Ciekawa wystawa Waldemara Widły w Choszcznie

Marek Huet
Waldemar Widła z jedną ze swoich prac.
Waldemar Widła z jedną ze swoich prac.
To wprawdzie już dwunasta wystawa Waldemara Widły, ale dopiero pierwsza w rodzinnym mieście. Jego prace można oglądać do 11 marca w Małej Galerii Choszczeńskiego Domu Kultury.

Ekspozycja nosi nazwę "Wyczarowane w drewnie". Wśród prawie czterdziestu prac są kobiece akty, ludzkie twarze, perełki choszczeńskiej architektury, motywy muzyczne, abstrakcje, przyroda i zwierzęta oraz pejzaże, które lubi najbardziej.

Wszechstronna tematyka obejmuje wspomnienia z artystycznych plenerów. Wprawna ręka rzeźbiarza wyczarowała klimat praskich uliczek i łemkowską studnię. Znaleziony przypadkiem korzeń z górskiego strumienia i umiejętnie obrobiony przez artystę żywo przypomina rybę i przywołuje wspomnienia z Wołosatego w Bieszczadach.

Zaczął dzięki żonie

68-letni plastyk największe sukcesy odnosi w drzeworycie. To dzięki żonie Barbarze. Jej domeną były exlibrisy, które porzuciła dla obrazów. Wspólnie prowadzą w mieście Galerię Autorską "Dziupla". Pani Barbara nie tylko rozbudziła w mężu plastyczną pasję, ale jest też jego menedżerem. Oboje są członkami Stowarzyszenia Twórczego "Wena" w Gorzowie Wlkp., Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Twórców Kultury w Szczecinie oraz Klubu Plastyka "Impresja" przy Choszczeńskim Domu Kultury.

Liczy się precyzja

- Uprawiam najtrudniejszą technikę graficzną - tłumaczy pan Waldemar. - Na wcześniej wygładzonej desce z lipy lub olchy odbijam na lewą stronę przygotowany na kalce technicznej rysunek. Później wycinam z odpowiedniej strony za pomocą dłutek.

Okazuje się, że czasem pechowe uderzenie w niewidoczny sęk potrafi zniweczyć całą dwutygodniową pracę. Tyle mniej więcej trwa przygotowanie jednej matrycy.

- Chcąc uzyskać czarny rysunek na białym tle musimy wyciąć w drewnie całe tło, pozostawiając wypukłe linie rysunku - wyjaśnia artysta. - Jeżeli natomiast zależy nam na odwrotnym efekcie, czyli na białym rysunku na czarnym tle, to wystarczy wyciąć linie rysunku i pozostawić wypukłe tło.

Aby dopełnić efektu, pan Waldemar pokrywa farbą drukarską wypukłe części deski, przykrywa papierem i odbija na ręcznej prasie. Z jednego drzeworytu może wykonać tylko siedem odbitek, które traktowane są jako oryginały. Każdej nadaje kolejny numer. Pozostałe sztuki są już tylko reprodukcjami.

W kraju i zagranicą

Twórczy dorobek Waldemara Widły jest doceniany podczas konkursów regionalnych, krajowych i międzynarodowych. W Lesznie na konkursie ogólnopolskim odebrał I i II nagrodę, w Ińsku był dwukrotnie laureatem "Złotej Rybki", a podczas Wojewódzkich Przeglądów Prac Plastyków Nieprofesjonalnych w Trzebiatowie w 2007 r. oraz w Wałczu w 2008 r. uzyskał tytuł laureata.

Od pięciu lat jest zapraszany na Międzynarodowy Konkurs Technik Graficznych w hiszpańskim Olot. Podczas "30 Dies de Granat a Olot" jego grafiki trzykrotnie zdobywały wyróżnienia.

Artysta wystawiał się również w Berlinie. W tym roku prawdopodobnie zawiezie własne prace do Drezna. Wcześniej zobaczą je mieszkańcy Gorzowa Wlkp. i Świnoujścia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie