w drużynie rywali są piłkarze, którzy spokojnie mogą sami zadecydować w bardzo dużym stopniu o wyniku spotkania. - Trzeba się mocno skupić na trudnościach, jakie czekają naszego obrońcę Jose Bosingwę - powiedział Hiddink, zdradzając, że to właśnie Portugalczyk będzie odpowiedzialny za krycie Argentyńczyka Leo Messiego.

Bukmacherzy nie mają wątpliwości, kto jest faworytem. Za złotówkę postawioną na Barcelonę można zarobić w przypadku jej zwycięstwa około 1,65 zł.

Czy dojdzie do wymarzonego dla wielu finału: Barcelona - Manchester United? Obrońca tytułu jutro podejmie Arsenal Londyn i będzie faworytem. Trzeba jednak pamiętać, że Arsenal gra ostatnio lepiej i kto wie, czy nie dojdzie do powtórki z finału z 2006 roku, gdy w finale Champions League Barcelona pokonała Arsenal 2:1.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie