Dzielimy się pracą

Rafał Czabrowski
sxc.hu
W czasach kryzysu pojawiło się nowe pojęcie. To work sharing, czyli tzw. dzielenie pracy.

Polega ona na tymczasowym ograniczeniu wymiaru czasu pracy pracowników przy równoczesnym, proporcjonalnym obniżeniu wynagrodzeń.

Tego typu działania mogą przynieść obopólne korzyści: pracodawcy "łapią oddech" dzięki niższym kosztom pracy, a pracownicy zachowują swoje posady.

W Polsce work sharing stosowany jest niezwykle rzadko. Przyczyn należy upatrywać w skomplikowanych przepisach prawa pracy oraz braku rozwiązań wspierających lub rekompensujących obniżane wynagrodzenia pracowników. Należy również podkreślić niską świadomość zastosowania tej metody zarówno wśród pracowników, jak i pracodawców.

Z sondy przeprowadzonej przez portal rynekpracy.pl wynika, że na okresowe ograniczenie wymiaru czasu pracy i proporcjonalne obniżenie płacy zgodziłaby się nieco ponad połowa ankietowanych Polaków. Spośród nich pełną aprobatę wyraziło 8,9 procent ankietowanych. Nieskore do kompromisu na rzecz ratowania swojej posady było 47,8 procent respondentów. Niemal 1/3 wszystkich badanych okazała się zdecydowanie przeciwna ograniczaniu czasu pracy i wynagrodzenia, a kolejne 19% respondentów było nieprzychylne tego typu rozwiązaniom.

W Polsce wciąż brakuje podstaw prawnych i instrumentów pomocy państwowej, które umożliwiłyby powszechne stosowanie rozwiązań typu work sharing. W dobie kryzysu rząd wraz z przedstawicielami pracodawców oraz związkami zawodowymi rozpoczął negocjacje nad rozwiązaniami, które miałyby uelastycznić rynek pracy. Takie rozwiązania, z dobrym skutkiem są od lat praktykowane na Zachodzie Europy i w Stanach Zjednoczonych.

Zdaniem analityków, korzyścią jest to, że przedsiębiorstwa w poszukiwaniu oszczędności nie muszą uciekać się do grupowych zwolnień. Pracownicy natomiast w zamian za zgodę na obniżenie wynagrodzenia zachowują swoje miejsca pracy. W praktyce zastosowanie elastycznych form zatrudnienia może być trudne, bowiem wymaga większego wysiłku od firmy, która się na to decyduje.
- Pracodawca musi mieć wysokie umiejętności zarządzania. Należy pamiętać o tym, by móc łatwo zweryfikować wykonalność zadań. Jeśli podzielimy dane stanowisko pracy i utrzymamy zatrudnienie w firmie, to musimy umieć rozliczać ludzi na nowych zasadach - mówi Dominika Staniewicz, ekspert do spraw rynku pracy Business Centre Club.

Kodeks pracy pozwala na zawieszenie uprawnień pracowniczych na okres do trzech lat, gdy jest to uzasadnione sytuacją finansową pracodawcy. U pracodawców nieobjętych układem zbiorowym takie porozumienie może zmniejszać wymiar czasu pracy i obniżać wynagrodzenia. Zawarcie porozumienia wymaga zgody przedstawicieli pracowników. To utrudnienie rekompensowane jest brakiem konieczności dokonywania wypowiedzeń zmieniających. Niestety, literalne brzmienie przepisów rodzi wątpliwości, czy z opisanej konstrukcji mogą skorzystać pracodawcy będący stroną układu zbiorowego (co znakomicie niweczy możliwość jej szerokiego stosowania).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie