Działka pod sąd

Grzegorz Drążek, 20 stycznia 2006 r.Zaktualizowano 
- Idę do sądu - zapowiada Sławomir Kwiatkowski. - Prawo jest za mną.
- Idę do sądu - zapowiada Sławomir Kwiatkowski. - Prawo jest za mną. Emilia Chanczewska
W poniedziałek, 16 stycznia, władze Stargardu podpisały akt notarialny, z którego wynika, że na zasadzie pierwokupu miasto kupiło działkę wcześniej nabytą w przetargu przez prywatnego przedsiębiorcę.

Ten ostatni uważa, że miasto działało niezgodnie z prawem, bo nie miało na to zgody rady miejskiej. Zamierza udowodnić to przed sądem.

Była zgoda, czy nie?

Sławomir Kwiatkowski chce odzyskać działkę położoną w atrakcyjnym miejscu Stargardu, w rejonie Stargardzkiego Parku Przemysłowego.

- Miasto najpierw przegrało ze mną w przetargu i to ja stałem się właścicielem tej działki - mówi Sławomir Kwiatkowski. - Zgodnie z prawem o gospodarce nieruchomościami, miasto miało jeszcze prawo do pierwokupu tej działki, jednak najpierw musiało mieć odpowiednią uchwałę rady miejskiej w tej sprawie. A miasto takiej nie miało. Ta wrześniowa uchwała, na którą powołuje się miasto, dotyczyła tylko i wyłącznie zakupu tej działki w drodze przetargu. A przetarg przecież się zakończył i to ja go wygrałem. Kolejnej uchwały, zezwalającej miastu na zakup działki na innych zasadach niż przetarg, nie było. Teraz będę w sądzie walczył o działkę.

Zgodnie z ustawą o gospodarce nieruchomościami, miasto miało prawo pierwokupu spornej działki. Spór między miastem a przedsiębiorcą toczy się jednak o zapis we wrześniowej uchwale rady miejskiej, w której jest napisane, że zgoda jest na zakup działki w drodze przetargu. Radca prawny, który wydał Sławomirowi Kwiatkowskiemu opinię w tej sprawie, jest zdania, że miasto nie miało prawa do pierwokupu na podstawie tej uchwały.

"Miasto Stargard podejmując uchwałę rady miejskiej w sprawie wyrażenia zgody na nabycie przedmiotowej nieruchomości w drodze przetargu, odstąpiło od możliwości nabycia wyżej wymienionej nieruchomości korzystając z prawa pierwokupu - napisał w opinii prawnej Jerzy Deboa, radca prawny ze Szczecina. - Tym samym jedynym pełnoprawnym nabywcą przedmiotowej nieruchomości jest nabywca wyłoniony w drodze postępowania przetargowego - Sławomir Kwiatkowski".

Problematyczny zapis

Przedstawiciele miasta nie mieli tych wątpliwości i z prawa pierwokupu skorzystali. Zapis uchwały z września ubiegłego roku budzi jednak wątpliwości. Nie tylko zwycięzcy przetargu, ale także niektórych radnych.

- Trudno tutaj powiedzieć, kto ma rację, a kto nie, choć na pierwszy rzut oka wydaje się, że miasto mogło skorzystać z pierwokupu - uważa Aleksander Buwelski, radny Platformy Obywatelskiej. - Pewne jest natomiast to, że zapis w uchwale był błędnie skonstruowany. Nie powinno być takiego konkretnego wskazywania, że zgoda jest na zakup w drodze przetargu. Przez ten zapis teraz są problemy.

Sławomir Kwiatkowski, który już zapowiedział skierowanie do sądu sprawy przeciwko miastu, nie zdradza z jakimi wystąpi żądaniami. Najprawdopodobniej będzie chciał odzyskać własność nad działką, a dodatkowo będzie chciał odszkodowania od miasta. W jakiej wysokości?

- Za wcześnie, żeby o tym mówić - odpowiada przedsiębiorca. - Miasto nie zrobiło nic, żeby się ze mną porozumieć, zaproponować mi inną działkę w zamian. Nie było żadnej reakcji. Gdyby byli przekonani do swojej racji to nie czekaliby do ostatniej chwili ze skorzystaniem z prawa pierwokupu. A zrobili to w ostatniej chwili. Dlaczego nie wcześniej?

Burza w szklance wody?

Podczas wtorkowej konferencji prasowej zastępca prezydenta miasta Andrzej Korzeb zdenerwowany odpowiadał na kolejne pytania w sprawie zakupu działki.

- Niespełna rok temu podjęliśmy rozmowy z właścicielem działki, Polskim Górnictwem Naftowym i Gazownictwem, żeby bezpośrednio ją kupić - tłumaczy Andrzej Korzeb. - Niestety, właściciel powiedział, że ogłoszony będzie przetarg. Przystąpiliśmy do przetargu, do którego zgłosiła się jeszcze osoba fizyczna. Ta osoba celowo to zrobiła, żeby zablokować działania miasta. Dlaczego w jedną stronę padają oskarżenia, a w drugą nie?

Okazuje się, że przetarg, do którego przystąpiło miasto, był drugim na tę działkę. W pierwszym nikt nie wziął udziału. Dlaczego miasto nie kupiło wtedy działki?

- Wiedząc, że mamy prawo pierwokupu, nie przystąpiliśmy do tamtego przetargu, łudząc się, że nabędziemy działkę taniej - odpowiada Andrzej Korzeb. - Później już postanowiliśmy przystąpić do drugiego przetargu. Nie wygraliśmy, ale nadal mieliśmy prawo pierwokupu. O prawie tym można mówić dopiero po tym, jak nabywca w drodze przetargu podpisze umowę warunkową. Miasto skorzystało z prawa, które mu przysługuje. Gdyby sytuacja była sprzeczna z prawem, to nikt by z tego nie skorzystał. Dziwne jest, że wokół tej sprawy zrobiła się burza w szklance wody.

Chce handlować autami

Miastu zależy na tej działce, bo chce przygotować atrakcyjną ofertę dla inwestorów.

- W sensie urbanistycznym nie jest to działka samodzielna, ponieważ zostają pozostałe działki nie do zagospodarowania - mówi wiceprezydent Korzeb. - My realizujemy pewną politykę na terenie Parku Przemysłowego, chcemy scalić tę działkę z kilkoma sąsiednimi i przygotować atrakcyjną ofertę dla inwestorów.

Sławomir Kwiatkowski zapewnia, że nie kupował tej działki po to, żeby potem nią handlować.

- Chcę postawić tam salon samochodowy i warsztat, jestem już do tej inwestycji przygotowany - mówi przedsiębiorca.

Sławomir Kwiatkowski z prawnikami szykuje się do sprawy sądowej. Jak mówi, racja jest po jego stronie.

- To jest jego zdanie i jego prawników - mówi Andrzej Korzeb. - My jesteśmy przekonani, że działamy zgodnie z prawem. Zanim my scalimy te działki, to wyrok sądu będzie już znany.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3