Dzika kolonia koło Gryfina. Właściciel nie wpuszcza kuratorium, policji i sanepidu. Sprawdzi ją prokurator

Monika Stefanek
Poparzone w niejasnych okolicznościach dziecko, niezabezpieczone maszyny rolnicze - takie skargi wpłynęły na nielegalną kolonię letnią w Żórawiu koło Gryfina. Wczoraj na teren ośrodka wszedł prokurator z policją. Dzisiaj poznamy wyniki kontroli.

Niezarejestrowana kolonia w miejscowości Żórawie została odkryta w piątek. Skargę na warunki tam panujące złożyła matka jednej z byłych już kolonistek. W Żórawiu organizowany jest wypoczynek letni dla dzieci połączony z nauką jazdy konnej.

Na miejsce udali się przedstawiciele kuratorium oświaty wraz z policją. Właściciel zabronił im jednak wejścia na teren swojej posesji. Kolejny raz policjanci odwiedzili ośrodek w poniedziałek, tym razem z sanepidem. Również nie zostali wpuszczeni do środka.

- Nie wiemy, ani ile dzieci tam przebywa, ani w jakich warunkach - poinformowała nas sierż. Julia Górecka. - Teren jest ogrodzony, biegają po nim psy. Funkcjonariusze obejrzeli obiekt jedynie z zewnątrz.

Zachodniopomorski kurator oświaty skierował do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa narażenia zdrowia i życia dzieci oraz utrudniania przeprowadzenia czynności kontrolnych. Osobne zawiadomienie złożył też starosta gryfiński.

Wczoraj w Centrum Zarządzania Kryzysowego w Szczecinie odbyło się spotkanie przedstawicieli kuratorium oświaty, sanepidu i policji z wojewodą.

- Z dostarczonych nam informacji wynika, że jedno z dzieci zostało poparzone, po posesji biegają bez opieki psy, stoją też niezabezpieczone maszyny rolnicze - mówi Piotr Pieleszek z biura prasowego Urzędu Wojewódzkiego.

- Ponieważ turnus kończy się 24 lipca, ważne jest żeby zapobiec zorganizowaniu kolejnego turnusu bez obowiązujących pozwoleń i dokumentów - mówi Iwona Rydzkowska z Kuratorium Oświaty w Szczecinie.

Jak się dowiedzieliśmy, wczoraj prokurator rejonowy w Gryfinie wydał nakaz wejścia na teren posesji. Rozpoczęła się kontrola z udziałem przedstawicieli kuratora, sanepidu i policji. Dzisiaj mają być znane wyniki oględzin tego miejsca.

Zobacz na mmszczecin.pl
Kibice Pogoni szykują najazd na Gorzów

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gość
Pewnie nawiedzona matka nie chciała zapłacić i aby się wymigać wysyła kolejno wszystkie instytucje, w których na pewno ma znajomości i utrudnia ludziom prowadzenie działalności gospodarczej, a tak poza tym to media też nie zostały wpuszczone na posesję więc prawdę znają tylko właściciele i osoby wypoczywające w gospodarstwie agroturystycznym. Przewiduje również ,że media teraz rozdmuchają sensację a jak się sprawa wyjaśni nikogo nie przeproszą i niczego nie sprostują. Jeżeli reszta wypoczywających dzieci pozostała na miejscu mimo rożnych doniesień to nie może być tam aż tak tragicznie, skoro rodzice znają sytuację i pozostawili dzieci do końca turnusu.
n
neo-1
Nie wpuścił policji ani sanepidu, to i pewnie prokuratora też nie wpuści, a jeszcze psami poszczuje.
Dodaj ogłoszenie