Dostali upomnienie za czynsz

Elżbieta Lipińska, 23 stycznia 2006 r.Zaktualizowano 
Pan Antoni wodę czerpie z rzeki. Teraz jest skuta lodem, więc idzie po nią z... łopatą. Herbatę przyrządza sobie w kuchni, która jest... na dworze.
Pan Antoni wodę czerpie z rzeki. Teraz jest skuta lodem, więc idzie po nią z... łopatą. Herbatę przyrządza sobie w kuchni, która jest... na dworze. Elżbieta Lipińska
Wezwanie do zapłaty zaległego czynszu otrzymało dwoje starszych osób, którzy żyją bez ogrzewania i wody. Mieszkają w lepiance i rozwalającej się chałupie.

O rodzinie Prostaków: 76-letniej Marii i 72-letnim Antonim, pisaliśmy wielokrotnie. Ostatnio latem, kiedy na dworze było ciepło. Niedawno otrzymali pocztą kilka urzędowych pism. Poprosili nas o ich przeczytanie.

Pan Antoni wyciąga je z lepianki. Okazuje się, że nie zostały nawet otwarte. Jedno z nich to upomnienie... za zaległy czynsz... za mieszkanie. Wymieniona jest tam kwota 1330 złotych i 20 groszy. Podpisała je pracownica Urzędu Miasta i Gminy w Drawnie. Takie samo pismo pokazuje pani Maria wyciągając je z szafy.

- Skąd ja wezmę tyle pieniędzy? - martwi się kobieta. - Ja mam tylko 500 złotych renty. Trzeba kupić chleb, kiełbasę do jedzenia i śrutę dla kóz .

Pan Antoni pokazuje kolejne pismo. Przyszło z urzędu Poczty Polskiej w Drawnie. Pan Antoni w którym proszony jest o wypełnienie ankiety dotyczącej jakości usług pocztowych.

Po wodę idzie z łopatą

Na krześle w domu pani Marii stoi wiadro z zamarzniętą wodą. - Zamarzła, to wezmę drugą. W studni jest dobra, ludzie z podwórka tu nawet przychodzą - mówi.
Jej mąż wodę czerpie z rzeczki. - Teraz jest lód i muszę go kuć - mówi staruszek, który po wodę idzie... z łopatą.

Na środku podwórza stoi prymitywna kuchnia, gdzie podgrzewa wodę dla zwierząt. - Poję je letnią wodą, żeby nie były chore - mówi i proponuje herbatę.

Rąbie drewno i wrzuca je do kuchni. W sobotę na dworze panował 11-stopniowy mróz. W jego lepiance nie ma ogrzewania. Legowisko o wymiarach mniej więcej dwa na trzy metry wymoszczone jest słomą.

- Mąż pod trzema kołdrami nie zmarznie - mówi żona. - Ja nie palę w piecu. Co będę paliła. Drzewo jest drogie. Mnie też ciepło. Jak gorąco to dobrze spać? - pyta kobieta. - Mam trzy pierzyny i trzy tapczany - mówi.

Zamiast firanek w oknach wiszą pajęczyny, na zbutwiałej podłodze stoją i leżą zbutwiałe meble. Taka sama jest też nigdy nie prana pościel i stosy śmieci wokoło. - Przyjdzie wiosna, to się posprząta. Z gminy zrobili mi schody - pokazuje wejście do domu. - Antek musi pilnować kóz, bo inaczej ukradną - twierdzi kobieta.

Jej mąż z zajmowanej przez lata ziemianki przeniósł się do tej, która służyła mu latem. - Jest ciepło. Dobrze tu mieszkać, nie ruszę się stąd. Koty ze mną śpią, bo szczurów tu dużo. Chodzą po głowie. Ogolę się dopiero w kwietniu, jak będzie trochę cieplej - mówi pan Antoni. - Mam jedenaście kóz. Trzeba je pilnować - potwierdza słowa żony i pokazuje prowizoryczne pomieszczenia dla zwierząt.

Co na to gmina?

Staruszkowie nie chcą przenosić się do domu opieki, choć pani Maria od czasu do czasu wyraża taką chęć.

- On sobie beze mnie nie poradzi - mówi o mężu.

Ireneusz Rzeźniewski, burmistrz Drawna latem obiecał postawienie kontenera w zagrodzie pana Prostaka. Okazuje się, że to nie taka łatwa sprawa, ponieważ teren nie należy do gminy, a do Agencji Nieruchomości Rolnych. Za płotem widać drewnianą ubikację, którą przywieźli pracownicy gminy. Co z czynszem?

- Urzędniczka wysłała ten dokument zgodnie z obowiązującą procedurą. W ślad za tym musi być wniosek o umorzenie, więc państwo Prostakowie czynszu nie zapłacą - mówi burmistrz, który jest zbulwersowany tym, że w mieszkaniu nie ma opału. - Jeśli okaże się, że pracownicy Ośrodka Pomocy Społecznej nie dopełnili swoich obowiązków, to zostaną wyciągnięte odpowiednie konsekwencje - mówi Rzeźniewski. - Nie pozostaje nam już nic innego niż podjęcie działań o ulokowaniu tego małżeństwa w domu opieki społecznej. Chociaż na zimę. Zwierzętami zaopiekuje się gmina - dodaje.

***

Dokumentalny film o życiu dwojga staruszków spod Drawna będzie można zobaczyć w środę w TVP3 o godzinie 18.30 w programie Wiesławy Piećko "Magazyn Reporterów".

polecane: Flesz - Co piąta transakcja będzie wymagać użycia PIN-u

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3