Chcą pracować, ale nie mogą. Przez zamkniętą granicę. Będzie protest!

Bogna Skarul
Bogna Skarul
Od ponad miesiąca nie mogą dostać się do swoich domów, albo do pracy, nie mogą iść do swojego lekarza, a czasem nawet otrzymać recepty na leki.

Większość z nich jest zamknięta w swoich domach, choć mogliby chodzić do pracy. Niektórzy już tę pracę stracili. Niektórzy stracili już swoje firmy. Wszystko przez granicę, która zatrzymała ich życie po polskiej, albo niemieckiej stronie, ale przede wszystkim pozbawiła dochodów.

- Jesteśmy pracownikami transgranicznymi i wielu z nas przez lata codziennie kursowało między Szczecinem, a miejscowościami po niemieckiej stronie granicy – mówi Marta Szuster, która mieszka w Niemczech. – Jedni mieszkali w Szczecinie i do pracy dojeżdżali do Niemiec, drudzy znaleźli po stronie niemieckiej mieszkanie, ale pracowali w Polsce. Jest nas w regionie zachodniopomorskim około 7 tysięcy rodzin. To spora grupa, która z dnia na dzień straciła możliwość pracy, kontaktu z bliskimi, często nauki. A to wszystko przez granicę, która przez lata całe była niemal niewidzialna, a teraz stała się dla nas przeszkodą nie do zdobycia. Stała się barierą nie do przeskoczenia.

CZYTAJ TEŻ:

O swoim zrujnowanym życiu wielokrotnie pisali do władz miasta, województwa, kraju. Prosili o pomoc, bo nijak nie mogą zrozumieć, dlaczego tak bardzo stali się raptem niebezpieczni.

- Przecież prowadzimy życie jak każdy obywatel Polski – opowiada Marta Szuster. – Siedzimy w swoich domach, na zakupy jeździmy raz na dwa tygodnie, zakładamy maseczki, izolujemy się od innych. Czym ten przejazd samochodem, bo większość z nas tak się właśnie porusza, przez polsko-niemiecką granicę jest bardziej niebezpieczny niż przejazd tramwajem czy autobusem w Szczecinie z prawobrzeża na lewy brzeg? – pytają.

CZYTAJ TEŻ:

Już w połowie marca, kiedy władze polskie zamknęły granice, mówili o swoich problemach.

- Pisaliśmy listy, prośby do różnych władz. Wszystko na nic – mówią mieszkańcy przygranicznych regionów i to nie tylko z województwa zachodniopomorskiego, ale też z terenów transgranicznych wzdłuż polsko-niemieckiej i polsko-czeskiej granicy. – W sumie jest nas ponad 170 tysięcy pracowników, z rodzinami to grubo ponad 300 tysięcy osób.

ZOBACZ TEŻ:

Ten brak reakcji władz i zrozumienia ich sytuacji spowodował, że postanowili powiedzieć o tym głośno. Umówili się, że w piątek na przejściach granicznych polsko-niemieckich i polsko-czeskich o godzinie 19 spotkają się, aby zaprotestować.

W naszym regionie te protesty odbędą się w Rosówku i w Lubieszynie. Protest po niemieckiej stronie został zgłoszony do władz i będzie miał oficjalny charakter.

- Wzdłuż przejścia oficjalnie, w odpowiednich odległościach ustawi się 20 osób – opowiada Marta Szuster, organizatorka protestu. – Będziemy mieli flagi unijne, polskie i niemieckie.

CZYTAJ TEŻ:

Monika Płusko-Żurawik zajmuje się organizacją protestu po polskiej stronie w Rosówku.

- Niestety, nie mamy takich możliwości jakie są w Niemczech – mówi. – U nas nie ma zgody na żadne zgromadzenia. Zapraszamy więc na spacer – na spacer obywatelski. Można przyjechać samochodem, albo na rowerze. Jest parking, ale trzeba zachować odległości i koniecznie mieć maseczki.

CZYTAJ RÓWNIEŻ:

W środę do marszałek Sejmu RP Elżbiety Witek list napisali parlamentarzyści Koalicji Obywatelskiej. Osobny list w tej sprawie do wojewody zachodniopomorskiego wysłał też w środę prezydent ze strony polskiej Euroregionu Pomerania. Pisze w nim jakie można podjąć prawne kroki, aby sytuacje transgranicznych pracowników rozwiązać.

Poczytaj, pooglądaj, dowiedz się więcej

ZOBACZ TEŻ:

ZOBACZ TEŻ:


  • Podejrzewasz, że masz koronawiursa?

  • Ilu jest zakażonych?

  • Zobacz koniecznie:

warto wiedzieć:

  • Osoby
    zainfekowane
    192 539
  • Ofiary
    śmiertelne
    3 721
  • Osoby
    hospitalizowane
    8 962
  • Osoby w
    kwarantannie
    289 447
  • Osoby
    wyzdrowiałe
    95 956

Zaktualizowano: 20 października, godz. 10:37, Ministerstwo Zdrowia


Bądź na bieżąco i obserwuj:

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Przecież Polacy dostali wybór. Mogli sami zdecydować. Czy mi żal pana który zrezygnował z pracy i wrócił do Polski do swojej bezrobotnej żony i dziecka, któremu czeska firma proponowała za darmo pokój w hotelu i kontynuację pracy? Nie! Pan sam wybrał bezrobocie w Polsce. A takich przykładów jest mnóstwo.

p
pis_to_zło

Jaki sens pozywać pańswo, jak sam sobie będziesz płacił odszkodowanie, trzeba pozwać konkretne osoby "decyzyjne", morawiecki (pinokio) szumowski (rudy) = kaczyński (karzeł-żyd)

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3