MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Dziś drugi mecz finału play off AZS Szczecin - Spójnia Stargard

Maurycy Brzykcy, Grzegorz Drążek
Dziś pod większym ciśnieniem będzie Spójnia Stargard, która jeżeli przegra pożegna się z marzeniami o pierwszej lidze. Musi spróbować zatrzymać szaleńczą ofensywę AZS Szczecin.

Akademicy, uskrzydleni pierwszym, wysokim zwycięstwem (73:48) na parkiecie rywali, będą chcieli przed własną publicznością przypieczętować awans na zaplecze ekstraklasy. Początek meczu w hali SDS w sobotę o godz. 18.

Trener i zawodnicy Spójni wiedzą co zrobili źle w pierwszym meczu. W tym tygodniu kilka razy oglądali nagranie z tego spotkania i analizowali błędy.

- W pierwszym spotkaniu zrealizowaliśmy może 5 procent przedmeczowych założeń - ocenia Mieczysław Major, trener Spójni. - Nie możemy tak zagrać ponownie. Najważniejsza jest walka, której wtedy zabrakło. Musimy wyjść na parkiet i przez czterdzieści minut bić się na każdym metrze boiska.

Akademicy w natarciu

Wydaje się jednak, że akademicy wcale nie będą czekać na ataki Spójni, tylko sami przejmą inicjatywę. Stargardzianie mają stosować zmienną defensywę, z indywidualnego krycia zamierzają przechodzić do obrony strefowej. Rozgrywający AZS, Maciej Majcherek, stanie naprzeciwko Michała Trypucia. Majcherek może sobie bardzo szczelną obronę Trypucia odpuścić, bo nie jest on typem superstrzelca i skupić się na próbach podwojeń czy przechwytów. Na pozycji numer dwa po raz kolejny dość nietypowo wystąpi w barwach AZS Łukasz Biela. Tu jego rywalem będzie Jerzy Koszuta, ale do krycia bardziej odpowiedni są Marcin Zarzeczny i Hubert Mazur. W pierwszym meczu stargardzianie dobrze przypilnowali najskuteczniejszego zawodnika II ligi. Teraz liczą na podobne efekty.

Na trójce zagrają przeciwko sobie Tomasz Mrożek i Mazur. Atut tego pierwszego to przede wszystkim rzuty za trzy punkty. Jeżeli Spójnia chce wygrać, Mrożek nie może mieć już mieć tylu czystych pozycji do rzutów za 3 punkty, co w pierwszym spotkaniu (Koszuta ma być w stosunku do niego agresywniejszy, niż ostatnio). Wtedy świetnie to wykorzystał trafiając cztery trójki. Niestety w defensywie skrzydłowy AZS może już mieć problemy, bo Mazur gra równie dobrze na obwodzie, jak pod koszem, więc Mrożka wspierać będzie dużo żwawszy Biela.

Tablice są Grudzińskiego

Pozycje numer cztery obsadzone będą przez Pawła Podgalskiego i Arkadiusza Soczewskiego. Ten drugi jest drugim strzelcem Spójni, więc z pewnością czuwać nad nim będą także Mrożek i Maciej Sudowski, który na spółkę z Karolem Pytysiem na pozycji numer pięć starać się będzie powstrzymać dominującego pod tablicami Wiktora Grudzińskiego. Center Spójni lubi także wyjść za linię 6,25 m i celnie przymierzyć za trzy. O tym trzeba pamiętać.

- Spójnia w pierwszym meczu grała na tyle, na ile jej pozwoliliśmy, czyli niewiele, ale skłamałbym gdybym powiedział, że nie obawiamy się sobotniego spotkania - powiedział trener akademików, Zbigniew Majcherek. - Teraz to Spójnia może zagrać równie dobrze w obronie jak my.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński