Dzieci nie będą musiały dźwigać podręczników do szkoły

Monika Stefanek
Archiwum
Udostępnij:
Dla blisko dziewięciuset szczecińskich 6-latków miasto chce zakupić podręczniki. Dzięki temu dzieci nie musiałyby nosić książek do szkoły.

Pilotażowym programem ma zostać objęta część sześciolatków, które od września br. trafią do szkolnych zerówek. Do programu miasto wytypowało 15 szkół podstawowych. Są to: SP nr 1, 5, 9, 11, 12, 13, 14, 23, 24, 28, 39, 42, 44, 65 oraz 71.

- Wszystkie szkoły pełnią funkcję środowiskową - mówi Lidia Rogaś, dyrektor Wydziału Oświaty Urzędu Miasta w Szczecinie. - Są to placówki nie tylko na obrzeżach miasta, ale także w centrum, gdzie mamy do czynienia ze zubożeniem społeczeństwa.

Do programu wybrano także podstawówkę na Drzetowie, do której uczęszcza wiele dzieci stoczniowców. Typując szkoły, Wydział Oświaty brał pod uwagę dwa kryteria: liczbę przyznawanych stypendiów oraz liczbę uczniów z klas 1-3, które korzystają z rządowego programu "Wyprawka" dla najuboższych dzieci.

Zakup kompletu podręczników dla 900 dzieci ma kosztować miasto 72 tysiące złotych. Decyzję o tym, czy książki rzeczywiście trafią do szkół, podjąć musi teraz Rada Miasta. Wczoraj komisja ds. edukacji i kultury jednogłośnie opowiedziała się za wdrożeniem pilotażowego programu.

- Pilotaż to dobry pomysł - stwierdził Paweł Bartnik, przewodniczący komisji. - Będziemy mogli zobaczyć, jak to działa.

- Podoba mi się sposób selekcji uczniów, którzy mają być objęci programem - dodał Maciej Kopeć, radny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

M
Mela
Czegoś nie rozumiem - jaki związek ma fakt, że miasto zakupi dla dzieciaków książki z tym, że one nie będą musiały ich nosić do szkoły? Rozumiem, że szkoły zadbają o to by zorganizować jakieś miejsca do tego by te książki tam zostawiać, np. indywidualne szafki. A czy gdyby dzieci same, we własnym zakresie mieli kupować te książki to wtedy takich szafek nie będzie? Albo artykuł jest nierzetelny albo pomysł miasta niedoskonały.
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie