Za nami 11.edycja programu "Mam Talent". W sobotni wieczór, 1 grudnia poznaliśmy wielkich zwycięzców. Duo Destiny podbiło serca widzów. Akrobatyczny duet został nagrodzony owacjami na stojąco. Otrzymał najwięcej głosów i wsparcia. Swoim pięknym, wzruszającym, emocjonalnym występem, ale i ciężką pracą wywalczył pierwsze miejsce. Ich wstęp jest cały czas komentowany i wspominany. Gratulacji nie ma końca.

WIDEO: Małgorzata Foremniak zachwycona występem Duo Destiny na finale "Mam Talent!". "Pokazali coś absolutnie niezwykłego, nie ma osoby, która nie byłaby pełna podziwu"

źródło: Agencja TVN

Przeżyjmy do jeszcze raz: DUO DESTINY wygrywa "Mam Talent"! Zwycięzcami zostają zielonogórzanka Kinga Grześków i Goncalo Roque

A co czują artyści? Udało nam się porozmawiać z zielonogórzanką Kingą Grześków i jej partnerem Goncalo Roque, którzy nie zwalniają tempa. Obecnie przebywają już w Austrii, gdzie kontynuować będą swoje przedstawienia.

Finałowy występ był dla Was naprawdę ważny i niebezpieczny. Wiele osób zatrzymało na chwilę oddech. A Wy, co czuliście?

Szczerze mówiąc, w trakcie samego występu, pojawiły się w nas samych pewne bardzo wrażliwe emocje i strasznie dużo uczuć. W pewnym momencie, już pod sam koniec układu, aż chciało nam się samym płakać. Tak ze wzruszenia, tacy byliśmy dotknięci tym, że mogliśmy faktycznie tego dnia wystąpić dla wszystkich. Dla naszych rodziny, dla najbliższych, dla wszystkich tych, którzy nas tak wspierali…! Był to moment dla nas osobiście po prostu piękny. Cały układ dla nas był dość wyjątkowy, z bardzo dużą ilością emocji, uczuć, wrażeń, sentymentów. Przepełniony historią, której naprawdę mogliśmy poczuć się częścią i mamy nadzieję, że część z Was mogła też poczuć się częścią tej opowieści.

Magda Weidner

Spodziewaliście się takiego odbioru? Takiego werdyktu, ocen jury?
Z pewnością nie spodziewaliśmy się takiego werdyktu. Było to megawielkie zaskoczenie i meganiespodzianka. Dla nas sukcesem był już, jak wspominaliśmy wcześniej – sam występ w finale. A co miało się stać potem, to już nie tylko od nas zależało, ale głównie od widzów. To oni oglądali i byli z nami od castingu, przez półfinał, aż do finałowego dnia. To oni zdecydowali o wszystkim. Opinia jurorów była bardzo piękna i konkretna. Zaskoczeniem dla nas były też słowa Agustina, który powiedział, że byliśmy występem dnia. I wzruszenie Agnieszki Chylińskiej. Od samego początku, od wejścia na scenę, aż po sam koniec obserwowaliśmy jurorów, ich reakcje, jak im się podoba. Były to po prostu czyste emocje i prawdziwe uczucia, które aż biły od nich, ale także i od wielu ludzi na widowni, których byliśmy w stanie dostrzec. Do tej pory nie dociera jeszcze do nas, co tak naprawdę się stało… i że to się już stało. W jednym momencie był to mix emocji i przeróżnych wrażeń, a także myśli. Radość, szczęście, łzy, pot i ciężka praca, po prostu magia. Było nam ogromnie miło usłyszeć te wszystkie piękne słowa o nas.

Emocje już opadły? Jakie teraz macie plany? Co da Wam wygrana w „Mam Talent”?
Emocje nadal wirują i jest ich mnóstwo! Myślimy, że jeszcze przez najbliższe parę dni albo tygodni będzie to dość świeże, i nie będziemy mogli w stanie przestać o tym myśleć. Jeśli chodzi o plany, to obecnie powracamy do kontynuacji z naszym show w Austrii. Rozpoczęliśmy je w listopadzie i wróciliśmy już realizować kontrakt. Jeśli chodzi o wygraną, to nie wiemy jeszcze dokładnie, co z nią zrobimy, ale na pewno przyda się, aby inwestować w to, co robimy, a zwłaszcza w zdrowie, w treningi, w niektóre nowe sprzęty, więcej innych lekcji, które pomogą nam jeszcze bardziej się rozwijać. Jednak zdrowie przede wszystkim, ponieważ jest ono bezcenne i na nim nie należy oszczędzać. Tak więc zbyt konkretnych planów nie mamy aż tak.

Duoo Destiny pojawili się na castingu do programu "Mam Talent" w Krakowie. archiwum Duo Destiny

Kiedy zobaczymy Was znowu w Zielonej Górze?
Szkoda, że nie mogliśmy zostać dłużej w Polsce, zwłaszcza teraz w tak ważnym dla nas momencie. Na pewno będziemy się starać wrócić do Polski na parę dni już niedługo! Bardzo, ale to bardzo dziękujemy za całą pomoc Zielonej Górze. Dziękujemy całemu miastu, wszystkim mieszkańcom. Aż jest to dla nas takie nie do uwierzenia, jak bardzo naprawdę w tym dniu mogliśmy liczyć na nich wszystkich i po prostu zjednoczyć się, aby na tę chwilę być razem. Ciężko opisać i wyrazić, jak wdzięczni jesteśmy za całe wsparcie, promocje, komentarze i taką pomoc fizyczna ze strony miasta i wszystkich mieszkańców. Niesamowite jest też to, jak od samego początku wszyscy mieszkańcy Zielonej Góry byli za nami, zaciekawili się tym, co robimy i potem po prostu robili, co mogli, aby nam pomóc ! DZIĘKUJEMY ZIELONA GÓRO!

Duo Destiny. Kim są artyści, którzy wygrali "Mam Talent"?

[b]Kinga Grześków z Zielonej Góry jest artystką cyrkową. Już jako 7-letnia dziewczynka rozpoczęła przygodę z akrobatyką sportową. Kilka lat ciężkich treningów zaowocowały. 11-letnia zielonogórzanka została powołana do kadry narodowej. 6 lat reprezentowała nasz kraj na arenie międzynarodowej z licznymi sukcesami. Jest wielokrotną mistrzynią Polski, drugą wicemistrzynią Europy oraz laureatką 3. miejsca w Pucharze Świata.

Zobacz również: Poznaj zielonogórzankę, która wzruszyła Agnieszkę Chylińską

Obecnie Kinga podróżuje po świecie ze swoim partnerem Goncalo Roque. Gocalo ma 29 lat i pochodzi z Samora Correia. Zaczął uprawiać akrobatykę w wieku 11 lat. W wieku 15 lat dołączył do kadry narodowej w Portugalii. W 2013 r. zakończył swoją karierę i zostawił sport na ponad 2 lata. Wrócił, gdy dostał propozycję wyjechania na Majorkę z Kingą. Razem tworzą akrobatyczny duet Duo Destiny. Występują od około dwóch i pół roku. Jednym z większych osiągnięć Duo Destiny jest udział w Światowym Festiwalu Cyrkowym w Paryżu “Cirque de Demain”. Występowali też na scenie kabaretu Moulin Rouge. A teraz do listy największych osiągnięć mogą dołączyć jeszcze zwycięstow w "Mam Talent".

WIDEO: Duo Destiny w Zielonej Górze przygotowywali się do półfinału