Człowiek na dachu

Maciej Janiak, 15 grudnia 2004 r.
Marcin Bielecki
Kilka godzin na dachu domku jednorodzinnego przy ulicy Bobrowej w Kijewie spędził 26-letni mężczyzna.

Sebastian S. z Golczewa na dach wszedł ok. godz. 11. Połamane dachówki wskazywały na to, że po dużej stromiźnie mężczyzna wszedł na szczyt dachu bez żadnego zabezpieczenia.

- Dachówek nazbierał i chce nimi rzucać, jak ktoś bliżej podejdzie - komentowali świadkowie wydarzenia. - Jakby chciał skoczyć, to by wszedł i skoczył. Nie wiadomo o co mu chodzi.

Mężczyzny na dachu nie rozpoznali okoliczni mieszkańcy.

Nieoficjalnie "Głos" dowiedział się, że Sebastian S. zapowiedział, że zejdzie z dachu, jeżeli na miejsce przyjedzie jego brat. Na pomoc mężczyźnie ruszyli policyjni negocjatorzy. Przed godz. 15 mężczyzna zszedł z dachu i został odwieziony do szpitala.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie