Co oburzyło radną Prawa i Sprawiedliwości w szczecińskiej Filharmonii. Żadnego incydentu nie było - twierdzi filharmonia

Bogna Skarul
Bogna Skarul
W piątek Agnieszka Kurzawa, radna Prawa i Sprawiedliwości, złożyła w szczecińskiej radzie Miasta interpelację, w której wyraża swoje oburzenie na to co 6 stycznia zdarzyło się w szczecińskiej Filharmonii.

- Podczas koncertu w Filharmonii Szczecińskiej 6 stycznia 2019 roku BBC Symphony Orchestra odbyła się premiera utworu skomponowanego przez Pana Pawła Szymańskiego, który dostał przyzwolenie również na swój happening polityczny prezentując koszulkę z hasłem "Konstytucja" jednoznacznie skojarzonym do pewnej grupy politycznej - pisze w swojej interpelacji do prezydenta miasta radna Agnieszka Kurzawa. - Wielokrotnie podczas koncertów w Filharmonii kompozytorzy zasiadając na sali byli wskazywani przez dyrygenta „bez blasku świateł” i miejsca na swoje manifestacje. Podczas wspomnianego wydarzenia kompozytor został oświetlony reflektorami, a także miał przestrzeń do wyeksponowania swoich poglądów politycznych – ze świadomością władz Filharmonii - sugeruje radna.

I dodaje: - Jeszcze niedawno, w sierpniu 2018 roku dyrektor Filharmonii Szczecińskiej Pani Dorota Serwa słusznie stwierdziła na temat wycofania siedmiu prac o wymowie politycznej z wystawy artystycznej Andrzeja Błażejczyka w Filharmonii, że „Zależało nam, by była ukierunkowana na walor artystyczny, nie ideologiczny. By miała walor galerii sztuki, a nie wchodziła w polemikę, która jest nam obca, jako instytucji muzycznej (…)Filharmonia jest instytucją artystyczną, muzyczną, galeria stanowi dopełnienie naszej działalności; staramy się dobierać wystawy tak, by korespondowały z programem artystycznym głównego nurtu naszej działalności, lub by miały charakter neutralny. Dbamy o to, by filharmonia była rozpoznawalna przede wszystkim jako instytucja, ukierunkowana na promocję muzyki (…) Stoimy na stanowisku, że Filharmonia powinna być miejscem, w którym jesteśmy wolni od polemik pozaartystycznych”.

Prosi też o ustosunkowanie się, czy samorządowa instytucja kultury prowadzona przez Gminę Miasto Szczecin i Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego powinna być zaangażowana w polityczne spory i publiczne manifestowanie poglądów, czy jest to incydent, który Pan Prezydent Szczecina i władze Filharmonii potępiają.

- Nie ma jeszcze odpowiedzi na tę interpelację radnej - mówi Łukasz Kolasa z biura prasowego prezydenta miasta i podkreśla, że jako pierwsza taka odpowiedz otrzyma radna. - Poza tym mamy 14 dni na odpowiedź na interpelacje - dodaje.

Katarzyna Plater – Zyberk, rzecznik prasowy Filharmonii im. M. Karłowicza w Szczecinie przyznaje, że już wysłała odpowiedź do magistratu w sprawie koncertu 6 stycznia.

- Żadnego incydentu podczas koncertu nie było - tłumaczy. - Tak naprawdę nie wydarzyło się nic. My nie ingerujemy w to jak zachowuje się dyrygent, kompozytor. Nasz oświetleniowiec zachował się jak najbardziej prawidłowo. Kiedy na scenę chciał wejść z widowni kompozytor to naturalnie jest to, że oświetleniowiec "utorował" mu drogę między rzędami, aby się nie potknął - twierdzi i dodaje: - Filharmonia w Szczecinie, to instytucja, której zadaniem jest promowanie i prezentowanie szeroko pojętej kultury muzycznej. Dokładamy wszelkich starań, by wymiar artystyczny organizowanych wydarzeń był na jak najwyższym poziomie, a publiczność oraz zapraszani artyści mogli poczuć się wyjątkowo. Koncert BBC Symphony Orchestra, był unikatowym na skalę kraju wydarzeniem - zarówno pod względem prestiżu, jakim był występ londyńskiej orkiestry, jak i na program samego koncertu - podkreśla rzeczniczka. - Wśród wykonywanych utworów znalazł się między innymi "Fourteen Points: Woodrow Wilson Overture" - kompozycja napisana na specjalne zamówienie BBC przez Pawła Szymańskiego, jednego z czołowych współczesnych kompozytorów polskich. Wykonanie dzieła w Filharmonii w Szczecinie było jego polską premierą, a na sali, na specjalne zaproszenie orkiestry, obecny był sam kompozytor, co jest naturalne podczas wydarzeń, jakimi są premiery - opisuje. - Od przyjętych w świecie standardów w żaden sposób nie odbiegało zachowanie dyrygenta, który po zakończeniu utworu zwrócił się w jego stronę dziękując i gratulując, ani zachowanie kompozytora, który podał rękę dyrygentowi i koncertmistrzowi i ukłonił się publiczności. Dokonał tego nie wchodząc nawet na scenę, by nie zaburzać ciągłości przekazu artystycznego.

- Podczas koncertu nie doszło do żadnej sytuacji, która miałaby znamiona manifestu politycznego i nie należy doszukiwać się go w zwyczajach przyjętych w świecie muzycznym i zachowaniu artystów - podkreśla rzeczniczka szczecińskiej filharmonii. - Stroje melomanów i gości uczestniczących w wydarzeniach odbywających się w Filharmonii w Szczecinie są kwestią prywatną, w którą instytucja nie ingeruje.

ZOBACZ TEŻ:

Paweł Adamowicz nie żyje. Szczecin przeciw przemocy. Hołd dla prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza [WIDEO, ZDJĘCIA]

Paweł Adamowicz nie żyje. Szczecin przeciw przemocy. Hołd dl...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Pan Waldek
PiS ma alergię na słowo "Konstytucja". Pani radna niech się lepiej zajmie sprawami miasta, ponoć po to kandydowała na radną.
Dodaj ogłoszenie