Coraz więcej kadrowiczek z Pogoni Baltica Szczecin

(paz)
Hanna Jaszczuk (z piłką) zadebiutowała w reprezentacji Białorusi.
Hanna Jaszczuk (z piłką) zadebiutowała w reprezentacji Białorusi. Sebastian Wołosz
Agata Cebula i Hanna Jaszczuk zadebiutowały w narodowych barwach swoich krajów. To kolejne, po Monice Stachowskiej i Małgorzacie Stasiak, zawodniczki powołane do seniorskiej reprezentacji z Pogoni Baltica Szczecin.

Obie zawodniczki Pogoni Baltica wystąpiły w miniony weekend w międzynarodowym turnieju w czeskim Chebie. 25-letnia Cebula zadebiutowała w barwach reprezentacji Polski w zremisowanym meczu z gospodyniami. Na pierwszą bramkę musiała jednak czekać do drugiego spotkania z Białorusią. W tym spotkaniu Cebula zdobyła dwie bramki, a w drużynie rywalek jedno trafienie zaliczyła Jaszczuk. 27-letnia Białorusinka w każdym spotkaniu turnieju w Czechach rzucała po jednej bramce. Jej debiut przypadł na czwartkowe spotkanie ze Słowacją. Temu rywalowi cztery bramki rzuciła Cebula. Rozgrywająca Pogoni cieszy się z otrzymanej szansy.

- Jest to bardzo fajne przeżycie. Bardzo dużo się nauczyłam, mogłam podpatrywać zawodniczki, które mają większy bagaż doświadczeń ode mnie. Była to dla mnie znakomita lekcja, a jednocześnie wiem, ile mi jeszcze brakuje i ile muszę pracy wykonać, aby osiągnąć taki poziom - powiedziała Cebula dla oficjalnej strony Pogoni.

Selekcjoner Kim Rasmussen zabrał do Czech 17 zawodniczek z polskiej Superligi. Z Pogoni powołał też Monikę Stachowską, etatową reprezentantkę. Ciągle kontuzję barku leczy Małgorzata Stasiak, także regularnie powoływana do kadry.

- Wszystko jest w porządku, ale nie jestem w stanie powiedzieć, kiedy wrócę na boisko. Czeka mnie jeszcze jedna konsultacja medyczna. Po niej będę mądrzejsza - twierdzi Stasiak.

Jaszczuk na powołanie do reprezentacji Białorusi pracowała od dłuższego czasu. Do Pogoni trafiła w styczniu 2012 r. wraz z dwiema rodaczkami: Natalią Kurjanowicz i Volhą Piatrovą. Początkowo najlepiej szło tej ostatniej, która imponowała skutecznością i pięknym warkoczem. Potem doznała jednak kontuzji kolana i nie wróciła do dawnej dyspozycji. Wraz z Kurjanowicz odeszła z Pogoni przed sezonem 2013/2014.

- Na początku po ich odejściu było mi ciężko - przyznaje Jaszczuk. - Ale przez to, że spędzałam z nimi większość czasu, to miałam trudności z nauką języka polskiego. Poszłam jednak do szkoły językowej, byłam w niej trzy miesiące i zrobiłam duże postępy.

Najbliższy ligowy mecz Pogoni już w sobotę w hali Arena Szczecin z Samborem Tczew, beniaminkiem rozgrywek.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie