"Dzieci są bardziej bezpieczne w szkole" - ocenia ekspert. Woj. zachodniopomorskie rzutem na taśmę z mniejszymi rygorami. KORONAWIRUS

Szymon Wasilewski
Szymon Wasilewski
Zachodniopomorskie rzutem na taśmę znalazło się w gronie województw, w których od 26 kwietnia poluzowane będą obostrzenia epidemiologiczne. Dzieci z klas 1-3 w szkołach podstawowych będą się uczyć hybrydowo, wznowią też działalność zakłady fryzjerskie, kosmetyczne. Czy to bezpieczne rozwiązania?

Te zmiany dotyczą 11 województw, w tym zachodniopomorskiego, które ledwo co zmieściło się w kryteriach luzowania obostrzeń przyjętych przez ministerstwo zdrowia. Na zmniejszenie rygorów zdecydowano się w regionach, w których w ciągu ostatnich 7 dni średnia dzienna liczba zakażeń na 100 tys. mieszkańców nie przekracza 35. Na Pomorzu Zachodnim ten współczynnik wyniósł 34,3 zakażeń na 100 tys. mieszkańców. Czy wprowadzone zmiany są bezpieczne i nie przyczynią się do ponownego wzrostu zachorowań?

- Dzieci nie są dla nas problemem epidemiologicznym. Statystyki mówią, że w całej pandemii choruje około 0,5-1 proc. dzieci. One zarażają się w rodzinie, od dorosłych. Wiele przykładów także z innych krajów wskazuje, że dzieci są bardziej bezpieczne w szkole. Uczą się tam prawidłowych zachowań, mycia rąk. W rodzinach często pozostawiane są same sobie na nauce zdalnej. Nie ma przeciwskazań, aby dzieci w klasach 1-3 wróciły do szkoły - ocenia dr Joanna Jursa-Kulesza, epidemiolog, kierownik Samodzielnej Pracowni Mikrobiologii Lekarskiej na Pomorskim Uniwersytecie Medycznym w Szczecinie.

Powrót dzieci do szkoły, a od tego tygodnia do przedszkoli, to także powrót do pracy części personelu medycznego. W czasie pandemii oraz w kontekście ogólnego deficytu kardy lekarskiej w Polsce, to dobra wiadomość dla szpitali. Lecz czy wraz z powrotem dzieci do placówek nie wzrasta ryzyko przekazania wirusa rodzicom lub dziadkom?

DANE DZIEŃ PO DNIU:

- Dzieci bardzo rzadko przenoszą tego wirusa. Ciągle funkcjonują mity, że tak jest. Trzeba przyjmować zasadę, aby nie przyprowadzać dzieci chorych czy przeziębionych do szkoły - komentuje dr Jursa-Kulesza.

Zdaniem epidemiolog otwarcie fryzjerów czy salonów piękności również wiąże się z niewielkim ryzykiem wzrostu zachorowań.

- Z obserwacji wynika, że do tej pory były to miejsca, w których mieliśmy najmniej wywiadów, że ktoś mógł tam ulec zakażeniu. W tej chwili tam panują dosyć dobre obostrzenia, często widać tam tylko fryzjera, jednego klienta i nikogo więcej. Są to miejsca sprzątane, dezynfekowane - mówi dr Jursa-Kulesza.

Jej zdaniem w dalszym ciągu należy odmrażać edukację i to powinno być priorytetem w dalszym luzowaniu restrykcji. - Dzieci są najbardziej poszkodowane przez epidemię - dodaje.

ZOBACZ TEŻ:

W czwartek 22 kwietnia w Zachodniopomorskiem odnotowano 601 nowych przypadków (dzień wcześniej 667, w miniony czwartek 824), co daje 3,55 na 10 tys. mieszkańców. W liczbach bezwzględnych wśród powiatów tradycyjnie góruje Szczecin, gdzie zanotowano 157 nowych infekcji, kolejne w powiecie goleniowskim 57 i stargardzkim 53. Zmarło 27 osób. Covid był bezpośrednią i jedyną przyczyną śmierci u jednej osoby, pozostali chorzy cierpieli także na inne choroby.

DANE DZIEŃ PO DNIU:

Koronawirus w woj. zachodniopomorskim. Zobacz, w którym mieście jest najwięcej przypadków. MAPY:

Koronawirus w woj. zachodniopomorskim. Ile nowych przpadków?...

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie