Chcą ożenić PŻM ze Stocznią Gdańską

Krystyna Pohl, 8 marca 2006 r.Zaktualizowano 
Polska Żegluga Morska ma kupić akcje Stoczni Gdańskiej, a tym samym pomóc jej się usamodzielnić. Taki pomysł od pewnego czasu prezentują media. Jego autorem mają być działacze stoczniowej Solidarności i tamtejszego PiS.

- Nie my jesteśmy autorami tego pomysłu - zaprzecza Karol Guzikiewicz, wiceprzewodniczący Solidarności w Stoczni Gdańskiej. - My chcemy jak najszybszego odłączenia od Stoczni Gdynia. To minister skarbu zadecyduje kto ma być naszym inwestorem. Wiem o rozmowach z grupą norweską, ale o PŻM pierwsze słyszę.

W Szczecinie informacja wywołała szok i zdumienie. W PŻM mówią, że jest to próba zniszczenia silnego, zdrowego przedsiębiorstwa żeglugowego przez wyssanie z niego pieniędzy. Krzysztof Gogol, doradca dyrektora PŻM ds. mediów zaznacza, że do firmy oficjalnie nie wpłynęła żadna propozycja.

- Informacje mamy jedynie z mediów - mówi Gogol. - A to za mało, żeby merytorycznie dyskutować. Dla nas najważniejszą sprawą są budowy nowych statków. Jest to zadanie priorytetowe i cały wysiłek finansowy jest skierowany na te inwestycje.

Gogol przypomina, że zgodnie z planem inwestycyjnym PŻM i strategią rozwoju przedsiębiorstwa, do końca 2015 roku mają być wybudowane 34 statki.

Chory pomysł

Mirosław Folta, przewodniczący rady pracowniczej PŻM, określa krążące informacje bardziej dosadnie. - Ten pomysł mariażu PŻM ze Stocznią Gdańską jest chory i niedorzeczny, z tego nic dobrego dla armatora nie wyniknie - podkreśla. - Stocznia Gdańska jak wampir wyssie z nas pieniądze. Żadnej stoczni i armatorowi nie jest po drodze. Stocznia zawsze chce sprzedać swoje statki jak najdrożej, a armator kupić jak najtaniej. Nie ma zbieżności interesów. A gdy zacznie się bessa na rynku okrętowym, to stocznia pociągnie na dno armatora. Nam są potrzebne pieniądze na budowę statków, a nie na księżycowe inwestycje. Trzeba też pamiętać o tym, że PŻM jest przedsiębiorstwem państwowym i bez zgody rady pracowniczej nie może angażować się w nie sprawdzone inwestycje - dodaje.

Podobnie ostro pomysł łączenia PŻM ze stocznią określa poseł Krzysztof Zaremba (PO). - Te informacje są dowodem na to, że politycy nie powinni się mieszać do gospodarki - zaznacza. - A ratowanie Gdańska przy pomocy Szczecina, to najgorszy pomysł jaki może być. Gdyby do tego doszło, to PiS byłby odpowiedzialny za zniszczenie silnego, zdrowego przedsiębiorstwa jakim jest PŻM. Składam w tej sprawie interpelację do premiera Marcinkiewicza.

Dobro regionu najważniejsze

Jacek Piechota (SLD) też uważa, że takie łączenie stoczni z armatorem, to bardzo zły pomysł. Mówi, że aby wypić piwo nie kupuje się browaru. PŻM to armator funkcjonujący na międzynarodowym rynku i nie może być uzależniony od jednej stoczni, musi mieć możliwość zakupu statków po konkurencyjnych, korzystnych dla niego cenach. - Stocznia potrzebuje bardziej inwestora branżowego, a nie armatora - uważa Piechota. - Jeżeli nie zwycięży zdrowy rozsądek, to ten pomysł może w krótkim czasie zniszczyć jedno i drugie przedsiębiorstwo.

Joachim Brudziński (PiS) podkreśla, że jest politykiem regionalnym i na sercu przede wszystkim leży mu dobro regionu. - Niewiele wiem na temat koncepcji połączenia PŻM ze Stocznią Gdańską - przyznaje. - Ale pytałem pana Brzezickiego, doradcę premiera i on mi powiedział, że to może być dobry deal dla PŻM. Będę się starał uzyskać więcej informacji na ten temat, chce też porozmawiać z armatorem i przede wszystkim z ministrem skarbu Wojciechem Jasińskim.

Doradca nie popiera

Często pojawiają się informacje, że pomysł mariażu armatorsko-stoczniowego popiera Paweł Brzezicki, doradca premiera. On pytany, stanowczo temu zaprzecza. - Nie jest to mój pomysł - zapewnia. - Od dwóch miesięcy nie zajmuję się żadną stocznią. W Trójmieście jest atmosfera gorąca i rodzą się różne pomysły. Być może ktoś uznał, że skoro izraelski armator może kupić akcje Stoczni Gdynia, to polski może nabyć akcje Stoczni Gdańskiej. Ja nie mam z tym nic wspólnego i nie wiem kto mi buty szyje.

polecane: Wyniki wyborów parlamentarnych 2019

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3