Drogo-deptak

Agnieszka Pochrzęst, 16 lutego 2005 r.
Wyludniony fragment ul. Bogusława straszy pustkami. Ulica została zamknięta dla ruchu kołowego w 1999 roku. Czy będzie przekształcona w deptak, zadecyduje ministerstwo. Andrzej Szkocki
Deptak Bogusława jest drogą powiatową. Dzisiaj okaże się, co zarządca pasażu zrobił, żeby teren znów stał się aleją spacerową, a restauratorzy nie musieli płacić za postawienie ogródków jak za zboże.

Dzisiaj stanem formalno-prawnym deptaka na ul. Ks. Bogusława X zajmie się komisja inwentaryzacyjna Rady Miasta.

Od ponad roku zarządcą deptaku jest Zarząd Dróg i Transportu Miejskiego. O tym, że deptak zgodnie z prawem jest drogą powiatową było głośno już pod koniec 2003 roku. Wiosną 2004 roku larum podnieśli restauratorzy, którzy chcąc postawić w tym miejscu ogródki musieli zapłacić jak za zajęcie pasa drogowego, czyli kilkadziesiąt groszy za metr kwadratowy za każdy dzień. W tym roku zapłacą tyle samo, bo sprawy nie rozstrzygnięto.

Nie ma już deptaków

Do sierpnia 2003 roku pasaż od miasta dzierżawiło Szczecińskie Centrum Renowacyjne. Umowy spółce nie przedłużono i dlatego deptakiem zarządza ZDiTM. SCR stara się odzyskać ten teren, ale miasto oddać go już nie może.

- Zgodnie z najnowszymi przepisami nie ma już czegoś takiego jak "deptak" - mówi Magdalena Michalska z ZDiTM. - SCR nie dopilnował, żeby jeszcze przed wejściem nowych przepisów przekształcić fragment ul. Bogusława w deptak, a teraz nie jest to takie proste.

W tym roku po staremu

Drogę trzeba przekwalifikować. Nie wiadomo, kto może to zrobić i w jakim trybie. Problem znany był już w ubiegłym roku, ale dopiero kilka dni temu, w lutym 2005 roku ZDiTM poprosił ministerstwo infrastruktury o opinię w tej sprawie.

- Zapytaliśmy w ministerstwie o to, czy można drogę powiatową przekształcić w drogę wewnętrzną, niepubliczną lub aleję spacerową - tłumaczy Magdalena Michalska z ZDiTM. - Czekamy na odpowiedź.

Nie ma szans na to, żeby szczeciński pasaż stał się w świetle prawa deptakiem w tym roku. Uliczka już świeci pustkami. Zostało tam zaledwie kilka knajpek.

- Mnie nie interesuje do kogo należy pasaż - mówi właścicielka lokalu na deptaku. - Tu nigdy za wiele się nie działo, ale od roku ta ulica jest martwa. Częściej można spotkać tu dilera narkotyków niż człowieka, który wybrał się na zakupy. Jak tak dalej pójdzie, to też stąd ucieknę.

Ministerstwo ma odpowiedzieć na pytanie ZDiTM w ciągu miesiąca. SCR i miasto zakłada, że zgodnie z prawem uda się zrobić deptak z drogi powiatowej. W przeciwnym razie pojawi się problem, co zrobić z istniejącym już pasażem. Wezmą w łeb także plany SCR, który chce stworzyć kolejne deptaki w mieście.

W planach jest zamknięcie także ulic Rayskiego i Jagiellońskiej.

Edyta Kossowska-Stanuch, prezes SCR

- Staramy się o przejęcie deptaku Bogusława. Czekamy na decyzję ministerstwa w tej sprawie. Mam nadzieję, że będzie ona dla nas korzystna. W przeciwnym razie trudno sobie wyobrazić ożywienie tego miejsca. Teraz deptak nie należy do nas. Zanim zorganizujemy tutaj imprezę musimy poprosić o wydanie zgody przez ZDiTM. Oni naliczą stawki, jakie trzeba zapłacić za zajęcie pasa drogowego i jednocześnie występują do prezydenta o umorzenie tej kwoty. Taka procedura obowiązuje przy każdej imprezie. To utrudnia nam życie, ale mimo to w tym roku zamierzamy na deptaku zorganizować mnóstwo imprez.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie