Dramatyczna sytuacja w Nowym Warpnie. Pieniądze są, ale ratowników nad wodą brakuje. Ile można zarobić?

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
W ubiegły mroku był również problem ze znalezieniem ratowników w Nowym Warpnie.
W ubiegły mroku był również problem ze znalezieniem ratowników w Nowym Warpnie. Marek Jaszczyński
Udostępnij:
Kąpielisko w Nowym Warpnie nie jest strzeżone. Brakuje chętnych do pełnienia służby. Gmina oferuje 4,5 tys. zł brutto i zakwaterowanie. Czy to mało? Okazuje się, że wielu ratowników zmieniło pracę w czasie pandemii.

Do pełnienia służby zgłosił się tylko jeden ratownik. Potrzebnych jest dwóch. Czyżby stawka 4 500 złotych była zbyt niska? Gmina bierze na siebie koszty zakwaterowania. Także w ubiegłym roku kąpielisko nie było strzeżone.

- Trudno powiedzieć, czy stawka jest niska. Wydaje mi się, że nie. Zwłaszcza, że praca na naszym kąpielisku nie jest trudna. Obszar do strzeżenia nie jest duży, praca nie jest tak ciężka jak nad morzem, bo woda jest spokojna - mówi Jarosław Burba, burmistrz Nowe Warpno. - Szczególnie, że to praca w sam raz dla osoby, która dopiero zaczyna pracą jako ratownik.

ZOBACZ TEŻ:

Przedstawiciel WOPR potwierdza, że jest problem ze znalezieniem osób. Obecnie są jeszcze miejsca, gdzie brakuje ratowników na pół czy cały etat. Swoje zrobiła pandemia, baseny pozamykano. Wiele młodych osób znalazło w trakcie pandemii inne, stałe zatrudnienie i nie są już zainteresowani pracą w ratownictwie wodnym latem.

W świetle ostatnich przepisów, na akwenach mogą się także pojawiać przedstawiciele innych prywatnych firm i dbać o bezpieczeństwo pływających.

- Jest jeszcze inny problem. Gmina mogła zlecić obsługę kąpieliska innym podmiotom. To aż 117 organizacji - mówi Apoloniusz Kurylczyk, prezes Zachodniopomorskiego WOPR. - Teraz faktycznie może być kłopot ze znalezieniem ratowników. Młodym ludziom suche ogłoszenie gminy nic nie powie, a szkoda, bo Nowe Warpno to piękne miejsce. Stawka, którą zaproponowała gmina to niewiele więcej niż wymagane minimum pracy przez miesiąc po 8 godzin dziennie.

Protest ratowników medycznych na Wałach Chrobrego w Szczecinie

Protest ratowników medycznych na Wałach Chrobrego w Szczecin...

WIDEO: Fala upałów przeplatana burzami

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Piotr Połata
Dzień Dobry, tak drodzy Państwo 4500zł brutto to mało. Takie zarobki można oferować za 168h pracy. Ratownik wodny który musi wciąż się doskonalić, regularnie się szkolić powinien zarabiać adekwatnie więcej. Przypomnijmy czytelnikom że ratownik wodny pracuje 31 dni po 8 godzin plus czas rozłożenia kąpieliska przed pracą oraz złożenie sprzetu po pracy. To mniej więcej, minimum 248 godzin w miesiącu.

3269 zł netto za 248 godzin to 13,18 zł na rękę za ....... (ratowanie życia i dbanie o zdrowie) a w rzeczywistości użeranie się z ludzmi którzy nie czytają regulaminu, nie rozumieją po co jesteśmy w tym miejscu i że pilnujemy ich bezpieczeństwa a nie rozkazujemy pijanemu waść panu.
Dodaj ogłoszenie